Lech Poznań wypożyczył Djordje Crnomarkovicia do Zagłębia Lubin. Serb nie będzie mógł zagrać przeciwko Lechowi

Dawid Dobrasz
Dawid Dobrasz
Djordje Crnomarković do Lecha przyszedł latem 2019 roku z Radnickiego Niszu (ówczesny wicemistrz Serbii) za ok. 500 tys. euro. Grzegorz Dembiński
Lech Poznań w kadrze pierwszego zespołu po przyjściu Salamona i Milicia miał aż sześciu środkowych obrońców. Biorąc pod uwagę, że Dariusz Żuraw nie szykuje zmiany ustawienia i gry na trzech stoperów, to w bloku obronnym Kolejorza zaczęło robić się tłoczno. W sobotę rano portal mkszaglebie.pl podał informację, że Zagłębie Lubin jest zainteresowane wypożyczeniem Djordje Crnomarkovica z Lecha Poznań. Ledwo udało nam się potwierdzić tę informację, a już popołudniu klub ze stolicy Wielkopolski oficjalnie poinformował, że 27-letni Serb dołączy do ekipy Martina Seveli na półroczny transfer czasowy. Wszystko przebiegło bardzo szybko.

W sobotę rano, 16 stycznia, Djodje Crnomarković opuścił zgrupowanie Lecha w tureckim Belek i stawił się na testach medycznych w Zagłębiu Lubin, które także przygotowuje się do wznowienia PKO Ekstraklasy na Riwierze Tureckiej. Serb pozytywnie przeszedł badania, a kluby podpisały dokumenty i środkowy obrońca jeszcze tego samego dnia dołączył do ekipy Martina Seveli oraz odbył z nią pierwszy trening.

W umowie o półrocznym wypożyczeniu Crnomarkovica istnieje zapis, że piłkarz nie może zagrać przeciwko Lechowi w meczu, który odbędzie się przy Bułgarskiej w Poznaniu w piątek, 5 lutego o godz. 20.30. Jest także opcjonalna klauzula wykupu zawodnika przez lubinian, ale kwota za ewentualny transfer definitywny nie jest znana.

Zagłębie Lubin w zimowym okienku transferowym poszukiwało głównie środkowego obrońcy i napastnika, o czym na konferencji prasowej informował Lubomir Guldan, który na początku stycznia oficjalnie zakończył swoją karierę piłkarską i został nowym dyrektorem sportowym Miedziowych. 37-letni Słowak był do tej pory kapitanem i filarem środka obrony Zagłębia, ale buty piłkarskie zamienił na dyrektorski stołek.

"Bartosz Salamon to spektakularny transfer do polskiej ligi" - ocenia ekspert ligi włoskiej Piotr Dumanowski z Eleven Sports:

Miedzowi rozglądali się za środkowym obrońcą, bo wspominany Guldan zakończył granie, a Lorenzo Simić jest kontuzjowany i nie wiadomo, kiedy będzie do dyspozycji trenera Martina Seveli. Szkoleniowiec Zagłębia bez Crnomarkovica miał małe pole manewru, bo do jego dyspozycji byli tylko Dominik Jończy, młody wychowanek Kamil Kruk oraz Damian Oko, który miał dłuższą przerwę i dopiero wraca do drużyny (zagrał w pierwszym sparingu).

Czytaj też: Lech Poznań w kolejce po Mateusza Wdowiaka? Skrzydłowy Pasów czeka na werdykt Sądu Polubownego, a Kolejorz na jego rozstrzygnięcie

Djordje Crnomarković do Poznania przyszedł latem 2019 roku z Radnickiego Niszu (ówczesny wicemistrz Serbii) za ok. 500 tys. euro. 27-letni środkowy obrońca miał przebłyski (szczególnie w el. do Ligi Europy, gdzie zagrał we wszystkich meczach od 1 do 90 minuty), ale nie jest to najpewniejszy zawodnik, jakiego widzieliśmy w polskiej lidze. Czarę goryczy o jego przyszłości przy Bułgarskiej mogła przelać głupia czerwona kartka, którą Serb zobaczył w meczu fazy grupowej Ligi Europy przeciwko Standardowi Liege. Dariusz Żuraw po tym meczu mówił, że Crnomarković "nie zachował się jak profesjonalny piłkarz".

Zobacz też: Dariusz Żuraw wskazuje palcem Crnomarkovica: "Tak nie zachowuje się profesjonalny piłkarz"

Serb ma jeszcze 1,5 roku ważny kontrakt z Lechem i działacze przy Bułgarskiej nie chcieli oddawać go za darmo. Wypożyczenie do Lubina sprawiło, że ten zszedł na pół roku z klubowej listy płac, a środek obrony stracił jednego konkurenta do walki o skład. Z kolei Zagłębie nie ryzykuje dużo, a sam zawodnik będzie miał zdecydowanie więcej szans na grę niż miałby w Poznaniu. Według władz klubu z Dolnego Śląska Crnomarković to piłkarz doświadczony, który zna ligę polską. Jest rozwiązaniem na już i przynajmniej na początku powinien wywalczyć miejsce w składzie trenera Seveli.

Czytaj też: Djordje Crnomarković, obrońca Kolejorza: "Sam dopytywałem Piotra Rutkowskiego o transfer do Lecha Poznań"

Kolejorz przebudował zimą środek obrony, stąd ściągnął Bartosza Salamona i Antonio Milicia. Dodatkowo ten drugi jest lewonożny, ma większe doświadczenie i zapewne to on będzie teraz głównym wyborem do obsady półlewego środkowego obrońcy.

Djordje Crnomarković i Karlo Muhar jako jedyni zawodnicy z pola nie zagrali w pierwszym sparingu Kolejorza w 2021 roku z Bandirmasporem (1:0).

Zobacz też: Lech Poznań ma sześciu stoperów w kadrze. Co dalej?

Obaj piłkarze mogli szukać sobie nowych klubów, ale nie są wypychani z Lecha na siłę. Jeśli podobnie jak na Crnomarkovica znajdzie się chętny na Muhara, to Kolejorz bardzo chętnie siądzie do rozmów i sprzeda lub wypożyczy zawodnika. Jak widać na Serba chętny znalazł się dużo szybciej.

Djordje Crnomarković w pierwszej drużynie Lecha wystąpił w 47 oficjalnych spotkaniach (34 w ekstraklasie, 6 w Fortuna Pucharze Polski, a także 4 w kwalifikacjach Ligi Europy oraz 3 w fazie grupowej). W tym czasie został ukarany trzynastoma żółtymi kartkami i trzema czerwonymi (zawsze za dwie zółte). W tym sezonie zagrał w 17 meczach, licząc wszystkie rozgrywki.

64 lata temu Kolejorz stał się Lechem - zobacz, jak na przes...

Najsłynniejsze powroty piłkarzy do Lecha Poznań. Większość była udana

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jarock

Muhar nie jest w kręgu zainteresowań nawet Interu Zapresić...

Dodaj ogłoszenie