Legia Warszawa - Flora Tallin. Estońska zasłona dymna zaskoczy mistrzów Polski?

Filip Bares
Filip Bares
Legia Warszawa nie miała większych problemów w I rundzie eliminacji Ligi Mistrzów.
Legia Warszawa nie miała większych problemów w I rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Adam Jankowski
Już dziś Legia Warszawa zmierzy się z Florą Tallin w pierwszym meczu II rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Estończycy schowali się przed polskimi skautami, ale kilku ich piłkarzy znamy już z polskich boisk. - Szanujemy Florę, ale mamy swój plan i chcemy zagrać na swoich zasadach - mówi trener Czesław Michniewicz.

- FK Bodo/Glimt jest zupełnie innym zespołem niż Flora, funkcjonowali według schematów. We Florze jest więcej improwizacji, więcej pojedynków jeden na jeden. Spodziewamy się, że rywale będą tego szukać. To będzie inny dwumecz niż z Bodo, wiele będzie zależało od tego, co w danej chwili wymyśli Konstantin Wasiljew i inni zawodnicy - powiedział na wtorkowej konferencji trener Czesław Michniewicz.

Obok byłej gwiazdy Piasta i Jagiellonii w estońskiej Florze gra obecnie jeszcze trzech byłych ekstraklasowiczów - Ken Kallaste, Sergiej Zenjov i były legionista Henrik Ojamaa.

- Grałem kilka lat w Polsce, znam polski futbol i śledzę wyniki. Legia wygląda teraz nieco inaczej niż za moich czasów. Nasz sztab szkoleniowy dobrze nas przygotował do tego meczu. Zdajemy sobie sprawę z mocnych stron Legii, wiemy jak grają. Będziemy chcieli pokazać, to co zaprezentowaliśmy w pierwszym dwumeczu eliminacyjnym i na co dzień w lidze estońskiej - powiedział we wtorek Ojamaa.

Przed środowym meczem Legia wysłała członka sztabu na jeden z meczów Flory, ale rywale dokonali aż dziewięciu zmian względem regularnego składu.

- Zespół Flory się nie zmienił, mają tego samego trenera. Oczywiście analizowaliśmy też mecze ligowe, ale w większości z nich Flora gra do jednej bramki, swobodnie rozgrywa piłkę i strzela dużo goli. Myślę, że to nie jest obraz gry, który zobaczymy przy Łazienkowskiej - dodał Michniewicz.

W środę trener nie będzie miał do dyspozycji Jasura Yakshibaeva i Czarka Miszty. Pod znakiem zapytania stoi występ Mattiasa Johanssona, który zszedł wczoraj z treningu. Andre Martins nie trenował natomiast, by odpocząć.

W obecnym sezonie Flora zajmuje 2. miejsce w ligowej tabeli po 17. kolejkach, ale z dwoma meczami zaległymi ma tylko cztery punkty straty. Mecz na Łazienkowskiej 3 rozpocznie się dziś o 21.

Tokio Flesz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie