Lekarka z Rudy Śląskiej mówi bez ogródek: Kiedy jakiś idiota powie, że wirusa nie ma, to jakby mnie uderzył w twarz

OPRAC.:
Katarzyna Pachelska
Katarzyna Pachelska

Wideo

Zobacz galerię (8 zdjęć)
Ada Rozewicz, ceniona lekarka rodzinna z Rudy Śląskiej, szefowa przychodni Szpakmed na Goduli, zamieściła post na Facebooku, w którym tłumaczy się ze swojego "braku zaangażowania". - Zabrakło im zaangażowania, tak twierdzą niektórzy mówiąc o pracownikach służby zdrowia - pisze dr Rozewicz. - Nie mam nic do dodania na własne usprawiedliwienie. Przepraszam, zabrakło mi zaangażowania. Pracuję zbyt mało, zbyt krótko. W minione dni nie wracałam do domu przed dwudziestą trzecią, a mogłabym pracować jeszcze po północy - dodaje.

Ada Rozewicz jest doktorem nauk medycznych z Rudy Śląskiej, specjalistą chorób wewnętrznych i medycyny rodzinnej. Pracuje w przychodni Szpakmed. Jest tam dyrektorem ds. medycznych i kierownikiem Oddziału Szpakmed - Godula. W 2019 r. w plebiscycie "Dziennika Zachodniego" Hipokrates zdobyła I miejsce w kategorii "lekarz rodzinny" w Rudzie Śląskiej. Prowadzi również zajęcia na jednej z katowickich uczelni.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA

Za zgodą Ady Rozewicz, publikujemy całą treść posta, zamieszczonego przez nią na Facebooku w sobotę 17.10 2020.

"Zabrakło im zaangażowania, tak twierdzą niektórzy mówiąc o pracownikach służby zdrowia.
Nie mam nic do dodania na własne usprawiedliwienie.
Przepraszam, zabrakło mi zaangażowania.
Pracuję zbyt mało, zbyt krótko. W minione dni nie wracałam do domu przed dwudziestą trzecią, a mogłabym pracować jeszcze po północy. Tak, zabrakło mi zaangażowania.

3b8092e3-e910-a879-fbad-85ae5f954cf1,bf3dff7f-8ae4-6fe2-0f67-9b078ccb112c

W piątek przywitałam cudokoty nie tak późno, jak na standardy tego tygodnia, przed dwudziestą drugą.
Wcześniej udałam się na wizytę do młodego mężczyzny z długotrwałą temperaturą, kaszlem, niewielkimi dusznościami.
Wiem co myślą durnie, przecież to objawy grypy, czemu więc "szaleję". Covid to podstępny wirus/gad oszukuje, by nagle zaatakować, nie nie ! Nie tym razem, nie oszukasz mnie, gadzie.

Jacek Sasin wątpi w zaangażowanie lekarzy. Nawet nie przepro...

Wczoraj rano zmarł mi pacjent. Ktoś kogo bardzo szanowałam i ceniłam, dobry i mądry człowiek. Niemal cały czas o nim myślę. Tego młodego mężczyzny o grypopodobnych objawach nie zamierzam stracić.

Jak wspomniałam, pojechałam do niego późnym wieczorem na wizytę, zebrałam wywiad, zbadałam klinicznie, nie tak ciężki, badam dodatkowo saturację. Pulsoksymetr prawdę powie, nie pozwalam się chorobie oszukać. Wezwałam pogotowie, ciekawe gdzie go zawiozą, pewno tam, gdzie będą wolne miejsca. Nie czekałam zbyt długo.

Miałam szczęście. Karetki jeżdżą po całym Śląsku, by znaleźć wolne łóżko w szpitalu, mogłam czekać długo.
Brakuje karetek, lekarzy, pielęgniarek, ratowników, miejsc w szpitalach, oczywiście to wina nas, personelu medycznego, brak nam zaangażowania.

Nim zabrali chorego, chwilę z nimi rozmawiałam, mają najlepszy ogląd tego, co się dzieje. Jeżdżą po wszystkich ośrodkach.

Nie przeocz

Zaczyna brakować wolnych łóżek. Czasami trzeba jechać kilkadziesiąt kilometrów, chociaż w naszym regionie jest szpital przy szpitalu.

W tym tygodniu nie miałam czasu jeść śniadań w domu. Kupowałam je w drodze, pączki angielskie są najpraktyczniejsze, nie kruszą się, nie bałaganię więc w aucie i są smaczne, popijam je kawą latte, gdy dojeżdżam do pracy - jestem po śniadaniu.

Obecnie pracuję już cały czas w tzw. "barierze" maska z dobrym filtrem, okulary, fartuch, wczoraj dodałam przyłbicę - nie chcę "wylecieć" z pracy na kwarantannę. Trudno w tych warunkach coś zjeść i wypić.

Nie powinnam tracić czasu na posiłek, może warto ze śniadań zrezygnować w samochodzie, w drodze, mogłabym załatwiać teleporady. Nie robię tego. Tak właśnie, w ten sposób, widać mój brak zaangażowania.

Oprócz codziennej pracy, są dni gdy mam całodobowy dyżur pod telefonem, niechętnie wstaję o trzeciej w nocy, zimno, nieprzyjemnie - ale nie narzekam, nikt mi przecież nie każe, sama tak wybrałam, ale jestem niezaangażowana.

Oprócz COVID-u są inne schorzenia, staram się nimi zajmować dalej. Pozostałe choroby nie zniknęły. Tych bez choroby zakaźnej, jeśli tego wymagają, staram się badać w poradni.

Jest zaraza, to zły okres dla wrażliwców. Próba samobójcza, jadę nad ranem. Nie chcecie zobaczyć matki gdy...
Nie jestem z betonu, gotuje się we mnie wiele emocji, pozostawię, je dla siebie, lecz zdradzę jeden sekret, może jeszcze tego nie wiecie, jest "Wojna"!

Do domu wracam późną nocą, na stacji benzynowej kupuję wegetariańskiego hamburgera, w ten sposób żywię się przez kilka dni - tak wygląda obiad i kolacja. Dieta zmienną powinna być, zmieniam więc menu. W piątek w miejsce buraczanego burgera zamówiłam wegetariańskiego hot-doga, zjadłam nocą w domu. Zawsze przed spaniem słucham muzyki z płyt winylowych, tylko jedną stronę, nie mam więcej czasu. Wcześniej parzę czarną herbatę z odpowiednim rytuałem, wypijam filiżankę niebiańskiego naparu, podjadam konfitury z płatków róży. Wreszcie przytulam cudokoty, zasypiam.

Musisz to wiedzieć

Czemu śpię?! Powinnam być bardziej zaangażowana, najlepiej nie spać.

Budzę się, jak na moje zwyczaje, dość późno, przed szóstą. Nie chcę zrezygnować z hiszpańskiego, uczę się trochę, nim wstanę.
Godzina przed snem i ta po przebudzeniu pozwalają zachować równowagę, dają energię na cały dzień.

Jesteśmy czerwoną strefą, cała Polska mam wrażenie powinna być czerwoną strefą, niedługo tak pewno się stanie.

Zobacz koniecznie

COVID jest niemal wszędzie, gdy jakiś idiota powie mi, że nie ma wirusa, to tak jakby mnie uderzył w twarz. Tak to czuję, ostrzegam, nie będę, gdy te bzdury usłyszę, uprzejma.

Nie jestem na pierwszej linii, na drugiej już tak. Niewątpliwie mam lżej niż wiele koleżanek i kolegów.

Przed chwilą zadzwoniłam do szpitala, gdzie trafił ten młody mężczyzna którego badałam wczoraj nocą, z chorobą dla wielu inteligentnych odwrotnie, "mentalnych wyznawców płaskiej ziemi", będącej tylko ciężką grypą. Idioci!

COVID się potwierdził. Dobrze, że jeżdżę do pacjentów szpakobusem, w nim czuję się bezpieczna.
Wykonano tomografię komputerową, ma zajęte chorobowo siedemdziesiąt procent płuc. Nadal nie chcecie wierzyć w COVID?

Dr n med. Ada Rozewicz

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fak dakters

ło ol fak dy łajt mafija

G
Gość

To nieźle XD. Koronaściema , przesadzają niektórzy ,tego nie ma

G
Gość

Kto ma taką lekarkę rodzinną jest prawdziwym farciarzem! Brawo, ale proszę dbać o siebie!

G
Gość

Wirusek jest i leczy sie metodami których

Przeciętni lekarze nie znają a Ci co wiedzą to im zabroniono bo są procedury a odejście od nich spowoduje pozbawienie prawa wykonywania zawodu..

G
Gość

Jeśli "lekarz" z pogardą mówi o tych co mają inne zdanie na temat Covid 19 nazywając to idiotą. Dla mnie już dawno winien wylecieć z zawodu!! Takie słowa pogardy w ustach niby bardzo zapracowanego lekarza są niegodne wręcz dyskredytujące go jako czlowieka. Zjedz sobie szanowna pani tą potrawę wegańską i powiem iż robisz to za kasę i to nie małą,a żeś pazerna to tłumczysz to chęcią pomocy

V
Vicky

Serio kobieto troche dystansu wiem ze masz ciezki zawod ale tak sobie wybralas nie radzisz sobie to zmien prace a co do virusa kazdy ma prawo do swojej opini I to ze ty myslisz lub uwazasz ze cos takiego jak virus istnieje to twoja sprawa ale nie narzucaj ludziom swojej opini z kuli tego ze pracujesz w sluzbie zdrowia bo wystarczy troche pomyslec, poczytac zastanowic sie i samo sie nasuwa ze to jest poprostu jedna wielka sciema na skale globalna toz oni lepiej na tym wyszli jak by wojne rozpoczeli tu jak zwykle chodzi o kase i jeszcze pare innych rzeczy ale to zostawiam kazdemu do myslenia ja swoje wiem i nikt mnie nie przekona ze jakis pseudo virus istnieje haaaaaaaaa

W
Wieśka
17 października, 17:11, Gość:

To, że jest Pani lekarzem nie upoważnia Pani do obrażania ludzi. Mało tego wymaga się od Pani więcej. Oczywiście bardzo współczuję, że wybrała Pani sobie taki zawód ale zawsze można iść do pracy na kasie w Lidlu czy Biedronce. Będzie miała Pani wreszcie święty spokój i więcej czasu na naukę języków. Życzę więcej empatii i głębszej refleksji nad publicznymi wystąpieniami.

17 października, 20:05, Gość:

To że jesteś idiotą nie sprawia że nie będziesz debilem.

A ty k.u.r.w.ą

W
Wieśka
17 października, 23:16, Ja:

Takie zaangażowanie niestety jest wielką rzadkością w zawodzie lekarza... Od dwóch tygodni próbuję się doprosić o przebadanie - osłuchanie u lekarza w poz. Niestety, jedyne co mi proponują to teleporada, na którą trzeba się z kilkudniowym wyprzedzeniem umówić. Po kolejnej teleporadzie i zwolnieniu znowu szansy na osłuchanie oskrzeli brak. Takie jest zaangażowanie większości z was - niestety, liczy się kasa a nie pacjent. Więc powodzenia żeby nie straciła Pani tego powera.

K.u.r.w.a zaangażowanie chyba na pieniądze. Znalazła się jakaś idiotka która dostała kupę kasy za takie pier.d.o.lenie A wy łykacie jak pelikany.

W
Wieśka
18 października, 23:09, Gosc:

To nie są idioci tylko wariaci i ich powinno się leczyć pod przymusem.

Pier.d.o.l się psychopato j.e.b.a.n.y !

Jak ja cię q.r.w.o wylecze pod przymusem to będziesz żałował że się urodziłeś! Gnida p.i e.r.d.o.l.o.na

G
Gość

Smantycocid do gazu

g
gość
19 października, 9:03, aga:

Wielkie podziękowania do Pani doktor za wszelkie zaangażowanie i pomoc. Proszę ignorować wpisy ludzi, których wiedza (jej brak) medyczna jest porażająca, a ktoś kto nie posiada tej wiedzy tłumaczy wszystko tak jak jest mu wygodnie, najczęściej negując istnienie tego czego nie rozumie. Wielu negujących istnienie Covid19 powołuje się na statystyki umieralności, inni na brak znajomych chorych na to, jeszcze inni że to światowa ściema mająca zniszczyć wiele gospodarek...

ago, ależ ja nigdy nie negowałem istnienia wirusa, ba idę dalej niż większość ludzi i jestem zdania, że chińczycy go wypuścili aby spacyfikować Hong Kong. Masz rację, powołuję się na statystyki, np te

https://www.rp.pl/Dane-gospodarcze/308069927-Pandemia-nie-zwiekszyla-liczby-zgonow-w-Polsce.html

https://www.bankier.pl/wiadomosc/W-lipcu-mniej-zgonow-niz-rok-temu-i-zdecydowanie-mniej-malzenstw-7967299.html

I te

https://www.euromomo.eu/graphs-and-maps

Do tego pokazuję ile osób umiera na inne choroby, bo ludzie nagle odkryli, że żyjemy wiecznie, tu:

https://www.rp.pl/Zdrowie-/190119914-10-chorob-na-ktore-umiera-najwiecej-osob-na-swiecie.html

Wstaw tam wyniki koronki, tylko musisz uwzględnić słowa prezentera z TVP o metodologii liczenia ofiar wirusa, konkretnie te:

https://youtu.be/v6-ZSv0Ccjc

Gdzie zatem masz swoją pandemie? I tak, znam osoby z ciężkim przebiegiem koronki.

Czemu zatem do tej pory nie zamykano nas w domach, nie kazano nosić szmat na twarzy skoro powinna być ogloszona pandemia:

Choroby wieńcowej, pochpu, udaru, gróźlicy, raka, hiv i wreszcie biegunki?

a
aga

Wielkie podziękowania do Pani doktor za wszelkie zaangażowanie i pomoc. Proszę ignorować wpisy ludzi, których wiedza (jej brak) medyczna jest porażająca, a ktoś kto nie posiada tej wiedzy tłumaczy wszystko tak jak jest mu wygodnie, najczęściej negując istnienie tego czego nie rozumie. Wielu negujących istnienie Covid19 powołuje się na statystyki umieralności, inni na brak znajomych chorych na to, jeszcze inni że to światowa ściema mająca zniszczyć wiele gospodarek...

G
Gosc

To nie są idioci tylko wariaci i ich powinno się leczyć pod przymusem.

M
Maggi2
17 października, 23:16, Ja:

Takie zaangażowanie niestety jest wielką rzadkością w zawodzie lekarza... Od dwóch tygodni próbuję się doprosić o przebadanie - osłuchanie u lekarza w poz. Niestety, jedyne co mi proponują to teleporada, na którą trzeba się z kilkudniowym wyprzedzeniem umówić. Po kolejnej teleporadzie i zwolnieniu znowu szansy na osłuchanie oskrzeli brak. Takie jest zaangażowanie większości z was - niestety, liczy się kasa a nie pacjent. Więc powodzenia żeby nie straciła Pani tego powera.

Popieram. Dodzwonić się graniczy z cudem. Kasa ,kasa,kasa to się liczy a nie zdrowie pacjentów

J
Ja

Takie zaangażowanie niestety jest wielką rzadkością w zawodzie lekarza... Od dwóch tygodni próbuję się doprosić o przebadanie - osłuchanie u lekarza w poz. Niestety, jedyne co mi proponują to teleporada, na którą trzeba się z kilkudniowym wyprzedzeniem umówić. Po kolejnej teleporadzie i zwolnieniu znowu szansy na osłuchanie oskrzeli brak. Takie jest zaangażowanie większości z was - niestety, liczy się kasa a nie pacjent. Więc powodzenia żeby nie straciła Pani tego powera.

Dodaj ogłoszenie