Kukiz: Nie będę wybierał miedzy dżumą a cholerą. Oddam nieważny głos

Redakcja
- Tak naprawdę wybieramy nie posłów, ale wodzów partyjnych i ich idee. Obecny ustrój niewiele różni się od komunizmu. Bo podobnie jak w czasach komunistycznych poseł nie jest reprezentantem grupy wyborców, ale jest żołnierzem wodza - mówi Paweł Kukiz w rozmowie z Joanną Miziołek.

Czy dzisiaj udział w polityce to obciach?
Trudno nazywać "polityką" coś, co bardziej przypomina rywalizację klanów niż walkę o pierwszeństwo w budowie Rzeczpospolitej. Klany partycypujące w większym lub mniejszym stopniu we władzy na tyle odbiły od społeczeństwa, że mówienie o jego udziale w budowie wspólnego dobra jest nadużyciem. Jesteśmy bezsilni. Dlatego też ogłoszenie Zbyszka Hołdysa: "Nie pójdę na wybory", przemawia do wielu z nas.

A do młodzieży? Kiedy obserwuje Pan młodych ludzi na koncertach, to odnosi Pan wrażenie, że oni interesują się polityką?
Dopóki jeszcze tli się żar w grillu, to tym czymś - nazwijmy to "polską polityką" - rzadko kto się interesuje. Polityką zaczną się interesować, kiedy ściana przestanie wypluwać pieniądze i zapuka komornik. To, co się dzieje obecnie, to idealna kalka z propagandy sukcesu. Te zielone wyspy i inne cuda na patyku, a przy tym zapaść służby zdrowia, bezpieczeństwa państwa, dług publiczny i podwyższanie podatków oraz okradanie naszych przyszłych emerytur. Do tego przekonanie o nieomylności, arogancja i uśmiech samozadowolenia na twarzach. Platforma coraz bardziej przypomina mi - a w paru kwestiach nawet przebija - SLD i ich protoplastów - PZPR. Mówię tu o nepotyzmie, czarowaniu PR-em i działaniach pozorowanych, czyli nieróbstwie. Zresztą mam wrażenie, że Platforma Obywatelska nie chce wygrać tych wyborów. Proszę zauważyć, że ich kampania nie jest zmasowana tak jak w 2007. Jedyne, co obecnie zauważalne, to to, że premier jeździ autobusem po Polsce. Oczywiście po tych dobrych drogach.

A Pan idzie na wybory?
Pierwszy raz w moim życiu, od kiedy mamy wolne wybory, bardzo poważnie zastanawiam się, czy w ogóle w nich uczestniczyć. Jeszcze w 2007 roku gorąco namawiałem ludzi do uczestnictwa w wyborach, wskazując na Platformę Obywatelską. Mocną ją afirmowałem, przede wszystkim ze względu na ich wcześniejsze obietnice zmian ustrojowych państwa. Zapowiadali, że zmienią ordynację wyborczą z proporcjonalnej na większościową. Miałem przesłanki, by zaufać PO, bo właśnie ona przed 2007 rokiem zbierała podpisy pod petycją w sprawie wprowadzenia jednomandatowych okręgów. No i okazuje się, że to wszystko spełzło na niczym. Listy z 700 tys. podpisów zostały zniszczone i... cicho sza.

CZYTAJ TEŻ:
* Kukiz: Nie pamiętam, żeby o niepodległość walczył jakiś pułk pod tęczowym sztandarem
* Donald Tusk kontra artyści. 'Platforma znów chce być cool'
* Bunt elit. Platformę krytykują artyści, intelektualiści, przedsiębiorcy

Ale przecież podczas "Śniadania mistrzów" Marcina Mellera zdawało się, że premier przekonał was, "celebrytów", czemu nie przeprowadził wszystkich reform?
Podczas owego śniadania moje pierwsze pytanie do premiera dotyczyło kwestii najistotniejszych, czyli spraw ustrojowych - w tym zmiany ordynacji. Pan Donald Tusk twierdził, że oni zrobili wszystko, tylko opozycja mu przeszkadza. A poza tym tłumaczył, że wprowadził jednomandatowe okręgi do Senatu. A ja na to, że Senat Platforma miała rozwiązać. Ale skoro już został ten Senat, a w nim większość platformianych senatorów to - jak prawo przewiduje - Platforma mogła większością głosów izby wyższej zarządzić referendum w sprawie zmiany ordynacji wyborczej. Pan premier miał kłopot z odpowiedzią na ten zarzut i wówczas Meller natychmiast zmienił temat, pytając Tuska o legalizację marihuany. Zrozumiałem wówczas, że z tego śniadania syty nie wyjdę. Za stary jestem na walkę dwa do jednego.

Wybory są istotą demokracji. Wyzbywa się Pan możliwości decydowania.
Nasza "demokracja" polega na tym, że możemy sobie wybrać między dżumą a cholerą. Między tymi dwoma przypadłościami.

Rozumiem, że mówi Pan o Platformie i PiS-ie. Co jest dżumą, a co cholerą?
Nie. Mówię o wszystkich partiach. Mówię o tym, że tak naprawdę wybieramy nie posłów, ale wodzów partyjnych i ich idee. Obecny ustrój niewiele różni się od komunizmu. Bo podobnie jak w czasach komunistycznych poseł nie jest reprezentantem grupy wyborców, ale jest żołnierzem wodza. To od wodza zależy, czy będzie startował w następnych wyborach i które miejsce zdobędzie na liście. Poseł w związku z tym pilnuje nie głosu wyborcy, ale pilnuje, by w odpowiednim czasie nacisnąć guzik, który wcześniej wskazał szef. Pilnuje, by wódz go zauważył i polubił. To nie ma nic wspólnego z demokracją. Wyborca w tej ordynacji nie ma możliwości odwołania posła, który się nie sprawdza. Gdyby ją zmienić, politycy zmuszeni byliby do ciężkiej pracy, bo na karku czuliby oddech konkurenta. Jeśli dodamy jeszcze, że konstytucja mnie jako osobie, która ukończyła 21. rok życia, gwarantuje czynne i bierne prawo wyborcze, to wyjdzie na to, ze łamiemy konstytucję. Owszem - czynne prawo mam. Natomiast jeżeli jestem osobą, która nie afirmuje żadnej z tych partii, ma po prostu swoją - inną od obowiązujących - wizję Polski, to biernego prawa jestem pozbawiony. Ponieważ nie mogę zebrać odpowiedniej liczby podpisów pod moją kandydaturą, jak to jest w Senacie, tylko muszę być członkiem jakiejś partii politycznej. Ewentualnie założyć swoją. A i to nie każdy może, bo nie każdego na o stać. Tańsza jest rewolucja, do której zresztą chyba wkrótce dojdzie. Jeżeli nie mam wpływu na to, co się będzie działo w ciągu czterech najbliższych lat, to po co mam iść na te wybory.

CZYTAJ TEŻ:
* Kukiz: Nie pamiętam, żeby o niepodległość walczył jakiś pułk pod tęczowym sztandarem
* Donald Tusk kontra artyści. 'Platforma znów chce być cool'
* Bunt elit. Platformę krytykują artyści, intelektualiści, przedsiębiorcy

Ale skoro nie chce Pan głosować ani na PiS, ani na PO, to może Pan przecież zdecydować o tym, która z małych partii wejdzie do Sejmu?
Gdyby próg przekroczyła partia pana Marka Jurka, to wielce możliwe, że zagłosowałbym na tę partię. Przede wszystkim ze względu na to, że ona bardzo wyraźnie mówi o konieczności wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych. No i sprawy światopoglądowe. Pozostaje jeszcze Janusz Korwin-Mikke, który nie ma listy ogólnopolskiej. No i PJN.

To jednak jest na kogo głosować?
No nie ma. Bo oni i tak nie wejdą do Sejmu. Teraz sensem polityki jest to, czy krzyż ma stać w tym, czy innym miejscu. Sensem jest albo sianie niepokoju albo straszenie tymi, którzy go sieją. Nikt nie rozmawia o odpowiedzialności partii za działania lub zaniechania. W tej chwili zastanawiamy się nad skórzaną tapicerką do samochodu, który ma silnik trabanta. Jakoś tam jedzie, ale tapicerka czy spoiler z tyłu to są najmniej istotne rzeczy. Najpierw trzeba zmienić mechanikę, a potem dopiero poprawiać komfort jazdy. Dziwi mnie tylko, że Polska jeszcze w ten sposób funkcjonuje. Podobna do polskiej ordynacja jest na Ukrainie. I oni mają porównywalne do naszych problemy z tworzeniem rządu. System wielopartyjny w połączeniu z ordynacją proporcjonalną prowadzi do katastrofy.

Platforma jest trabantem?
Tak. Ale - mimo wszystko - lepiej byłoby, aby ona te wybory wygrała. Natomiast nie chciałbym maczać w tym palców. Najlepiej, gdyby wygrała 1-2 procentami głosów. Bo w przypadku przegranej i dojścia do władzy na przykład PiS-u, kiedy żyjemy w czasach kryzysu, zbliża się Euro 2011, wszystko jest rozkopane, niedokończone, to partia Kaczyńskiego miałaby - mówiąc młodzieżowo - przewalone. Po drugie następny rok czy dwa będzie oskarżanie poprzedniej ekipy o zaniedbania, o nadużycia. To już jest zasada obowiązująca od 1989 roku. Ci, co przejmują władzę, mówią, że zrobiliby to i tamto, ale poprzednicy już to zepsuli. Znam to na pamięć. Niech Platforma Obywatelska dokończy to, co zaczęła. I niech albo cuda ogłosi, albo za ich brak odpowie.

Rozmawiała Joanna Miziołek

Więcej przeczytasz w weekendowym wydaniu dziennika "Polska" lub w serwisie prasa24.pl

CZYTAJ TEŻ:
* Kukiz: Nie pamiętam, żeby o niepodległość walczył jakiś pułk pod tęczowym sztandarem
* Donald Tusk kontra artyści. 'Platforma znów chce być cool'
* Bunt elit. Platformę krytykują artyści, intelektualiści, przedsiębiorcy

Wideo

Komentarze 52

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Patriota

Ja głosuję na Nową Prawicę Janusza Korwina-Mikkego jedyny normalny w tym poj... świecie

P
POLACY

PANIE KUKIZ MA PAN RACIE NIEMA NA KOGO GLOSOWAC BO TE PARTIE TO JEDNA I TASAMA ZARAZA ZWANA DZUMA-AMEN

P
POLACY

PANIE KUKIZ MA PAN RACIE NIEMA NA KOGO GLOSOWAC BO TE PARTIE TO JEDNA I TASAMA ZARAZA ZWANA DZUMA-AMEN

P
POLACY

PANIE KUKIZ MA PAN RACIE NIEMA NA KOGO GLOSOWAC BO TE PARTIE TO JEDNA I TASAMA ZARAZA ZWANA DZUMA-AMEN

I
Inkwizytor

Nie glosujac wybierzesz dzume.
Ja tam wole cholere, przynajmniej
mam jakas szanse.

m
malo

A hooy Ci,taki jak Ty może głosować nawet na Palicośtam

f
franek

Naturalnie,mozna i tak,ale wtedy przestepcy Tuska maja jakies szanse zaistnie od nowa.Jesli ktos sie wyraza,ze Polska jest dzikim krajem,to nalezy sie zastanowic nad wyborem.Polakom sie naleZy Polska sprawiedliwa,a nie taka,jak stworzyl Tusk,Polske bezprawia rzadzona przez przestepcow.Popierac moga PO tacy ludzie kretacze,jak Michnik,Holland,Szejnfeld,czy Kuc.Czy ci ludzie sa Polakami?

g
goś-ć

na grajka a jesli to tylko w dzień zaduszny pod kościołem

K
Krystyna

Ja także nie mam zamiaru wybierać między dżumą a cholerą.

a
antyk1956

czyli głosuje pan na kaczyńskiego. pamiętam jak śpiewał pan zchn zbliża się a potem w tajemnicy chrzcił dziecko. jest pan po prostu żałosny. najlepszym miejscem dla pana występów będzie teraz krakowskie przedmieście każdego 10 miesiąca.widziałem dzisiaj w telewizji łaniewską. ten sam poziom panie kukiz co pan.

S
Sybirak

Tak, tak, oddaj głos nieważny i w ten sposób głosuj na tyfus, czyli pislam.

o
olek kan

mam wlasne oczy i uszy.Widze to PeOwskie bagno islysze te platformiane bzdety te banaly dla konformistow i umyslowych leni.Bo tylko tacy to lykaja.

P
PROSTE

JAK CI SIĘ NIE PODOBA, PANIE KUKIZ, TO PORA WYBRAĆ NOWĄ PRAWICĘ, JEDYNA PARTIĘ PRAWICOWĄ W POLSCE, ZAMIAST TYLE MARUDZIĆ!

s
sceptyk

Ty naprawdę uwierzyłeś aferałom 4 lata temu? Biedaku!

O
Orzeł

został wykorzystany przez PO ale na własna prośbę, teraz się wstydzi bo wszyscy PO krytykują, a jej popieranie jest obciachem - nawet w przedszkolu dzieci się śmieją ze Zbycha, Mira, śmiesznej Pitki, Kaczorka ale Donalda

Dodaj ogłoszenie