Łaska za lincz, kary za rozbój

    Łaska za lincz, kary za rozbój

    Wiktor Świetlik

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Lech Kaczyński rozważa ułaskawienie dla trzech braci W., którzy zabili nękającego ich rodzinę i wioskę lokalnego kryminalistę. Prezydent sam analizuje, czy we Włodowie zostały przekroczone granice obrony koniecznej.
    - Jest bardzo poruszony sprawą - przyznaje wiceszef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak. Sprawa linczu we Włodowie wybuchła z nową siłą po tym, jak w piątek Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał wyrok czterech lat więzienia dla braci W. Może mieć ona podobne konsekwencje polityczne jak porwanie i śmierć Krzysztofa Olewnika. Pałac Prezydencki przyspiesza bowiem prace nad ustawą, która zakłada surowsze karanie sprawców poważniejszych wykroczeń. "Polsce" udało się dotrzeć do założeń tego projektu. Dotyczy on przede wszystkim tych, którzy popełniają wykroczenia z premedytacją i robią to kolejny raz.

    Według prezydenckiego pomysłu wiek osób, które będą ponosić odpowiedzialność za popełnione wykroczenia, obniżono by z 16 do 15 lat. W razie recydywy znacznie surowsze byłyby kary. Grzywny mogłyby być nawet trzykrotnie wyższe niż dziś i sięgałyby 15 tys. zł, areszt zaś mógłby wynosić nawet do trzech miesięcy (teraz 30 dni).

    Projekt ma być gotowy za miesiąc, a na przełomie lata i jesieni prezydent ma wystąpić z inicjatywą ustawodawczą i zaproponować zmiany. Prezydenccy urzędnicy liczą, że przekonają Platformę Obywatelską do pomysłu tym, iż na krótko przed wyborami prezydenckimi będzie jej niewygodnie odrzucić projekt zaostrzający prawo i ułatwiający walkę z przestępczością.

    Pytani przez nas politycy PO nie chcieli odpowiadać, czy poprą projekt. Zdaniem Grzegorza Dolniaka, wiceszefa klubu PO, ważniejsza od surowych kar jest skuteczna prewencja.

    Jednak zdaniem prezydenckich urzędników nie tylko prewencja, ale i wyższe kary spowodują lepsze ściganie osób łamiących prawo już na poziomie wykroczeń, a cztery lata temu mogłyby zapobiec wydarzeniom takim jak te we Włodowie. Józef Ciechanowicz ps. Ciechanek, kryminalista zabity przez braci W., początkowo jedynie obrzucał ich obelgami, a dopiero potem przeszedł do gróźb i zaczął używać noża. Prezydencki projekt ma także być wymierzony w chuliganów rozrabiających na meczach i osoby dewastujące mienie publiczne.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    łaska za lincz kary za rozbój

    darek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 19 / 10

    ułaskawić obrońców a bandziorów ciężko karać

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ffg

    ffgf (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 14

    http://pavel1988.mybrute.com

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Prezydent powinien ich ułaskawić!

    Darek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 37 / 39

    Dość bandytyzmu! W Polsce znów narasta fala przestepczości!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    obostrzone dożywocie

    spokojny

    Zgłoś naruszenie treści / 21 / 17

    Między zwykłym dożywociem a karą śmierci jest jeszcze
    coś co możnaby wprowadzić: obostrzone dożywocie;

    Surowe rygory, żadnych przyjemności, bardzo skromne wyżywienie i brak możliwosci ubiegania...rozwiń całość

    Między zwykłym dożywociem a karą śmierci jest jeszcze
    coś co możnaby wprowadzić: obostrzone dożywocie;

    Surowe rygory, żadnych przyjemności, bardzo skromne wyżywienie i brak możliwosci ubiegania się o przedterminowe zwolnienie za tzw. dobre zachowanie.

    Byłoby to zatem b a r d z o bezwzględne dożywocie. Toż to paranoja, że gostek sobie siedzi na dożywociu, ogląda telewizję a w "wolnych" chwilach pisze książkę i jeszcze na tym kase trzepie.

    Taki skazany na bardzo bezwzględne dożywocie mógłby żyć ale powinien być traktowany niemal jak umarły: żadnych kontaktów na zewnątrz itp.

    Informuję, że nie kieruje mną żadna "żądza" ani chęć wymyślania narzędzi tortur. Jestem przeciwny karze śmierci
    ale jestem też przeciwny aby przy najcięższych zbrodniach
    gostek posiedział sobie parę lat pod celką, poczytał książeczki, pooglądał filmiki, potrenował bicepsiki i wyszedł za "dobre" sprawowanie. W międzyczasie napisał parę książek, udzielił paru intratnych wywiadów na lewo i prawo i po wyjściu z kibla uśmiecha się bezczelnie w nos ofiarom.

    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo