Kurz i Weber apelują o reformy i sprzeciw wobec nacjonalistów

Dominik Owczarek, Hannover
Manfred Weber w ostatnich dniach występuje z kanclerzem Austrii Sebastianem Kurzem
Manfred Weber w ostatnich dniach występuje z kanclerzem Austrii Sebastianem Kurzem East News
Część kampanii wyborczej obu polityków postanowiło poświęcić na Europacamp organizowane przez Der Junge Union Deutschlands. W hali Hannover Messe zebrano się, by dyskutować o przyszłości europejskiej wspólnoty.

Zanim nadszedł czas na gwóźdź programu - można było wysłuchać czołowych miejscowych kandydatów. Sama obecność Kurza i Webera gwarantowała zainteresowanie, jednak mocny akcent na przystawkę postanowił doprawić Tilman Kuban. - Nikt nie potrzebuje socjalizmu - jest tak samo zbędny, jak kandydat SPD na prezydenta - powiedział kandydat CDU. Słowa te spotkały się z ogromnym aplauzem szczególnie młodej części widowni.

Wypowiedź polityka przystawała do kontrowersji, którymi ostatnio otacza się partię z największym poparciem w Niemczech. Stopniowy powrót do większego konserwatyzmu wywołuje zarówno pozytywny odbiór, jak i niezadowolenie dotychczasowych wyborców. Nie narzeka tradycjonalistyczna bawarska CSU, która znajduje się w Unii z chadekami pod wodzą Annegret Kramp-Karrenbauer.

Z Unii Chrześcijańsko-Społecznej wywodzi się Manfred Weber, który w ostatnich dniach występuje z kanclerzem Austrii w ramach zbliżających się wyborów. - Uważam za przerażające, że CDU i CSU rozpoczęli europejską kampanię z Sebastianem Kurzem - stwierdziła Katarina Barley z SPD. Niemiecka minister sprawiedliwości krytykuje kanclerza za „ataki na wolność słowa i niejednoznaczne kontakty z nazistami”. Zarzuca też społeczną akceptowalność skrajnie prawicowej FPÖ (Wolnościowa Partia Austrii) w ramach rządowej koalicji.

O ile zarzuty dotyczące populizmu pojawiają się z rzadka wobec Kurza, bawarska CSU jednoznacznie dystansuje się od prawdziwego zagrożenia. - Współpraca z AfD nie wchodzi w rachubę - powiedział rzecznik polityki zagranicznej Niemiec Juergen Hardt.

Potrzeba reformy

„The Power of WE. WEber” - widniało na transparentach zwolenników. Może okazać się, że jedną z sił jest wsparcie kanclerza. Kurz wraz z premierem Bawarii Markusem Soederem (CSU) wyraźnie powiedzieli, że przewodniczący chadeków w Parlamencie Europejskim powinien zostać nowym szefem Komisji Europejskiej.

W trakcie spotkania w Hannoverze obaj politycy dyskutowali o wielu aspektach związanych z przyszłością Unii Europejskiej. Weber jednoznacznie określił kierunek polityki w wypadku sukcesu wyborczego. - W ciągu ostatnich 70 lat stworzyliśmy Europę na fundamentach chrześcijańskiej demokracji. Nie pozwolimy nacjonalistom tego przełamać -

- UE jest ogromnym sukcesem Europy. Musimy go rozwijać i ulepszać - dopowiedział kanclerz Sebastian Kurz. Młody lider jest jednym z polityków, którzy oceniani są jako reformatorzy. W trakcie spotkania z dziennikarzami kanclerz wzywał do przeprowadzenia kompleksowych działań względem członków wspólnoty charakteryzujących się niesubordynacją. - Potrzebujemy nowego traktatu z jasno przedstawionymi sankcjami wobec państw zaciągających długi i pozwalających na nielegalną imigrację. Rządy powinny również zmierzyć się z surowymi konsekwencjami w wypadku łamania rządów prawa i liberalnej demokracji - wskazał jasno.

W trakcie sobotniego wieczoru obaj przywódcy poruszali także kwestie identyfikacji europejskiej. Manfred Weber jednoznacznie odniósł się do kwestii „niekończącej się historii” z Turcją, która aplikuje do członkostwa w Unii Europejskiej od 1987 roku. - Jeśli zostanę przewodniczącym Komisji, polecę instytucjom unijnym zakończenie rozmów z państwem Erdogana - powiedział, mając na myśli m.in. stan tamtejszej demokracji.

Potencjalny szef Komisji Europejskiej podkreśla, że jest kandydatem nie tylko Niemiec, ale i całej Europy. Wzywa wspólnotę do zdecydowanego stanowiska w kwestii ochrony klimatu. Kanclerz Kurz na spotkaniu z mediami uzasadnił chęć zmian wieloma kryzysami od zawarcia Traktatu Lizbońskiego, który wszedł w życie 1 grudnia 2009 roku. - Od tego czasu mieliśmy kryzys euro, zadłużenie, kryzys migracyjny, klimatyczny i chaos związany z Brexitem. Obecna umowa wymaga reformy - mówił. Jednym z zarzutów dotyczących wizerunku Kurza jest niejednoznaczność. Retoryka młodego polityka nastawiona jest na zachowywanie zasad liberalnej demokracji i rządów prawa. W rzeczywistości tworzy jednak rząd ze skrajną prawicą. W FPÖ korzenie populizmu sięgają wielu lat. Początki ugrupowania założonego w 1955 roku docierają do czasów, gdy niejedni byli naziści współtworzyli rodzącą się wówczas siłę polityczną.

Obecnie Wolnościowa Partia Austrii nie ukrywa swojej fascynacji Kremlem oraz rosnącymi w siłę nacjonalistami pod postacią Viktora Orbana lub Matteo Salviniego. Kierownictwo partii wyraziło chęć współpracy również ze skrajnie prawicową Alternatywą dla Niemiec.

Kanclerz będący liderem Österreichische Volkspartei (Austriacka Partia Ludowa) prezentuje kurs proeuropejski, jednak koalicjant przysparza mu nieraz wielu kłopotów. W ramach reorganizacji funkcjonowania austriackiego rządu ministrowie obrony oraz spraw wewnętrznych przestaną sprawować nadzór nad służbami specjalnymi. Decyzja Kurza spowodowana była ujawnieniem powiązań skrajnie prawicowych organizacji z australijskim terrorystą, który zabił 50 osób w meczetach w nowozelandzkim Christchurch.

Mniej biurokracji

Kurz prezentuje pragmatyzm - próbuje łączyć interesy ogólnoeuropejskie i krajowe. Jednym z przykładów jest akceptacja projektu Nord Stream 2. Austriacka grupa energetyczna OMV uczestniczy w budowaniu gazociągu. Powinien być gotowy do końca roku. Manfred Weber prezentuje odmienne stanowisko względem kontrowersyjnego pomysłu.

W polskich mediach nazwisko przewodniczącego EPP pojawiało się ze względu na prezentowany sprzeciw wobec drugiej nitki. Mimo większościowego ukończenia projektu polityk przekonuje, że „trzeba utrzymać uzależnienie od rosyjskich dostaw gazu na jak najniższym poziomie”.

- Tak ważne energetycznie kwestie dla Europy muszą być szerzej przedyskutowane wewnątrz UE. To nie tylko decyzja krajowa. Chcę reprezentować zarówno Niemcy, jak i Europejską Wspólnotę - podkreślił Weber. Mimo jednoznacznych chadeckich poglądów niemiecki polityk apelował o rozsądek. Wtórował mu kanclerz Kurz. - Musimy zrobić wszystko, aby nasza Europa nie skierowała się w stronę lewicowego lub prawicowego chaosu” - powiedział austriacki polityk.

Zarówno Kurz, jak i Weber wzywali do tworzenia Europy, która stałaby się bardziej stabilna i mniej biurokratyczna. Kanclerz wypowiadał się o wspólnocie zdolnej do bycia silniejszej w wielkich kwestiach. - Zajmowałaby się drobnymi problemami, ponieważ mogłyby o nich decydować same państwa - podkreślił. Słowa Kurza są przykładem rewolucyjnych zapędów względem UE. Ostatnimi czasy wyraził także pomysł przeniesienia siedziby Parlamentu Europejskiego ze Strasbourga do Brukseli.

Najwięcej do zyskania w trakcie zbliżających się wyborów ma Weber. Wyniki ostatnich sondażów nie są jednak szczególnie optymistyczne. Zaledwie 26% respondentów w Niemczech stwierdziło, że nazwisko zastępcy przewodniczącego CSU jest im znane.

Nieszczególnie pozytywny sygnał może jednak błyskawicznie zostać usunięty w niepamięć. Weber sukcesywnie pokonuje kolejne szczeble. - Mam już 46 lat. Nie zmienię sposobu prowadzenia polityki - powiedział ostatnio w „Der Spiegel”. Zarzuty względem tradycjonalizmu ulegają coraz bardziej względem troski o przyszłość UE.

W zeszłym tygodniu wzywał do rezygnacji w wyborach europejskich przez Wielką Brytanię. - Kraj, który chce opuścić Unię, nie powinien odgrywać znaczącej roli w kształtowaniu przyszłości wspólnoty. To absurd, że eurosceptyk Nigel Farage prowadzi w brytyjskich sondażach ze swoją partią Brexit - podkreślił.

Partnerstwo, nie szantaż

Weber jawi się jako polityk o poglądach chadeckich. Nie prezentuje jednak tolerancji wobec rządów łamiących zasady praworządności. Wykluczył współpracę z Prawem i Sprawiedliwością po zbliżających się wyborach. Jeszcze krytyczniej wypowiada się o niedemokratycznej drodze, którą podążają Węgry pod wodzą premiera Viktora Orbana. We wrześniu 2018 roku przewodniczący EPP poparł wszczęcie procedury konstytucyjnej wobec Węgier na mocy artykułu siódmego traktatu UE.

Niechęć do Orbana przejawia się również za sprawą ogłoszenia paktu przeciwko antysemityzmowi. Premier Węgier wielokrotnie atakuje amerykańskiego miliardera George’a Sorosa, którego sam był stypendystą, używając przy tym napastliwych frazesów. - Ścisłe zasady w mediach społecznościowych i większe zaangażowanie firm internetowych są konieczne, by szybciej powstrzymać rozpowszechnianie się treści antysemickich - oświadczył Weber.

W kontekście religijnym wezwał także do ochrony chrześcijan na całym świecie. Oprócz bycia politykiem jest także członkiem Centralnej Rady Katolików. - Ataki takie jak w ostatnią Wielkanoc na Sri Lance są absolutnym sygnałem ostrzegawczym. Chrześcijanie są najbardziej prześladowaną religią na świecie. Musimy zrobić więcej, aby ich chronić. My, Europejczycy, powinniśmy nalegać na rozmowy na całym świecie w celu obrony chrześcijańskich mniejszości. Potrzebna jest większa gotowość do promowania dialogu między religiami .

Jeśli Weber zwycięży w walce o posadę przewodniczącego Komisji Europejskiej, jednym z jego zadań będzie wyjaśnienie skomplikowanych relacji handlowych między UE a USA. Zapowiada „silne partnerstwo”, ale bez ulegania szantażom ze strony Trumpa.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie