Latkowski: Jeśli sąd potwierdzi nową wersję ws. Papały, to konsekwencje prawne będą potężne

Redakcja
Sylwester Latkowski
Sylwester Latkowski Fot. archiwum
- Na pewno wystąpią o odszkodowania. Poza tym trzeba będzie wytłumaczyć, dlaczego przez tyle lat za wiarygodne uznawano postacie, które na to nie zasługiwały. Niepokoi mnie jedynie kolejny świadek koronny - mówi publicysta, reżyser Sylwester Latkowski w rozmowie z Anną Ziobro.

Ciężko uwierzyć, że złodziej, chcąc ukraść auto sprzed bloku, bierze w tym celu broń palną i nie czai się, by w kradzionym samochodzie nie było kierowcy. Strzela, winą obarcza największych polskich mafiosów i uchodzi ze sprawy nietknięty.
Nie wolno pomijać, że mówimy o Polsce z 1998 roku. Kradzieże samochodów z użyciem broni palnej były dość częste. I właśnie taką metodę kradzieży stosowała grupa Igora Ł. pseudonim "Patyk". Kradł nawet samochody, w których były małe dzieci. Ukradł też auto pewnemu Holendrowi, posługując się bronią.

To kompletny narwaniec.
Mówię o faktach udokumentowanych przez policję. W tamtym okresie, w okolicach ul. Rzymowskiego, dochodziło do wielu takich przestępstw, o czym świadczą policyjne statystyki. Na terenie Mokotowa w II kwartale 1998 r. dokonano 12 przestępstw, w czterech przypadkach z bronią. Poprzednik generała Papały na stanowisku zastępcy komendanta głównego policji Ryszard Trejder też został napadnięty w tamtej okolicy.

Okolicę mieli na oku złodzieje?
Nie był to bezpieczny czas i teren. Teraz pojawiają się pytania, kto by się tam rzucał na daewoo espero komendanta. W I połowie 1998 r. odnotowano czternaście kradzieży takich samochodów, w jednym przypadku użyto siły.

"Patyk" też się zasadzał na tę markę?
Kradł nie tylko luksusowe marki, ale także polonezy. Na koncie ma m.in. opla astrę, corsę i fiata. Interesowały go auta, które można było sprzedać na części. Samochód Papały był więcej wart niż polonez. Sam generał bał się, że auto może być skradzione, o czym mówił swoim znajomym.

Dlaczego przez czternaście lat śledztwa nikt nie poszedł tropem wskazującym na Igora Ł.?

Najwięksi mafiosi w Polsce wystąpią o odszkodowania, bo niewiarygodny świadek zawiódł

Bo zeznania Igora Ł. pasowały do przyjętej przez śledczych wersji. Nie sprawdzono go tak, jak powinno się to zrobić. Pierwsza analiza kryminalna z 2002 r., podczas której grupa analityków policyjnych zanalizowała akta sprawy zabójstwa Marka Papały, wskazała, że należy go pokazać świadkom. Tego nie zrobiono, bo nikt nie wyraził na to zgody. Nie przesłuchano żadnych osób z otoczenia "Patyka", nawet rodziny. Nie sprawdzono też, jakimi telefonami posługiwał się Igor Ł.

Brzmi jak kompletna amatorszczyzna.
A to główny świadek. Przyjęto to, co powiedział i tyle. A już podczas eksperymentu procesowego było widać, że Igor Ł. czuje się niepewny, często wpada w panikę, że dostosowuje swoje zeznania do miejsca.

CZYTAJ TEŻ:
* Sprawa Papały. Zarzut zabójstwa dla Igora M. i Mariusza M. Obciążył ich świadek koronny
* Gowin: Wymiar sprawiedliwości zawiódł ws. Papały. Policjanci i prokuratorzy dali się zwieść
* Głowacki: Czy są w policji ludzie, którzy nie chcieli prawdy o śmierci Papały?
* Ćwiąkalski o sprawie Papały: Casem najbardziej nieprawdopodobna wersja okazuje się prawdziwa
* Wizerunki polityków na tablicach poglądowych ws. Papały. Borusewicz oburzony
* Sensacyjne zeznania ws. zabójstwa gen. Papały. "Rosjanom pomógł policjant"

Śledczy nie zwrócili na niego uwagi?
Kilku analityków śledczych zwróciło w 2002 r. A analiza z 2008 r. jest miażdżąca. Ktoś po prostu szedł jednotorowo.

Nasuwa się pytanie o celowe niedziałanie.
Nie szedłbym tak daleko.

Wybrali pójście wątkiem sensacyjnym.
Igor Ł. zeznawał przeciwko Boguckiemu i innym. W końcu był świadkiem naocznym, który blisko miejsca zdarzenia kradł samochód, jak twierdził. Nie sprawdzono jednak jego wiarygodności.

Kto najbardziej zawalił sprawdzenie tropu prowadzącego do "Patyka"?
Nadzorujący prokuratorzy i policjanci śledczy idący utartym szlakiem. Ale trzeba dodać, że byli policjanci, którzy mieli tego świadomość i w analizach zwracali uwagę na te błędy. Tyle że jak się brnie mocno w jedną stronę, to im dalej, tym trudniej się wycofać i zmienić tor. Prowadzącym może nie starczyło odwagi, bo powzięcie nowego wątku oznaczałoby zupełną zmianę śledztwa.

Jak Pan wpadł na pomysł, że najbardziej prawdopodobna może być wersja z Igorem Ł.? Poszedł Pan pod prąd i wskazał, że wersja z polityką w tle jest naciągana.
Już w 2008 r. wydałem książkę "Zabić Papałę", która była krytyką śledztwa. Wytykałem błędy i wskazałem, że pewne wątki nie zostały sprawdzone. Jednym z nich była sprawa Igora Ł. Ale był jeden kłopot. Gdy w 2008 roku dokonano analizy, nikt nie zwrócił na nią uwagi. Nie poinformowano o niej ani ministra sprawiedliwości, ani prokuratora generalnego. A to ona całkowicie wywracała śledztwo. Dopiero publikacja we "Wprost" w 2010 r. doprowadziła do zmiany ekipy policyjnej prowadzącej sprawę, a Marek Biernacki poinformował ministra Kwiatkowskiego, że w Komendzie Głównej Policji leży w szafie szokująca analiza. Wtedy nastąpiły działania.

Ale dopiero teraz, po 14 latach, Igor Ł. został zatrzymany.
Prokuratura powinna teraz podać więcej informacji o sprawie. Nie można się już zasłaniać dobrem śledztwa. Dokonując kompletnego zwrotu w sprawie, dowody muszą być tak mocne, że nawet ujawnienie ich nie może zaszkodzić śledztwu. Prokuratura musi wyjawić więcej faktów na potwierdzenie swojej wersji. Jedna konferencja niczego nie załatwia.

CZYTAJ TEŻ:
* Sprawa Papały. Zarzut zabójstwa dla Igora M. i Mariusza M. Obciążył ich świadek koronny
* Gowin: Wymiar sprawiedliwości zawiódł ws. Papały. Policjanci i prokuratorzy dali się zwieść
* Głowacki: Czy są w policji ludzie, którzy nie chcieli prawdy o śmierci Papały?
* Ćwiąkalski o sprawie Papały: Casem najbardziej nieprawdopodobna wersja okazuje się prawdziwa
* Wizerunki polityków na tablicach poglądowych ws. Papały. Borusewicz oburzony
* Sensacyjne zeznania ws. zabójstwa gen. Papały. "Rosjanom pomógł policjant"

Sprawę wykorzystywali politycy. Mówił Pan, że w pewnym momencie zeznania dotyczyły tylko wątków politycznych.
Świadków pytano o osoby, sprawę, a na końcu o Papałę. Niektórzy chcieli grać tłem sprawy zabójstwa. A przecież to śledztwo kryminalne. Nawet teraz wielu chce ją upolityczniać.

Podobnie polityka weszła w katastrofę smoleńską i sprawę śmierci Olewnika.
Trzeba dać szansę dokończyć prokuraturze to, czym się zajmuje. Jednocześnie żądając informacji, by znów nie wyrosły mity wokół zabójstwa Papały.

Jak Pan ocenia działania śledczych? Jest coraz lepiej?
Jeśli sąd potwierdzi nową wersję, to rzeczywiście coś się zmienia. Ważne będzie to, czy śledczy potrafią się wycofać, a nawet przyznać do błędów kontynuowanych przez kilkanaście lat. Konsekwencje prawne oczywiście będą potężne.

"Słowik" i Bogucki w areszcie mogą się już cieszyć?
Na pewno wystąpią o odszkodowania. Poza tym trzeba będzie wytłumaczyć, dlaczego przez tyle lat za wiarygodne uznawano postacie, które na to nie zasługiwały. Niepokoi mnie jedynie kolejny świadek koronny. To może być kolejne słabe ogniwo tej sprawy. Ufam, że tym razem nikt nie pójdzie na skróty i rzetelnie zbada dowody.

Rozmawiała Anna Ziobro

CZYTAJ TEŻ:
* Sprawa Papały. Zarzut zabójstwa dla Igora M. i Mariusza M. Obciążył ich świadek koronny
* Gowin: Wymiar sprawiedliwości zawiódł ws. Papały. Policjanci i prokuratorzy dali się zwieść
* Głowacki: Czy są w policji ludzie, którzy nie chcieli prawdy o śmierci Papały?
* Ćwiąkalski o sprawie Papały: Casem najbardziej nieprawdopodobna wersja okazuje się prawdziwa
* Wizerunki polityków na tablicach poglądowych ws. Papały. Borusewicz oburzony
* Sensacyjne zeznania ws. zabójstwa gen. Papały. "Rosjanom pomógł policjant"

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gabriel
Ja uważam, że może to być bardzo prawdopodobne, ale sąd to zweryfikuje i do tego momentu należy moim zdaniem wierzyć.
v
valu
prawda, że dziwne iz tyle czasu kreaowano i lansowano jedna wersje ale nie zapominajmy kto i z jakich pwodow to robil. Ziobro + Co. zafiksowali sie na jeden kierunek i nie ma siły aby sie zmienili. Ta cecha zaslepie ich także w sprawie Smoleńska, Olewnika itd. Krakowski środowisko wie jak działał pan Ziobro i jego brat w innych sprawach.
J
Jan
Pan Latkowski powinien milczeć a nie pchać się na pierwsze strony. Napisał już tyle bzdur łącznie z książką, że czas na pokorę
M
Miś
To śledztwo jest nasze przez nas
wykonane i nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa . Czy wy wiecie co my prokuratorzy robimy tym śledztwem różnym niedowiarkom?
j
ja ja
aż cuchnie POżytecznym idiotyzmem. Jak zresztą wielu POlitruków w tym kraju.
R
Rycho
Skoro wszyscy dyspozycyjni "dziennikarze" nagle jak jeden mąż powtarzają to samo?

Sprawa cuchnie Smoleńskiem!

Według nieoficjalnych informacji jednym z zatrzymanych jest Igor Ł. ps. "Patyk". - Igor Ł. to był znany świadek koronny, jego zeznania pogrążyły około 200 gangsterów z największych zorganizowanych grup przestępczych, jak pruszkowska, nowodworska i inne, w związku z tym wielu bandytów było zainteresowanych, aby go skompromitować i pozbawić statusu świadka koronnego - mówi "Naszemu Dziennikowi" były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Każdy glina, specjalista od kradzieży aut słysząc to co mówił dziś ich przełożony pękała albo ze śmiechu albo łapała się za głowy. Czy za prawdopodobne można przyjąć, że złodzieje luksusowych aut, grupa podobno bardzo dobrze zorganizowana zabijałaby dla „esperala”? Owszem, były wtedy takie bandyckie napady, że przystawiano lufę do głowy kierowcy i kazano wychodzić z auta. Tylko, że dotyczyło to właścicieli naprawdę luksusowych marek i nowych modeli mercedesów, audi, jaguarów, subaru, volvo, saabów, lexusów itp. Na kradzieżach „esperali” mogli co najwyżej szkolić się nastolatki z filmu „To ja, złodziej”.

Z tego co dziś mówili prokurator do spółki z policjantem to w zabójstwie gen. Marka Papały przypadek goni przypadek. Przypadkowo pięciu złodziei luksusowych aut chce ukraść stary model taniego auta. Przypadkowo pada na auto byłego szefa policji. Przypadkowo byłemu szefowi policji spóźnia się pociąg, na który ma wyjechać by kogoś odebrać. Przypadkowo więc nakrywa na kradzieży doświadczonych złodziei. Przypadkowo jeden ze złodziei wyciąga broń i przypadkowo strzela tylko raz i przypadkowo prosto w głowę. Same przypadkowe zbiegi okoliczności.
Dodaj ogłoszenie