Kwiatkowski: Poczekajmy, rząd Tuska potrzebuje trochę czasu na rozruch...

Redakcja
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski Małgorzata Genca/Polskapresse
O tym, czy jest dumny z obecnego rządu PO, czy szykuje się do objęcia schedy po Tusku i czy Schetyna rzeczywiście kieruje wewnętrzną opozycją w PO - mówi były minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski w rozmowie z Anną Wojciechowską.

To jeden z trzech potencjalnych liderów PO w przyszłości - wskazał na Pana premier przy okazji konstrukcji rządu. Jak zatem idą przygotowania do objęcia schedy na funkcji szefa PO?
Widzę w Platformie wielu bardzo dobrych kandydatów na przyszłego lidera partii. A pamiętajmy, że premier Donald Tusk jest politykiem młodym, dlatego przed nim jeszcze wiele lat kierowania rządem i Platformą.

Zadeklarował, że to ostatnia jego kadencja jako szefa PO.
Powtórzę: jestem przekonany, że dyskusja o nowym przywództwie w Platformie to kwestia dłuższej perspektywy.

A kierowanie partią jest w sferze Pana ambicji, planów, zainteresowań?
Moją jedyną ambicją jest dobrze wykonywać swoje obowiązki poselskie - to zobowiązanie wobec mieszkańców Łodzi, którzy poparli mnie w ostatnich wyborach. Chcę dobrze pokierować pracami Komisji Kodyfikacyjnej, do której wpłynęły zmiany przepisów Kodeksu cywilnego, a wkrótce także nowelizacja przepisów karnych, które mają doprowadzić do radykalnego skrócenia czasu oczekiwania na rozstrzygnięcie spraw sądowych.

Ucieka Pan od pytania. Pytam o dłuższą perspektywę. Co z tym liderowaniem PO?
Dziś jest za wcześnie, żeby o tym mówić. Widzę wielu dobrych kandydatów, którzy za jakiś czas sprawdziliby się w roli liderów PO.

Może jest Pan taki lakoniczny, bo wyczuwa Pan, że - jak twierdzi wielu również w samej Platformie - premier tymi słowami miał tak naprawdę na celu spalenie Pana ewentualnych aspiracji. Podobno premiera denerwowało, że zbyt dba Pan o swój wizerunek, że staje się Pan zbyt popularny.

Widzę w PO wielu bardzo dobrych kandydatów na przyszłego lidera. Ale Donald Tusk jest politykiem młodym, więc przed nim jeszcze wiele lat kierowania partią i rządem. Siłą Platformy jest jedność

Nie sądzę, aby to była intencja pana premiera. Kiedy dokonywaliśmy wspólnego podsumowania mojej pracy, powiedział, że niezwykle ceni to, co zrobiłem w resorcie, m.in. elektroniczne sądy, projekt nagrywania rozpraw sądowych, dostęp przez internet do ksiąg wieczystych czy wprowadzenie oceny pracy sędziów w oparciu o to, ile mają uchylonych wyroków, jak się odnoszą do stron postępowania, czy nie prowadzą spraw przewlekle.

Pytam, jak tłumaczył to, że w tej kadencji jednak nie bierze Pana do rządu, skoro tak wysoko Pana ocenia? Zrozumiał Pan, dlaczego nie jest już ministrem?
Tworzenie koncepcji rządu to wyłączna kompetencja premiera. I to premier dokonuje wyboru takich osób, jakie uważa, że w danym momencie, także w sensie politycznym, będą mu się w tę koncepcję wpisywać.

To dlaczego Jarosław Gowin był dla niego teraz wygodniejszy politycznie niż Pan?
Obecny rząd reprezentuje całe spektrum poglądów politycznych w Platformie, od prawicowego Jarosława Gowina po lewicowego Bartosza Arłukowicza.

CZYTAJ TEŻ:
* Fatalny miesiąc rządu Tuska. Duży spadek poparcia w sondażu CBOS
* Era frakcji w Platformie przeminęła. Baronowie mogą tylko wspominać dawną potęgę
* Grabarczyk: Schetyna to strategiczna rezerwa PO. Może być piękniejsza rola?
* Schetyna: Tusk źle odczytał znaki. Mam nadzieję, że nie upodobni się do Kaczyńskiego
* Piskorski: Tusk na czele PO widziałby kobietę - Kopacz lub Gronkiewicz-Waltz
* Bruce Bueno: Trzecia kadencja Tuska byłaby niebezpieczna dla Polski. Trzeba uważać...

A Grzegorz Schetyna dziś nie marnuje się Pana zdaniem poza rządem?
Nie można powiedzieć, że jakikolwiek poseł marnuje się, pracując w Sejmie. Najwyższym dowodem uznania dla polityka jest przecież poparcie jego wyborców, które pozwala mu reprezentować ich w parlamencie. Grzegorz Schetyna jest szefem jednej z najważniejszych sejmowych komisji, czyli Komisji Spraw Zagranicznych.

A rozumie Pan, dlaczego w obecnej koncepcji rządu Tuska nie ma już miejsca dla osoby numer dwa w PO, dla jego wieloletniego najbliższego współpracownika? Czy rzeczywiście Pan też, będąc w PO, miał poczucie, że Schetyna to lider wewnętrznej opozycji?
Dla mnie najważniejszym doświadczeniem politycznym jest praca w rządzie Jerzego Buzka i AWS, której byłem członkiem. Wiem, jak wysoki rachunek płaci się w polityce za brak jedności. Platforma jest tym ugrupowaniem, które potrafi jak żadne inne w polskiej polityce tę jedność zachować. Proszę zwrócić uwagę na skłócony wewnętrznie PiS, który dzieli się na mniejsze ugrupowania, czy na podziały na lewicy.

Czyli sugeruje Pan, że Schetyna prowadził działania, wykonywał ruchy, które tę jedność burzyły?
Wręcz przeciwnie. Mówię, że wszyscy politycy Platformy rozumieją tę wartość, jaką jest nasza jedność. To, że czasami ktoś z nas mówi, że coś można zrobić szybciej czy trochę inaczej, to jeszcze nie przejaw jakiś rokoszów wewnętrznych. Powiem więcej: nasza różnorodność jest naszą siłą.

To co w takim razie miał na myśli premier, mówiąc, że Schetyna jest liderem wewnątrzpartyjnej opozycji? Donald Tusk jest przewrażliwiony?
Uważam, że udało nam się w PO pogodzić rzeczy, wydawałoby się, nie do pogodzenia: z jednej strony wszyscy możemy swobodnie wypowiadać swoje poglądy w różnych sprawach, a z drugiej strony robimy to tak, aby nie zaszkodzić Platformie.

To szczerze, dumny jest Pan z tego początku drugich rządów Platformy? Dostrzega Pan jakieś błędy? Macie sobie coś do zarzucenia?
Każda nowa kadencja wymaga odrobiny czasu na rozruch...

Panie ministrze, premier Tusk miał cztery lata na rozruch!
Przez to, że po raz pierwszy od 1989 r. mamy tego samego premiera drugą kadencję z rzędu można odnieść wrażenie, że to ten sam rząd. Tak naprawdę dzisiejszy skład rządu jest w dużej mierze nowy. A każdy z nowych ministrów potrzebuje trochę czasu na rozruch. Trudno dziś, po dwóch miesiącach, oceniać pracę nowego rządu. Na taką kompleksową ocenę przyjdzie czas za cztery lata. W poprzedniej kadencji, choć była wyjątkowo trudna, jednak rządowi wiele udało się osiągnąć. Mam na myśli choćby cztery reformy: związane z unowocześnieniem sądownictwa, szkolnictwa wyższego, emerytalną, związaną z tzw. emeryturami pomostowymi, czy uzawodowienie armii. Proszę zwrócić uwagę, że Polska była jedynym krajem w Europie, który utrzymał wzrost gospodarczy mimo szalejącego kryzysu. Mam nadzieję, że tak będziemy mogli też podsumować kolejne cztery lata.

Wideo

Komentarze 42

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Popo
Ten rozruch trwa juz 5 lat a obywatelom zyje sie coraz gorzej
p
paprotka sadowa
"Rewelacją" legislacyjną - nawet jeśli prace były zaczęte jeszcze za LPR, to należało je wstrzymać - jest ograniczanie praw rodzicielskich z automatu (ojcom w 95% przypadków) tylko dlatego, że rodzice po separacji, rozwodzie czy nawet w nieformalnym związku nie żyją razem. Przez lata jakoś się dzieciaki bez ograniczania władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców wychowywały, ale teraz trzeba w imieniu KRiO III RP skopać ojca (a nawet bardzo rzadko matkę). I po co to dziecku? Na ścianie ma sobie powiesic, że jego rodzic ma ograniczone prawa?
k
kandydat po egzaminie
Szkoda, że pan minister tak słabo nadzorował pracę Departamentu Organizacyjnego, szczególnie sprawy egzaminów, ich kosztów w porównaniu do opłat, wynagrodzenia komisji, i przyznawania licencji - lub raczej odmów pod byle pretekstem urzędniczo-sędziowskiego bełkotu.
l
ludwik
Przecież ten "rząd" ? już 4 lata "rucha" Obywateli. Czy teraz ma przyśpieszyć ruchy frykcyjne?
*<>*
Czy pamięta pan o bulwersującej sprawie wyburzenia pałacu z 1910 r. ( ul. Zgierska ) bez wymaganej zgody konserwatora wojewódzkiego !? Publicznie podjął się pan obietnicy interwencji w tej sprawie - jako obywatel. Czy nie widzi pan ,że w tym wypadku obywatel nie ma żadnych praw - tak jak zresztą uważa większość ludzi - to tylko potwierdzenie tej tezy. Przypominam ,że mieszkańcy os. Radogoszcz-Wschód oczekują odbudowy przez mafiosa tego zabytkowego obiektu.
G
Gość
do śmierci - POmatołku!
w
wojskowy
Dla ciebie czas zatrzymal sie w miejscu , nie wiesz , ze swiat zmaga sie z kryzysem .
Pisowski burdel dzieki Bogu nie powroci !!!!!!!!!!!!!!!!
x
xxs
debilu skończony!!!!
p
przestraszony
Wykarza sie po referendum czy mamy pracowac do...67lat!!!Nadzieja w SLD i Ruchu Palikota!!
v
vogel
Dyrektor PGR zrobił go min.,no to był ministrem ,zabrał parobkowi stołek,parobek się nie gniewa na dyr.,bo parobek wie że jego życie zależy od szefa PGR,który dobrze płaci pieniędzmi POdatników,pieniędzmi których te łajdakiumia nie żałują na opłacanie swoich parobków.
D
Doliwa
A tak naprawdę to widać w pełni niemoc bajeranckiej i oszukańczej Tuskolandii, Najpierw zwalanie winy za własna nieudolność na prezydenta Kaczyńskiego, z oskarżeniem, że będzie wszystko wetował, a później już tylko PR-owskie zapowiedzi kolejnych ofensyw ustawowych. A jak to wygląda w praktyce, to widać po bałaganiarskich reformach Kopacz w resorcie zdrowia w czwartym i piątym roku panowania Tusków. I w dodatku te wielkodworskie obyczaje rodem zza wschodniej granicy, gdy główna winowajczyni bałaganu za wierność wodzowi zostaje awansowana na marszałka sejmu. A rzekomo wolne media tonują wypowiedzi. Gdyby jednak taki numer zrobił np Kaczyński, to media dostały by wściku i przez 24 godziny na dobę atakowały by rządzących za rzeczy prawdziwe i ... wymyślone. Niestety w Polsce ciągle najsłabszym ogniwem demokracji są upolitycznione media, kreujące rzeczywistość na potrzeby salonowej liberalnej poprawności i w interesie burżuazji i jej politycznej ekspozytury w postaci PO.
k
krzyhoo1
i pewnie by doprowadził PO do tego samego miejsca gdzie Grzesiu swój SLD
h
hghntrik
jak to jest jak przeglosowano ustawe o waloryzacji kwotowej ,posłowie i senat miał wiedze ze to jest niezgodne z orzeczeniem TK 2001 r. Czy nie zostało złamane prawo umyslnie? Kto przygotował i opiniował tę ustawe- jaki prawnik? Czy nie zostało złamane prawo? Mam wiele wątpliwości. Jeśli tak to powinno sie wyciągnąć konsekwencje wobec osób które łamią prawo swiadomie. Co o tym sadzicie? prosze o wpisy
a
ag
mysleże sady zostana zalane sprawami za waloryzacja kwotowa to niezgodne z orzeczeniem TK 2001 rok
t
ts
"Potrzebuje trochę czasu..." ile? Kolejne 5 lat??
Dodaj ogłoszenie