Lech Poznań - FK Sarajewo: Gol Douglasa przyklepał awans...

    Lech Poznań - FK Sarajewo: Gol Douglasa przyklepał awans [ZDJĘCIA]

    Maciej Lehmann

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Lech Poznań - FK Sarajewo
    1/24
    przejdź do galerii

    Lech Poznań - FK Sarajewo ©Waldemar Wylegalski

    Lech Poznań pewnie wygrał rywalizację z FK Sarajewo i po zwycięstwie w Poznaniu 1:0 (1:0) awansował do III rundy eliminacji Ligi Mistrzów, gdzie na poznaniaków czeka już FC Basel.
    - Zaliczka dwóch bramek z pierwszego spotkania jest naszym atutem, ale nie może nas uśpić - przestrzegał przed meczem trener Kolejorza Maciej Skorża. Jego podopieczni wzięli sobie te słowa do serca i nie trzymali w długo w niepewności swoich kibiców.

    Zobacz: Lech Poznań - FK Sarajewo [WYNIK, RELACJA NA ŻYWO, ONLINE, ZDJĘCIA]

    Już w 5 minucie Barry Douglas popisał się kapitalnym strzałem z rzutu wolnego i Lech objął prowadzenie, które praktycznie zapewniało awans. W blisko 60-letniej już historii rywalizacji o Puchar Europy, ani razu zespół, który miał dwubramkową przewagę z pierwszego meczu na wyjeździe, na dodatek szybko wbił gola u siebie, nie odpadł z rywalizacji.


    Press Focus

    Trzeba podkreślić, że strzał Szkota był majstersztykiem. Nie ma słowa przesady w tym, że jego uderzenia z rzutów wolnych to klasa światowa. Piłka była tak znakomicie podkręcona, że bramkarz gości mógł tylko śledzić jej lot w okienko bramki.

    Efektowny początek sprawił, że lechici nie musieli już za wszelką cenę forsować tempa. Gospodarze grali spokojnie, długo rozgrywali piłkę i czekali na błędy rywali. Dobrze spisywała się też nasza defensywa. Kamiński i Kadar z łatwością odczytywali intencje ofensywnych piłkarzy FK Sarajewo, efekt był taki, że mistrzowie Bośni i Hercegowiny nie potrafili stworzyć sobie klarownych sytuacji strzeleckich. Próbował szarpać Benko, ale to żadne zaskoczenie, bo już przed meczem wiadomo było, że na Chorwata trzeba uważać, gdyż jest największa gwiazdą tej drużyny.

    Koncentrację Jasmina Burica próbował też przetestować Bekić, ale bramkarz Lecha nie dał się zaskoczyć i zatrzymał jego uderzenie z dystansu.

    Kolejorz miał lepsze sytuacje. W 29 min Kasper Hamalainen po ładnej indywidualnej akcji mocno kopnął z 18 metrów, ale świetnie obronił Ostraković. Powrót Fina do składu po krótkiej niedyspozycji ucieszył wszystkich sympatyków "Poznańskiej Lokomotywy". Kasper podobnie jak Tomasz Kędziora dodają błysku i pewności mistrzom Polski.
    1 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo