Kulesza spotkał się z Ceferinem. Dostał zielone światło na wcześniejszą wymianę ludzi wyznaczonych przez Bońka do prac w komisjach UEFA

Adam Godlewski
Adam Godlewski
Prezes PZPN Cezary Kulesza spotkał się w Nyonie z prezydentem UEFA, Aleksandrem Ceferinem. Przede wszystkim lobbował na rzecz organizacji kobiecego Euro'25 w Polsce. Ale na tym nie poprzestał...
Prezes PZPN Cezary Kulesza spotkał się w Nyonie z prezydentem UEFA, Aleksandrem Ceferinem. Przede wszystkim lobbował na rzecz organizacji kobiecego Euro'25 w Polsce. Ale na tym nie poprzestał... fot. adam jankowski / polska press
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Podczas gdy wiceprezydent UEFA Zbigniew Boniek zabawiał się w opinionistę w studiu Polsatu Sport przy okazji rozgrywek Ligi Mistrzów, prezes PZPN Cezary Kulesza gościł w Nyonie z wizytą u szefa Europejskiej Unii Piłkarskiej, Aleksandra Ceferina. Zabiegał o poparcie polskich starań o prawo organizacji kobiecego Euro i dotację na budowę siedziby związku. Dostał też zgodę na wcześniejszą wymianę ludzi delegowanych przez poprzednika do prac w komisjach UEFA.

O tym, że relacje na linii: były - obecny szef naszego piłkarskiego związku są napięte, informowaliśmy już wcześniej. A dodatkowe rozdrażnienie wprowadziło wykrycie podsłuchu w gabinecie Kuleszy, do którego podłożenia miało dojść w okolicach terminu wyborów (odbyły się 18 sierpnia). Właśnie dlatego następca Bońka – jak twierdzą nasze źródła - zamierza już samodzielnie, choć początkowo liczył na wsparcie Zibiego, zabiegać w UEFA (i u członków UEFA) o poparcie polskiej kandydatury w wyścigu o prawa organizacji finałów kobiecego Euro. Tych, które zostaną rozegrane już w 2025 roku.

W Nyonie ciepło o polskich staraniach o żeńskie Euro

Wykorzystał w tym celu już pierwsze spotkanie, a w zasadzie to lunch, na który wraz z pełniącym obowiązki sekretarza generalnego Łukaszem Wachowskim został zaproszony przez Ceferina.

A potwierdzenie naszych starań o przeprowadzenie kolejnej dużej europejskiej imprezy piłkarskiej zostało – podobno - przyjęte bardzo ciepło. W UEFA także ma wszystkim (a w każdym razie władzom, z prezydentem Ceferinem na czele) zależeć, aby polskie stadiony – jedne z najnowocześniejszych w Europie – nadal były wykorzystywane do rozgrywek o kontynentalnym zasięgu.

Zielone światło do sprzątania po... Bońku

Żeńskie Euro’25 nie było jedynym tematem poruszonym przez Kuleszę. Prezes PZPN uzyskał również zgodę, aby poza regulaminowym terminem, przypadającym w marcu, wymienić delegatów w komisjach UEFA. Liczba zmian, które powinny zostać zaakceptowane w Nyonie już w grudniu, będzie duża. Obejmie co najmniej 60-70 procent dotychczasowego składu osobowego.

I to nie tylko dlatego, że wiele osób delegowanych jeszcze przez Bońka do UEFA (m.in. Janusz Basałaj, Maciej Sawicki, Agnieszka Prachniak, czy Stefan Majewski) nie pracuje już w PZPN. Nowy prezes chce po prostu, aby polski futbol był reprezentowany w Europie przez wskazanych już przez niego ludzi.

20 milionów złotych na siedzibę PZPN może dać UEFA

Istotnym tematem poruszonym w rozmowach Kuleszy z Ceferinem była także budowa siedziby PZPN, na którą w latach 2020-24 polski związek może pozyskać z UEFA (program HatTrick) nawet 4,5 miliona euro. Przy dzisiejszym przeliczniku to ponad 20 milionów złotych. Warto w tym miejscu dodać, że wynajem obecnych biur – których powierzchnia co chwilę robi się zbyt mała w stosunku do potrzeb – przy ulicy Bitwy Warszawskiej 1920 roku kosztuje futbolową federację ponad 3,6 miliona złotych rocznie. Zatem trudno się dziwić, że PZPN chciałby przejść na swoje…

Przecież tylko w kadencji Kuleszy czynsz płacony właścicielom biurowca – choć PZPN ma teraz wynegocjowane preferencyjne stawki (ok. 13-14 euro za metr) – będzie kosztował prawie 15 milionów złotych. Wychodzi zatem na to, że związkowi nie opłaca się… nie mieć własnej siedziby! Dlatego prowadzone są intensywne oględziny lokalizacji, w których mogłaby zostać usytuowana. Najlepiej wraz ze Szkołą Trenerów i Centrum Szkoleniowym dla potrzeb wszystkich reprezentacji Polski. Informowaliśmy już, że pod uwagę w pierwszej kolejności brany był znajdujący się w centrum Warszawy stadion stołecznej Skry, a także siedziba spółki PL2012+ mieszcząca się na tyłach Stadionu Narodowego.

Gdzie nowa siedziba PZPN? Wiadomo, że nie na Wilanowie

A także kilka innych, w grę nie wchodzi bowiem budowa siedziby PZPN na działce na Wilanowie, zakupionej jeszcze podczas kadencji Grzegorza Laty, która stanowi spory problem dla obecnych władz federacji i jej administracji. Nie dość, że zrobiła się już za mała na związkowe potrzeby, to jeszcze - w związku z tym, że jest użytkowana niezgodnie z planem przestrzennego zagospodarowania miasta (a w zasadzie to nie jest użytkowana, od 10 lat nie wykonano tam przecież żadnych prac), stołeczny ratusz nieustannie nakłada kary (sięgające kilkunastu tysięcy rocznie) na właściciela.

Dotąd związek skutecznie się odwoływał, ale nikt nie ukrywa, że sprzedaż nietrafnie nabytych gruntów za chwilę może stać się sprawą palącą. Także dlatego, że kasa będzie potrzebna na zakup terenu w zupełnie innym miejscu…

Znamy przyszłość Roberta Kubicy. WYWIAD

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Opinionista co to za stwór ? Ręce opadają redaktorze
Dodaj ogłoszenie