Legia Warszawa - Europa FC 3:0. Oceniamy legionistów po awansie w LE

Filip Bares
Filip Bares
Karolina Misztal
Liga Europy. Legia Warszawa zmazała plamę po kompromitującym remisie na Gibraltarze i awansowała do trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy. Wicemistrzowie Polski nie pozostawili złudzeń kto był lepszą drużyną na boisku i pewnie ograli Europa FC 3:0. Jak wypadli poszczególni piłkarze stołecznego klubu?

Radosław Majecki - 3,5 (w skali 1-6)
Młody bramkarz Legii nie miał zbyt wiele roboty przeciwko Europa FC. Nie miał okazji do popisania się ani do popełnienia błędu, więc niestety trudno nam go nagrodzić za mecz, w którym brał bierny udział.

Marko Vesović - 4,5
Vesović po raz kolejny zabłysnął po ofensywnej części boiska, zaliczając asystę przy trafieniu Kulenovicia. W obronie nie popełnił żadnych błędów i moze być zadowolony ze swojego występu.

William Remy - 5
W czwartek Remy był ścianą nie do przejścia. W pierwszej połowie popełnił jeden błąd, za który w niepotrzebny sposób dostał kartkę za faul w środku boiska. Oprócz tego Francuz zagrał bardzo dobre spotkanie, które okraszył asystą przy bramce Carlitosa.

Mateusz Wieteska - 4
Remy skradł w czwartek show młodemu Polakowi, co nie oznacza, że ten nie zagrał bardzo solidnie. Wieteska wciąż musi pracować nad regularnością, ale takie mecze jak ten z Europą napawają optymizmem.

Artur Jędrzejczyk - 4,5
"Jędza", podobnie jak w pierwszym meczu, wyglądał świetnie w pierwszej połowie w ofensywie. W drugiej grał trochę głębiej, ale również bardzo dobrze.

Walerian Gwilia - 4,5
Nowy nabytek Legii dzielił i rządził w środku pola. Oczywiście wyglądał lepiej w defensywie niż w ofensywie, ale Gwilia może, a nawet powinien, być zadowolony z czwartkowego występu.

Andre Martins - 4,5
Portugalczyk jak zwykle był jednym z najlepszych piłkarzy Legii na boisku. Razem z Gwilią świetnie się uzupełniali i wygląda na to, że Aleksandar Vuković ma w końcu dwójkę w pomocy, która będzie dominowała w Ekstraklasie.

Dominik Nagy - 3
Węgier był bardzo aktywny w ofensywnych działaniach Legii, raz po raz wychodząc z kolejnymi kontratakami, ale w ostatnich momentach akcji podejmował złe decyzje.

Arvydas Novikovas - 2,5
Litwin ewidentnie nie jest jeszcze w pełni dyspozycji. Proste błędy przy przyjęciu piłki czy nieudane dryblingi raziły tych co wiedzą jak nowy nabytek Legii potrafi grać, gdy jest w formie. Novikovas zaliczył co prawda asystę przy drugim trafieniu Carlitosa, ale nie przysłania to 90. minut w jego wykonaniu.

Carlitos - 5,5
Wiele osób głowiło się nad decyzją Aleksandra Vukovicia by wystawić Hiszpana za plecami Sandro Kulenovicia. W czwartek ten pomysł zdecydowanie wypalił. Carlitos był najlepszym piłkarzem na boisku i nie tylko dochodził do groźnych sytuacji, ale również takowe kreował. W 7. minucie dał Legii prowadzenie, a w 61. minucie dołożył drugie trafienie.

Sandro Kulenović - 4,5
Po fatalnym pierwszym meczu Kulenović zamknął, przynajmniej na chwilę, usta swoim krytykom strzelając gola na 2:0. Miejmy nadzieję, że to początek dobrej formy Chorwata - po kontuzji Vamary Sanogo on albo Jarosław Niezgoda będą musieli wejść w buty codziennego snajpera.

Salvador Agra - 3,5
Portugalczyk zastąpił po przerwie Nagy'a i wniósł trochę ożywienia po prawej strony boiska. Mógł mieć nawet asystę po świetnej wrzutce w pole karne, ale Jarosław Niezgoda minął się z piłką.

Jarosław Niezgoda - 2,5
Polak wszedł na boisko, gdy awans był już przesądzony, a jego koledzy spuścili z tonu. Niezgoda dużo biegał i szukał swoich pozycji, ale niestety nie dostawał dokładnych podań, oprócz dośrodkowania Salvadora Agry.

Tomasz Jodłowiec - grał zbyt krótko by ocenić

Sandro Kulenović po meczu Legia - Europa FC

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Paweł.

Hah, oceny dla piłkarzy, jakby grali w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Jeżeli 1 to beznadzieja, a 6 to poziom światowy, tzn. że w meczu z Eruopą William Remy zagrał na poziomie De Ligta, a Carlitos błyszczał niczym Messi? Przy notowaniu występów należałoby wziąć pod uwagę rangę meczu oraz poziom rywali - w innym przypadku oceny są pozbawione miarodajności i fałszują rzeczywistość.

G
Gość

Poziom tego meczu tragiczny. Jednak oceny zawodników świadczą o czymś jeszcze gorszym!!! Jakim trzeba być idiotą... żeby tym kopaczom dać tak wysokie oceny?!!! Mam oczywiście na uwadze tylko amatorski poziom Legionistów (wszystkich), bo amatorzy z Gibraltaru pokazali przynajmniej wielkie serce i ambicję, zwłaszcza grając 40 minut w osłabieniu. Na każdym kroku widać, kto zajmuje się polską piłką nożną - ten artykuł z ocenami jest jednym z wielu tego przykładem. Słów brak... tępaki!!!!!!!!!

Dodaj ogłoszenie