Kwarantanna 14-dniowa. Polacy pracujący w Czechach są wściekli. Pójdą na przymusowe wolne przez kwarantannę i stracą pracę

Arek Biernat
Arek Biernat

Wideo

Zobacz galerię (6 zdjęć)
Z powodu rozprzestrzeniającego się koronawirusa przymusowa kwarantanna dla wszystkich wjeżdżających do Polski to olbrzymi problem dla rodaków pracujących w Czechach. Tylko w powiecie wodzisławskim sytuacja może dotknąć nawet 3,5 tys. osób. - Zostaliśmy na lodzie. Wielu z nas nie otrzyma płacy, a jeśli już to mniejszą stawkę niż minimalną - słyszymy. Do polskiego rządu list w tej sprawie wystosował starosta wodzisławski Leszek Bizoń.

Przymusowe wolne dla pracujących w Czechach

Od północy (27 marca) obowiązkową 14-dniową kwarantanną objęci zostaną Polacy pracujący na co dzień w sąsiednim kraju. Do tej pory przekraczali granicę na podstawie zaświadczenia od pracodawcy. Teraz to się zmieni. Tysiące rodaków znalazło się bardzo trudnej sytuacji. Wielu z nich straci pracę, inni muszą się liczyć ze znaczącym spadkiem wysokości pensji.

Czytaj także

Dodajmy, że takich obostrzeń wobec Polaków nie zdecydowały się wprowadzić władze Czech.

Fora internetowe zalała fala komentarzy. Wielu oskarża rząd o pozbawienie pracy.

- Teraz niech zapewnią mi zasiłek takiej wysokości, jak utracone zarobki z tytułu ewentualnego zwolnienia mnie z pracy. Może kredyt też za mnie państwo spłaci? Miałem dobrą i dobrze płatną pracę za granicą, to i tutaj państwo musiało swoje łapy wsadzić, aby mi czasem za dobrze nie było - komentuje pan Piotr.

W bardzo trudnej sytuacji znaleźli się mieszkańcy przygranicznych miejscowości w województwie śląskim. Tylko w powiecie wodzisławskim szacuje się, że za południową granicą pracuje 3,5 tys. osób.

- W Czechach większość wypłaty bazuje na dodatkach, premiach. Z samej podstawy wypłaty pozostanie minimalna kwota za którą trudno przeżyć. Nie rozumiem tej decyzji- mówi Alan Szatyło, mieszkaniec Wodzisławia Śl., który na co dzień pracuje w jednej z fabryk w Ostrawie.

Wraz z innymi pokrzywdzonymi osobami napisał list otwarty do śląskich parlamentarzystów.

- Obecna procedura prawna jest przymuszeniem do pójścia na zwolnienie lekarskie. Polski lekarz wypisze L4, zaś koszty wspomnianego zwolnienia poniesie czeski odpowiednik ZUS-u. Teoretyczna stawka wypłacana na chorobowym nie uwzględnia dodatków i premii od pracodawcy (stanowią one nawet 35% całości wynagrodzenia). Nie wspomniano o żadnych środkach zaradczych, żadnych rekompensatach, po prostu z dnia na dzień zamierza się nam zamknąć dostęp do pracy, zostawiono nas zdanych samym sobie – to setki ludzi „na lodzie” z różnych firm - czytamy w liście.

Autorzy wskazują, że w przeciwieństwie do rodaków pracujących na Zachodzie (gdzie mieszkają na stałe), to na co dzień odprowadzają podatki (w postaci VAT) w Polsce. Dla wielu środki jakie otrzymają teraz będą poniżej minimalnej krajowej.

Nie przegap

- W przypadku naszej firmy są stosowane płyny dezynfekcyjne, okulary ochronne, maski. Nasza temperatura jest
mierzona wjeżdżając do Czech, następnie bezpośrednio przed rozpoczęciem pracy, trzeci raz jest mierzona przy wjeździe do Polski.
Jesteśmy zabezpieczeni bardziej niż pracownicy pracujący w Polsce, mimo to ogranicza się nam swobodę migracji do
firmy w promieniu 50 kilometrów – dlaczego? - pyta w liście m.in. Alan Szatyło.

Czytaj także

Co z górnikami?

W kopalniach położonych w okolicy Karwiny pracuje wielu naszych rodaków. Tylko górnicza spółka OKD za pośrednictwem podwykonawców daje pracę ok. 1,8 tys. Polakom. Jaki teraz będzie ich los? Do końca nie wiadomo.

Zapytaliśmy w spółce jaki ma plan w związku z nadzwyczajną sytuacją i co z Polakami pracującymi za południową granicą. W OKD słyszymy, że trudno obecnie oszacować, ile osób z 1,8 tys. Polaków obejmą restrykcje.

- Kierownictwo OKD ma tylko jedną możliwość. Pracuje przy przygotowaniu zapewnienia wydobycia przy uwzględnieniu tej sytuacji - mówi krótko Iwo Czelechowski, rzecznik prasowy OKD.

Polacy tracą pracę

Dodajmy, że już od tygodnia wiele osób pracujących na co dzień w Czechach pozostaje w domach. Za naszą południową granicą stanęły niektóre fabryki produkujące na potrzeby firm motoryzacyjnych (głównie ze względu na problemy w dostawach części). Najmniej szczęścia mają osoby zatrudnione przez agencje pracy. Niektóre zwolniły zarówno Polaków jak i Czechów, pozostawiając bez świadczeń. Pracownicy zostali zapewnieni, że jak tylko sytuacja wróci do normy, zostaną z powrotem przyjęci do pracy.

Osoby, które wciąż pracują w Czechach od piątku po przekroczeniu granicy powinny zwrócić się o zaświadczenie o odbywaniu obowiązkowej kwarantanny do właściwego dla miejsca zamieszkania sanepidu. Taki dokument należy przedłożyć czeskiemu pracodawcy. U niego też należy dopytać się, jak przymusowa kwarantanna w Polsce wpływa na wysokość wynagrodzenia.

Zobacz koniecznie

Praca w Czechach? Tylko z zakwaterowaniem

Czesi celowo nie wprowadzili kwarantanny dla Polaków pracujących w ich w kraju, bo w jakimś stopniu są podstawą ich produkcji, ale i wydobycia. Dla wielu czeskich firm polskie obostrzenia powodują komplikacje. Nie wszystkie fabryki stanęły. Dlatego na forach internetowych już można dostrzec ogłoszenia o pracy w Czechach, ale z bezpłatnym zakwaterowaniem.

Jedna z fabryk foteli samochodowych oferuje 3,8 tys. zł i bony żywnościowe. Inna z firm produkcyjnych około 20 zł (125 koron czeskich).

Na rozwiązanie związane z rozłąką z rodziną nie mogą sobie jednak wszyscy pozwolić.

Starosta apeluje do premiera

Starosta Wodzisławski Leszek Bizoń zwrócił się w czwartek (26.03) z apelem do premiera Mateusza Morawieckiego oraz ministrów zdrowia Łukasza Szumowskiego i spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego o uwzględnienie trudnej sytuacji, w jakiej znaleźli się mieszkańcy powiatu wodzisławskiego i sąsiednich, na co dzień pracujący w Czechach.

Poprosił rząd o rozważenie pilnego usunięcia zapisu § 1 pkt 1 wspomnianego rozporządzenia albo też o pilne wdrożenie rozwiązań, które spowodują objęcie obywateli Polski zatrudnionych w Republice Czeskiej pomocą rządową.

- Rozumiejąc wyjątkowość zaistniałej na terenie kraju i Europy sytuacji oraz zagrożenia epidemiologicznego, pragnę podkreślić, że wspomniany akt nie uwzględnił w najmniejszym zakresie kosztów ekonomicznych i społecznych, jakie przywołany przepis w regionach przygranicznych, takich jak powiat wodzisławski, raciborski, miasto Jastrzębie-Zdrój, powiat cieszyński, powiat bielski, miasto Rybnik, miasto Żory i powiat rybnicki przyniesie. Mieszkańcy powiatu wodzisławskiego, którzy na co dzień pracują w zakładach pracy na terenie Republiki Czeskiej, czują się pozostawieni bez wsparcia Polskiego Rządu i Polskiego Państwa. Artykułują to dobitnie w korespondencji kierowanej zarówno do samorządów, jak i do parlamentarzystów z tego terenu. Zwracają uwagę, że objęcie ich obowiązkową 14-dniową kwarantanną oznacza pozbawienie ich i ich rodzin de facto środków do życia. Podkreślają problem rozłąki rodzin tych obywateli Polski, którzy w obawie o utratę pracy zdecydują się okresowo zamieszkać na terenie Republiki Czeskiej - czytamy w liście starosty do polskiego rządu.

Przypomniał w imieniu pracowników, że codzienne przekraczanie granicy państwowej powoduje, iż w ciągu dnia ich stan zdrowia jest wielokrotnie kontrolowany przez odpowiednie służby zarówno Rzeczpospolitej Polskiej, jak i Republiki Czeskiej, podczas gdy stan zdrowia pracowników zatrudnionych na terenie Polski na ogół w ogóle nie jest kontrolowany. Zwrócił uwagę na nieadekwatność i nieproporcjonalność wprowadzonych rozwiązań. W sytuacji, gdy władze Republiki Czeskiej zamknęły granice dla obywateli 12 krajów, w tym Republiki Federalnej Niemiec oraz Republiki Austrii, obywatele Rzeczpospolitej Polskiej z zakazu wjazdu zostali wyłączeni.

- Polscy pracownicy zatrudnieni w zakładach na terenie Republiki Czeskiej czują się również zaniepokojeni i dyskryminowani z powodu dostępu do świadczeń społecznych. Podkreślają, że o ile inni obywatele polscy powracający z zagranicy objęci 14-dniową kwarantanną mogą liczyć na stosowne świadczenie wypłacane przez pracodawcę lub Zakład Ubezpieczeń Społecznych, im przytoczone rozporządzenie oferuje jedynie zaświadczenie wystawione przez właściwego terytorialnie Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Obawiają się zatem, że ze strony Państwa Polskiego, którego są obywatelami, nie mogą liczyć na żadne wsparcie finansowe - dodaje starosta Bizoń.

- Mając wszystkie przytoczone argumenty na uwadze, szanując porządek konstytucyjny obowiązujący na terenie Rzeczpospolitej Polskiej, a także kierując się dobrze pojętą troską o los tysięcy rodzin mieszkańców powiatu wodzisławskiego i sąsiednich, proszę o rozważenie pilnego usunięcia zapisu § 1 pkt 1 przywołanego rozporządzenia albo też o pilne wdrożenie rozwiązań, które spowodują objęcie obywateli Polski zatrudnionych w Republice Czeskiej pomocą rządową - czytamy w liście.

Decyzją starosty Bizonia już wkrótce podobny apel władz Powiatu Wodzisławskiego trafi też do Związku Powiatów Polskich oraz Związku Gmin i Powiatów Subregionu Zachodniego Województwa Śląskiego z prośbą o poparcie.

🔔🔔🔔

Pobierz bezpłatną aplikację Dziennika Zachodniego i bądź na bieżąco!

Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy do niej zakładkę, w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią koronawirusa.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Materiał oryginalny: Kwarantanna 14-dniowa. Polacy pracujący w Czechach są wściekli. Pójdą na przymusowe wolne przez kwarantannę i stracą pracę - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

O
Orwel
27 marca, 10:15, Max:

Właśnie abo walczymy z epidemia albo nie, chcesz tam pracować jeden z drugim to pracuj tylko do Polski nie wjezdzaj siedź tam w hotelu wogole maja granice zamknąć i koniec

Rowni i równiejsi wg PIS? To dlaczego sprowadzili samolotami z wczasow 50tys Polaków potencjalnie zarażonych wirusem Covid19? Bez kwarantanny!

J
Jal
26 marca, 19:44, Gość:

Czesi nie zabraniają Polakom, to oczywiste.

Wystarczy zdać sobie sprawę z asymetrii zachorowań.

W Polsce na 100 tys. mieszkańców jest 3 z wirusem, a w Czechach 18.

Wierzysz.w.te dane oficjalne

M
Max

Właśnie abo walczymy z epidemia albo nie, chcesz tam pracować jeden z drugim to pracuj tylko do Polski nie wjezdzaj siedź tam w hotelu wogole maja granice zamknąć i koniec

R
Robotnik
26 marca, 21:23, Ewka:

A kto wam zabroni Weźcie sobie tego corona moze pomoże moze sie przyda Nie marzeń akcje teraz na rząd bo to Tusk was wyje...bal za chlebem - ROSZCZENIOWCY Jak trwoga to do Boga a wcześniej Go nie widzieliście tylko za granice wyjeb....liście

Roszczeniowcy to są twoi patrioci którzy wymyślili za moje pieniądze samoloty taxi LOT bo nie mieli jak wrócić z wczasów. Tutaj ludzie chcą pracować bo w tym miodem i mlekiem płynącym kraju nawet bez wirusa nie ma godnej płacy.

Polska zwolniła też setki tys pracowników fabryk w strefach ekonomicznych i usługach.

Gdzie są pieniadze na zasiłki dla nich?

Aha lepiej płacić za głosy 500, i inne 15te pensje a Ty głupi z.ychaj.

R
Rysiek
26 marca, 19:44, Gość:

Czesi nie zabraniają Polakom, to oczywiste.

Wystarczy zdać sobie sprawę z asymetrii zachorowań.

W Polsce na 100 tys. mieszkańców jest 3 z wirusem, a w Czechach 18.

26 marca, 21:28, Gość:

Dobrze powiedziane Jakbyśmy mieli granice zamknięte to zarazy by nie bylo a tak szlachta naściagala i teraz plują na Polskę i Polaków

Głupich nie sieją. Ci prawdziwi polacy z twojego rzadu sprowadzili 50tys Polaków z wczasów na Bali i w Tajlandii polskimi samolotami za pieniadze tych robotnikow którzy zostali zwolnieni z fabryk

P
Pislam

A jak nierzad sprowadza wirusa do kraju samolotami nawet z Bali to można. Ja prd co za kraj. Niech Adrian odda 2mld zabrane chorym a rząd zabierze te wszystkie 13 i 15 pensję emerytom i 500 i da tym co stracili pracę!

Bo to PIS zwolnił kilkaset tys Polaków.

G
Gość
26 marca, 21:23, Ewka:

A kto wam zabroni Weźcie sobie tego corona moze pomoże moze sie przyda Nie marzeń akcje teraz na rząd bo to Tusk was wyje...bal za chlebem - ROSZCZENIOWCY Jak trwoga to do Boga a wcześniej Go nie widzieliście tylko za granice wyjeb....liście

z Polski taka potęga że pracy nie ma, to co ludzie mają zrobić? jadą do mniejszych Czech pracować.

P
Paweł
26 marca, 19:44, Gość:

Czesi nie zabraniają Polakom, to oczywiste.

Wystarczy zdać sobie sprawę z asymetrii zachorowań.

W Polsce na 100 tys. mieszkańców jest 3 z wirusem, a w Czechach 18.

Co za bzdury wypisujesz. W Polsce zmarło 14 osób a w Czechach 2 osoby a że jest więcej zarażonych to logcziczne, robią o wiele więcej testów. Warszawę niech zamkną, tam jest najwięcej zarażonych co ty na to?

G
Gość
26 marca, 19:04, Arek:

To zostańcie w Czechach do czasu końca epidemi bo to nie zarty, a nie będziecie kursować i rozsiewać wirusa bo tam się zarazicie a tu do lekarza pojdziecie. Powinni całkiem zamknąć granice i stan wyjątkowy wprowadzić.

Ale to są egoiści i myślą tylko o tym żeby wziąć wypłate i jechać do biedry piwska nakupić.

G
Gość
26 marca, 19:44, Gość:

Czesi nie zabraniają Polakom, to oczywiste.

Wystarczy zdać sobie sprawę z asymetrii zachorowań.

W Polsce na 100 tys. mieszkańców jest 3 z wirusem, a w Czechach 18.

Dobrze powiedziane Jakbyśmy mieli granice zamknięte to zarazy by nie bylo a tak szlachta naściagala i teraz plują na Polskę i Polaków

G
Gość
26 marca, 18:58, Gość:

3/4 to są emeryci

26 marca, 19:09, Ja:

Jak trwoga todo boga

👏

G
Gość
26 marca, 19:04, Arek:

To zostańcie w Czechach do czasu końca epidemi bo to nie zarty, a nie będziecie kursować i rozsiewać wirusa bo tam się zarazicie a tu do lekarza pojdziecie. Powinni całkiem zamknąć granice i stan wyjątkowy wprowadzić.

Wlasnie

E
Ewka

A kto wam zabroni Weźcie sobie tego corona moze pomoże moze sie przyda Nie marzeń akcje teraz na rząd bo to Tusk was wyje...bal za chlebem - ROSZCZENIOWCY Jak trwoga to do Boga a wcześniej Go nie widzieliście tylko za granice wyjeb....liście

G
Gość

Czesi nie zabraniają Polakom, to oczywiste.

Wystarczy zdać sobie sprawę z asymetrii zachorowań.

W Polsce na 100 tys. mieszkańców jest 3 z wirusem, a w Czechach 18.

G
Gość

my pracujemy w polskich firmach i też dostajemy najniższa krajowa .Jestem ciekawa ile wynosi ta najniższa pensja która macie dostać .Trochę może pomyscie że codziennie narażacie swoje rodziny a później widzimy statystyki ile zachorowań.Jak zachorujesz nie będziesz potrzebował tych pieniedzy!¡!!!!

Dodaj ogłoszenie