Le Pen skomentowała atak na Polskę. „Powinien być ostrzeżeniem dla wszystkich narodów”

OPRAC.:
Lidia Lemaniak
Lidia Lemaniak
pixabay.com
Udostępnij:
„Ten frontalny atak na Polskę, suwerenny kraj, powinien być ostrzeżeniem dla wszystkich narodów europejskich, które się troszczą o swoje wolności” – oceniła Marine Le Pen, przewodnicząca Frontu Narodowego/Zjednoczenia Narodowego, kandydatka w wyborach na prezydenta Francji.

Le Pen w rozmowie z „Tygodnikiem Solidarność” odniosła się także m.in. do polityki, jaką prowadzi Unia Europejska.

„Unia Europejska i jej instytucje realizują swój plan polityczny, idąc w kierunku federalizmu europejskiego, który dąży do standaryzacji norm i wartości i do stopniowego zanikania państw narodowych i ich specyfiki. Polityka Komisji Europejskiej stała się dla ludzi strefą zakazaną. Główne założenie Unii Europejskiej opiera się na zrzeczeniu się suwerenności przez jej państwa członkowskie. Obejmuje to prawo narodów do samostanowienia, ale także do obrony ich kultury, wartości, stylu życia i tradycji. To ogromne przedsięwzięcie demontażu i usuwania, które Anglosasi nazywają 'kulturą unieważniania' (cancel culture), jest kulminacją tego fatalnego procesu” – oceniła.

Jej zdaniem „Unia Europejska nie rozwija się w duchu demokracji i jej przywódcy nigdy tego nie ukrywali”. „Również w tym przypadku wystarczy przypomnieć jednoznaczne słowa Viviane Reding z 2013 r., ówczesnej komisarz ds. sprawiedliwości i wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej: 'Musimy powoli, ale skutecznie zrozumieć, że nie ma już krajowych polityk wewnętrznych. Istnieją jedynie wspólne polityki europejskie w ramach wspólnej suwerenności'” – mówiła.

Dodała, że jej rodacy dobrze o tym wiedzą, ponieważ „ich suwerenny głos został zlekceważony po referendum w sprawie Konstytucji europejskiej w 2005 roku (Francuzi odrzucili w drodze referendum Traktat ustanawiający Konstytucję dla Europy)”.

Mówiła także o karach, jakie TSUE nałożył na Polskę. Jej zdaniem „Francja mogłaby zapłacić karę nałożoną na Warszawę i odliczyć ją od swojej składki do budżetu europejskiego”.

W lipcu liderzy europejskich partii centro-prawicowych, w tym prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego podpisali deklarację, w której podkreślono, że UE potrzebuje głębokiej reformy, gdyż dzisiaj zamiast chronić Europę UE staje się źródeł problemów. Poza prezesem PiS, deklaracja została podpisane przez: przewodniczącą Braci Włochów Giorgię Meloni, przewodniczącego hiszpańskiego Vox Santiago Abascala, przewodniczącego Fideszu Viktora Orbana, przewodniczącego Ligi Matteo Salviniego, przewodniczącą Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen oraz kilkunastu innych partii centro-prawicowych z Bułgarii, Austrii, Belgii, Danii, Estonii, Finlandii, Grecji, Holandii, Litwy i Rumunii.

Przełomowe odkrycie polskich naukowców

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie