Kwaśniewski doradza Kulczykowi i władzom Kazachstanu. SLD: Albo biznes, albo polityka

Joanna Miziołek
Wokół byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego toczy się gra, twierdzą jego sprzymierzeńcy. Politycy SLD nawołują, by zdecydował się, czy wraca - pisze Joanna Miziołek.

Aleksander Kwaśniewski wybrał biznes, a nie politykę. Szanujemy ten wybór - mówi "Polsce" Dariusz Joński, rzecznik prasowy SLD, komentując doniesienia "Gazety Wyborczej" o tym, że były prezydent doradza Janowi Kulczykowi i władzom Kazachstanu. I zaznacza, że Kwaśniewski świadomie wybrał tę drogę. Nasz kolejny rozmówca profesor Kazimierz Kik twierdzi zaś, że celowo właśnie teraz została wypuszczona informacja o doradzaniu przez Kwaśniewskiego. - Ostatnio przecież było coraz głośniej o tworzeniu listy do europarlamentu pod pieczą byłego prezydenta. Moim zdaniem czarny PR robi mu strona Millera - mówi Kik i podkreśla, że ciągle trwa walka między dwoma liderami lewicy. - Ich obecny spór wynika z niemożności przezwyciężenia upadku - mówi Kik. Przypomnijmy - "Gazeta Wyborcza" napisała, że były prezydent Polski doradza Kazachstanowi w reformowaniu i demokratyzowaniu kraju. A jest co doradzać, bo prezydent tego kraju Nursułtan Nazarbajew to jeden z najbardziej krwawych dyktatorów byłych republik ZSRR. Ta informacja wzbudziła w wielu emocje.

Prezydent jako doradca

Niektórzy biorą jednak byłego prezydenta w obronę. - "Gazeta Wyborcza" postanowiła odegrać rolę demiurga w bardzo misternej grze toczącej się na lewicy - w ten sposób prezydencki doradca prof. Tomasz Nałęcz skomentował na antenie Radia Zet publikacje na temat usług doradczych świadczonych przez Aleksandra Kwaśniewskiego Janowi Kulczykowi i władzom Kazachstanu.

Tomasz Nałęcz podkreślił jednocześnie, że wśród doradców prezydenta Kazachstanu Nursułtana Nazarbajewa ("GW" nazywa go krwawym dyktatorem) znajdują się również Romano Prodi i Tony Blair. Podobnego zdania jest Kazimierz Kik. - To normalne, że były prezydent pełni funkcje doradcze. Podobnie zresztą robi Lech Wałęsa - przekonuje.

Spór z Millerem trwa

Prof. Kazimierz Kik: "Aleksander Kwaśniewski jest jak większość mężczyzn - próżny"

Ale też Kik odnajduje jeszcze jedno źródło kłopotów Kwaśniewskiego. Jego zdaniem lewica w Polsce wciąż nie odnalazła swojej tożsamości, a kolejne ataki skierowane w stronę Aleksandra Kwaśniewskiego świadczą o tym, że spór o jej kształt nadal trwa. - Kwaśniewski jako człowiek europejski i polska lewica zaściankowa, to dwa paciorki, które nie składają się w żaden naszyjnik - mówi Kazimierz Kik. I dorzuca, że kolejnym powodem, dla którego były prezydent i SLD nie potrafią się pojednać, jest charakter jednego z liderów lewicy. - Kwaśniewski jest jak większość mężczyzn - próżny - drwi Kik.
Powrotów Aleksandra Kwaśniewskiego do czynnej polityki miało już być przynajmniej kilka. W ubiegłym roku tygodnik "Wprost" zrobił sondaż, z którego wynikało, że Polacy widzieliby go w roli premiera.

Ostatnie informacje na temat jego czynnej aktywności w polityce zaczęły się pojawiać od wejścia partii Janusza Palikota do Sejmu. Wtedy to właśnie były prezydent był typowany na patrona połączenia obu partii. Co i rusz pojawiały się informacje o planowanych spotkaniach Aleksandra Kwaśniewskiego z Januszem Palikotem. W ciągu ostatnich tygodni spekulowano nawet o tym, że były prezydent uczestniczył w przejściu z SLD do RP Marka Siwca. Kroki Aleksandra Kwaśniewskiego bacznie obserwował Leszek Miller. Doszło nawet do sytuacji, w której to SLD zaczął dogadywać się Ruchem Palikota za plecami byłego prezydenta. Pod koniec 2012 r. Janusz Palikot i Leszek Miller wezwali na wspólnym spotkaniu SLD i Ruchu Palikota w Sejmie do powstrzymania ofensywy sił skrajnej prawicy.

Wspólne spotkanie - po raz pierwszy w historii obu ugrupowań - było odpowiedzią na zajścia z organizowanego przez Młodzież Wszechpolską i ONR Marszu Niepodległości.

Jak mówił Palikot, inicjatywa spotkania wyszła od Leszka Millera. Zapowiedział jednocześnie, że takich spotkań będzie więcej. I te słowa wzbudziły mnóstwo spekulacji. Zaczęto mówić o przymierzaniu się do wyborów do europarlamentu. Bo obie partie, łącząc siły, mogłyby uzyskać dobry wynik. Leszek Miller najwyraźniej zrozumiał, że nie tyle warto jest walczyć razem o coś, ile przeciwko komuś. W tym przypadku przeciw skrajnej prawicy.

Koniec misji prezydenta?

Zaraz po wspólnej konferencji można było odnieść wrażenie, że pod wpływem szefa SLD Janusz Palikot zaczął coraz mocniej kłaść nacisk na gospodarkę. Szef nowej partii zaczął przemawiać jak socjalista. Połączenie sił Leszka Millera i Janusza Palikota na jakiś czas zmarginalizowało rolę Aleksandra Kwaśniewskiego w procesie łączenia lewicy. Teraz, jak usłyszeliśmy z ust polityków Sojuszu Lewicy Demokratycznej, zaangażowanie się w biznes ma byłego prezydenta całkowicie odsunąć od polityki. - Nie komentujemy jego zarobków ani tego, komu doradza. Nie wyobrażamy sobie jednak, aby uczestniczył teraz w polityce - mówi w imieniu Sojuszu jego rzecznik Joński. I dorzuca, że jeśli Aleksander Kwaśniewski chce na powrót zająć się polityką, powinien zrezygnować ze swoich interesów. Były prezydent raczej nie zastosuje się do tej sugestii.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jan
Jeżeli jest bogaty i uczciwy to niech to pokaże.Zbuduje firmę.Da ludziom pracę.Zapłaci uczciwie.Wybuduje przy firmie żłobek.Nie będzie robił przekrętów.Zapłaci uczciwie podatki.
Zobaczymy jak długo się utrzyma.Wtedy na niego zagłosuję.
L
Leon
Najpierw doradzał Kulczykowi jak najlepiej wyciągnąć z biednej Polski miliardy, a teraz Kulczyk mu za to płaci: i oto cały "byznes". Ani jeden ani drugi na biznesie się nie zna! oni po prostu okantowali naiwnych Polaków, co ich tak ochoczo wybierali, dali się nabrać na ich retorykę, ani ochraniali swoją prywaturę. Kulczyk to nawet do kraju bał się za prawicy wrócić, tyle przekręcili, rodziny poustawiali (w Poznaniu popytajcie) - ideologii się nie doszukujcie! Kanty i UKŁAD to ich ideologia. Dla nas niskie emerytury, 67 lat do roboty, a do lekarza to nie ma po co chodzić jak się NIE ma na "Honorarium" i "Wdzięczność".
c
caro
wcale nie musi być pokryte jakąś rzeczywistością. Albowiem sam aspekt egzystencjonalny rzeczonej osoby może funkcjonować o całkiem inne uwarunkowania. Nadto, zasobność owej czy każdej innej osoby jest okolicznością stricto prywatną. Natomiast kontrola ich stanów należy do kompetencji organów podatkowych. W każdym bądź razie każda czyjaś lewicowość nie musi być oparta o przysłowiową biedę i bolszewicką czapkę z czerwonym otokiem i gwiazdą. Gdyż czyiś lewicowy światopogląd może doskonale funkcjonować również w oparciu o wielomilionowe stany kont osobistych. Przecież żadne miliony i „burżuazyjność” jakiejś osoby nie przeszkadzają w tymże, ażeby nie być wziętym politykiem o lewicowej rodzajowości. Oczywiście, jeśli ta lewicowa polityczność takiej osoby nie jest tylko taką trampoliną do gromadzenia milionów. Bo w istocie takimi właściwymi uwarunkowaniami w aspekcie zostania politykiem jest rodzaj zasobu wiedzy polityka i jego adekwatne morale. Czyli morale obejmujące zarówno sferę własną polityka, jak również to wobec wyborcy, litery prawa, interesów państwa. Zatem, czy wieloletnia i aktywna ministerialna działalność podpierająca system PRL jest akurat takim stosownym moralem... Przecież owy system nie funkcjonował samoistnie, czyli bezosobowo i przy jakiejś wydatnej pomocy kosmitów z Marsa.
A
Auganow
Przecież wiadomo, że już od dawna doradza jak "zdziełać bisness".
Z takimi znajomościami na moskiewskich sralonach, wart jest swojej ceny.
J
Józef Brzozowski
Kiedyś Seneka napisał że biedny człowiek to nie ten który ma mało, ale ten co pragnie więcej. Kwaśniewski pragnie więcej, zgodnie z określeniem Seneki jest biedny. Ale ja go nie żałuję, kiedyś głosowałem na niego w wyborach prezydenckich. Dziś tego nie zrobiłbym, nie poparłbym go nawet w wyborach na sołtysa.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Kwaśniewski doradza Kulczykowi i władzom Kazachstanu. SLD: Albo biznes, albo polityka
a
alosza
tak wygląda typowy polski bolszewik,ludzie bez wstydu,honoru i godności.Ludzie ci opływają w luksusach,a na ich mordach pełno frazesów o tym jak to oni są lewicowi,tz.dbają o robotnika,człowieka najemnego.
O
Obserwator
Kwaśniewski doradza Kulczykowi, ale chyba jak kręcić lody bo na byznesie to on się nie zna. Na pytanie skąd dysponuje takim majątkiem odpowiedział , że to zasługa żony.
Dodaj ogłoszenie