Kulisy działania ruchu Femen: 1000 dolarów pensji i "czyjeś interesy polityczne" w tle

Redakcja
Każda z aktywistek ukraińskiego ruchu Femen otrzymuje co najmniej tysiąc dolarów miesięcznej pensji. Organizacja pokrywa także koszty wyjazdów na akcje protestacyjne, a ponadto otwiera w Paryżu drugie po kijowskim biuro.

Ukraińska telewizja 1+1, której dziennikarka przeniknęła do ruchu Femen, aby zrealizować reportaż nt. organizacji, wymienia koszty jej funkcjonowania. Wylicza m.in. miesięczny czynsz za biuro w Kijowie (2,5 tys. dolarów), kwotę na pokrycie jednej z akcji (w Paryżu, w uśrednieniu tysiąc dolarów za dobę na każdą z działaczek), a także co najmniej tysiąc dolarów pensji dla każdej z aktywistek.

W audycji, dla której pracowała dziennikarka, oceniono, że "za gołymi piersiami feministek skrywają się czyjeś pieniądze i polityczne interesy". Wskazano też, że w otoczeniu działaczek Femen pojawiają się jakoby: były właściciel holdingu KP Media, Amerykanin Jed Sunden, a także milioner z Niemiec Helmut Geier oraz niemiecka bizneswoman Beate Schober.

Źródło:Kresy.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie