Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź wyniki wyborów w Twoim okręgu

Kwaśniewski: Szmajdziński to najlepszy kandydat

Joanna Miziołek
Wojciech Barczyński/POLSKA
Andrzej Olechowski będzie walczyć o głosy wyborców z ramienia Stronnictwa Demokratycznego. W poniedziałek oficjalnie ma ogłosić, że wystartuje w wyborach prezydenckich. Jednak, jak dowiedziała się "Polska", zrobi to bez poparcia SLD. Sojusz postanowił w zdecydowany sposób odciąć się od polityków reprezentujących centrowe poglądy, a takim właśnie jest Andrzej Olechowski.

Na kilka dni przed grudniową konwencją podzielony w sprawie kandydata na prezydenta Sojusz zamówił sondaż, który miał pomóc politykom lewicy ostatecznie zadecydować o wyborze pretendenta do najwyższego urzędu w państwie. Wynika z niego, że największym poparciem wśród elektoratu lewicowego cieszy się Jerzy Szmajdziński. Drugie miejsce zaś zajął Ryszard Kalisz. Andrzej Olechowski - też uwzględniony w sondażu - był daleko w tyle.

I chociaż Aleksander Kwaśniewski zadeklarował w mediach wolę współpracy pomiędzy SLD i SD, to ostatnie badania przekreśliły taką możliwość. Dziś były prezydent przyznaje, że Andrzeja Olechowskiego niewiele łączy z lewicą, choć wciąż uważa go za dobrego kandydata - choć niekoniecznie Sojuszu.

- Osobiście uważam, że Jerzy Szmajdziński będzie w roli prezydenta po prostu świetny. Według mnie jest najlepszym kandydatem SLD, żeby objąć ten urząd. Szmajdziński zna się na bezpieczeństwie, polityce zagranicznej, rozumie zasady legislacji, jest rozpoznawalny i ma silny autorytet. No i jest w bardzo dobrym wieku, by zostać prezydentem. Daj Panie Boże, aby nim został! - mówi Aleksander Kwaśniewski w rozmowie z "Polską".

Na taki rozwój wydarzeń liczy też Tadeusz Iwiński (SLD), który twierdzi, że Jerzy Szmajdziński posiada wszystkie atrybuty potrzebne, by ubiegać się o fotel prezydenta. Według posła lewicy Jerzy Szmajdziński jest spokojny, wyważony i co najważniejsze nie miał w swoim życiu żadnej afery. Iwiński twierdzi, że dobry wygląd może przysporzyć wicemarszałkowi dodatkowego elektoratu kobiet .
- Szmajdziński jest wysoki, postawny i bardzo przystojny. Według mnie jest podobny do Kennedy'ego. A to dobrze mu wróży - mówi Iwiński.

O wiele bardziej nieprzychylna jest wicemarszałkowi Sejmu posłanka SLD Joanna Senyszyn. - Jerzy Szmajdziński jest ekumeniczny, nikogo w oczy nie kole, ale publikowane wcześniej badania pokazały, że ma mniej niż 1 proc. poparcia. Nie dość, że ma nikłe szanse na wygraną w wyborach, to jeszcze nie można się po nim spodziewać, że dokona rewolucji na lewicy - mówi Senyszyn.

I chociaż w roli przyszłego prezydenta nie widzi Jerzego Szmajdzińskiego, to bez entuzjazmu patrzy również na kandydaturę Andrzeja Olechowskiego. Jak twierdzi, ten współzałożyciel Platformy Obywatelskiej jest kandydatem prawicy i nikt, kto sprzyja zasadom lewicy, nie będzie go popierał. - To już lepiej byłoby, żeby Sojusz wystawił Tuska, bo on przynajmniej miałby duże poparcie - ironizuje.

Inaczej do kandydatury byłego członka Platformy podchodzi Tadeusz Iwiński. - Chociaż Andrzej Olechowski nie jest kandydatem lewicy, to liczyć się trzeba z tym, że w drugiej turze, do której pewnie wejdą Tusk, Kaczyński i Olechowski, SLD będzie zmuszone poprzeć kandydata Stronnictwa - ocenia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie