reklama

Kto pobił hokeistę GKS Katowice? Wiceprezes GKS Jastrzębie Paweł D. zatrzymany przez policję. Był nieuchwytny OŚWIADCZENIE KLUBU

Aleksander Król
Aleksander Król
Zaktualizowano 
Skandal! Wiceprezes GKS-u Jastrzębie Paweł D. poszukiwany za pobicie hokeisty GKS Katowice
Skandal w Jastrzębiu! Wiceprezes piłkarskiego GKS Jastrzębie Paweł D. był poszukiwany w charakterze podejrzanego o pobicie hokeisty GKS Katowice Jaakko Turtiainena. Ukrywał się od kilkudziesięciu godzin i był nieuchwytny dla policji. Klub GKS Jastrzębie wydał bardzo ważne oświadczenie. Jastrzębska policja opublikowała wizerunek podejrzewanego o dokonanie rozboju na zawodniku drużyny z Katowic. Okazało się, że podejrzanym jest wiceprezes GKS Jastrzębie, który razem z 15-letnim chłopakiem miał napaść na fińskiego hokeistę i zedrzeć z niego koszulkę. We wtorek został zatrzymany.

Aktualizacja 8. 10. 2019
Paweł D. wiceprezes klubu GKS Jastrzębie został zatrzymany przez policję po tym, jak stawił się w prokuraturze na przesłuchanie w towarzystwie swojego adwokata.

Nowe fakty wkrótce

Wcześniej pisaliśmy

Skandal w Jastrzębiu! Wiceprezes piłkarskiego GKS-u Jastrzębie Paweł D. jest poszukiwany w charakterze podejrzanego o pobicie hokeisty GKS Katowice! Jastrzębska policja opublikowała wizerunek podejrzewanego o dokonanie rozboju na zawodniku drużyny z Katowic. Okazało się, że drugim z podejrzanych jest wiceprezes GKS Jastrzębie!

Wcześniej policja zatrzymała 15-letniego chłopca, jednego z chuliganów, którzy pobili w piątek hokeistę z Katowic.

Policja rozpoczęła poszukiwania drugiego z napastników. Drugim z podejrzanych jest wiceprezes GKS Jastrzębie Paweł D.

Czytajcie więcej o skandalu w Jastrzębiu

- Publikujemy wizerunek podejrzewanego o dokonanie rozboju na zawodniku drużyny z Katowic. Jeżeli wiesz, gdzie przebywa mężczyzna, skontaktuj się z policjantami z Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju pod numerem tel. 32 47 87 200, bądź najbliższą jednostką Policji, wybierając numer 112. Gwarantujemy anonimowość! - apeluje jastrzębska policja.

Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju prowadzą sprawę rozboju, do którego doszło wczoraj, około godziny 17.00, na Al. Jana Pawła II. Dwaj mężczyźni zaatakowali zawodnika katowickiej drużyny hokeja i zabrali mu koszulkę z logo klubu GKS Katowice. Jeden ze sprawców napadu, 15-letni jastrzębianin niedługo po zdarzeniu trafił w ręce policjantów.

- Policjanci wciąż poszukują drugiego z mężczyzn. To mieszkaniec Jastrzębia-Zdroju - Paweł D., urodzony 12.02.1990 r., którego wizerunek publikujemy za zgodą prokuratora - mówi aspirant Halina Semik, rzecznik jastrzębskiej policji.

Wszyscy, którzy znają aktualne miejsce pobytu Pawła D., proszone są o kontakt z jastrzębskimi policjantami pod nr tel. 32 47 87 200 lub najbliższą jednostką Policji - numer 112. Można też informować za pośrednictwem e-mail: dyżurny@jastrzębie.ka.policja.gov.pl

Przypomnijmy, fiński zawodnik GKS Katowice Jaakko Turtiainen został zaatakowany i pobity w trakcie rozgrzewki przed meczem z JKH GKS Jastrzębie przez chuliganów. Zdarzenie miało miejsce przed lodowiskiem Jastor w Jastrzębiu.

Zobaczcie koniecznie

- Do hokeisty z Katowic spacerującego przed halą podbiegło dwóch mężczyzn. Najpierw go uderzyli, a później zabrali koszulkę katowickiego klubu, w którą był ubrany - poinformowała aspirant Halina Semik z Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu.

Turtiainen wylądował w szpitalu, gdzie przechodzi badania, a katowiczanie zdecydowali, że nie wezmą udziału w zaplanowanym na piątek wieczór meczu ligowym z JKH GKS Jastrzębie.

Kibice JKH GKS Jastrzębie wydali oświadczenie dotyczące piątkowej napaści na hokeistę GKS Katowice. W oświadczeniu zdecydowanie odcinają się od bandytów, którzy pobili hokeistę.

"Decyzję w tej sprawie podjął – za akceptacją Zarząd klubu – sztab trenerski i rada drużyny GKS-u Katowice. Stanowisko podyktowane było zaatakowaniem w trakcie przedmeczowej rozgrzewki jednego z naszych zawodników. GKS potępia wszelkie ataki agresji w sporcie" - napisano w oświadczeniu GKS Katowice.

Na lód wyszli tylko sędziowie i zawodnicy gospodarzy. Arbitrzy po dwóch minutach zakończyli spotkanie.

Szerzej klub odniesie się do zaistniałego zdarzenia podczas sobotniej konferencji prasowej. Sprawę na Facebooku skomentował natomiast prezydent Katowic Marcin Krupa.

"Dziś w Jastrzębiu doszło do skandalicznej sytuacji – przed meczem z JKH, podczas rozgrzewki pobity został hokeista GieKSy Jaakko Turtiainen. W wyniku obrażeń zawodnik trafił do szpitala – znajduje się obecnie pod specjalistyczną opieką lekarską. W związku z tym, solidaryzując się z kolegą, cały zespół, po konsultacji ze sztabem trenerskim i zarządem Klubu nie wyjechał na lodowisko. W pełni popieram podjęcie takiej decyzji! Zdecydowanie potępiam wszelką przemoc i agresję w sporcie – na boisku, jak i poza nim. Wierzę, że ta sytuacja nie doprowadzi do kolejnych aktów przemocy, a sprawcy tego oburzającego czynu zostaną surowo ukarani. Jaakko - życzę Ci dużo zdrowia – byś jak najszybciej wrócił na lodowisko i z resztą zespołu podtrzymał świetną passę zwycięskich meczów GieKSy - napisał prezydent Katowic.

Aspirant Semik wyjaśniła, że od wyniku badań medycznych hokeisty zalezą dalsze czynności policji.
- Z opinii lekarza wynika, że zawodnik doznał miejscowego otarcia z zasinieniem w części potylicznej. Hokeista został przesłuchany na komendzie. Pierwsze czynności zostały już podjęte i na ich podstawie mamy wstępnie wytypowanego jednego z chuliganów - dodała oficer prasowa jastrzębskiej policji.

Do zdarzenia, które miało miejsce przed lodowiskiem Jastor odnieśli się także gospodarze spotkania - JKH GKS Jastrzębie.

"W związku z incydentem z udziałem nieznanych sprawców i zawodnika GKS Katowice, który miał miejsce poza terenem lodowiska Jastor oraz poza terenem parkingu lodowiska, czyli obiektami chronionymi przez służby ochrony Jastrzębskiego Klubu Hokejowego GKS Jastrzębie, drużyna GKS Katowice odmówiła gry w piątkowym meczu i nie wyszła na taflę. Zakupione przez kibiców bilety zachowują ważność na kolejny mecz z Energą Toruń" - napisał klub z Jastrzębia w oficjalnym komunikacie.

Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej prezes klubu z Jastrzębia stwierdził:
- Z informacji, które przekazała nam ochrona, wynika, iż po godz. 16:00 drużyna gości zaczęła rozgrzewać się w różnych miejscach, w tym na parkingu przed lodowiskiem Jastor, a także na parkingu przed Halą Widowiskowo-Sportową, a nawet na chodniku i ścieżce rowerowej przy al. Jana Pawła II. Dokładnie nie wiemy, gdzie miał miejsce wspomniany incydent. Prawdopodobnie stało się to w okolicach skrzyżowania al. Jana Pawła II z wjazdem pod Halę Widowiskowo-Sportową. Posiadamy informację, że istnieje fotografia, na której widnieje rejestracja samochodu (napastników - przyp. red.). Podobno jest to rejestracja inna niż jastrzębska - poinformował Kazimierz Szynal.

Prezes JKH GKS dodał takżę: - Nie możemy jako klub odpowiadać za incydent, który zdarzył się na terenie miasta. Podkreślę, że nie jest rolą naszego klubu chronienie porządku w mieście. Ubolewamy z tytułu tego zdarzenia i życzymy zawodnikowi powrotu do zdrowia. Myślę jednak, że ta sytuacja w niczym nie uprawnia do nie rozegrania meczu. To wydarzenie miało miejsce poza terenem lodowiska Jastor. Gdyby miało ono miejsce na terenie lodowiska, sytuacja byłaby inna. Tymczasem jest ona jednoznaczna. Z zeznań osób, które zajmują się ochroną oraz człowieka, który zrobił wspomniane zdjęcie, wynika, że miało to miejsce daleko poza obszarem, gdzie zwyczajowo rozgrzewają się zawodnicy - dodał Szynal.

- Jesteśmy wstrząśnięci sytuacją, do jakiej doszło przed piątkowym meczem w Jastrzębiu. Liczymy, że sprawca, sprawcy zostaną zidentyfikowani i przykładnie ukarani. To szok dla całego środowiska hokejowego - stwierdził Robert Walczak, wiceprezes PZHL dodając - Mam nadzieję, że fiński hokeista szybko wróci do zdrowia.

- Sędziowie odczekali regulaminowe dwie minuty, a kiedy drużyna gości się nie pojawiła, odgwizdali koniec meczu. Delegat sporządzi raport z całej sytuacji, poprosimy o wyjaśnienia gospodarzy, służbę ochronny, policję i ekipę gości. Na tej podstawie decyzję o rozstrzygnięciu meczu podejmie zarząd PHL – wyjaśniła Komisarz Ligi Marta Zawadzka na stronie związku.

Czy JKH GKS Jastrzębie może zostać ukarany walkowerem?
- Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Jeśli powinien być walkower, to w drugą stronę. Wszak nasz klub, JKH GKS Jastrzębie, zapewnił wszystkie przewidziane prawem zabezpieczenia. Obiekt był przygotowany należycie i zgodnie z przepisami. Sytuacja jest wręcz odwrotna, ponieważ to nasz klub poniósł koszty organizacji tego spotkania, które nie odbyło się - stwierdził prezes Szynal.

Nie przegapcie

Młodzi piłkarze "dokończyli" mistrzostwa Polski z 1939 r.

Wideo

Materiał oryginalny: Kto pobił hokeistę GKS Katowice? Wiceprezes GKS Jastrzębie Paweł D. zatrzymany przez policję. Był nieuchwytny OŚWIADCZENIE KLUBU - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 49

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Arri

Łubu dubu, łubu dubu, spuści nam wiceprezes naszego klubu...

j
jas
8 października, 10:56, Gość:

Lekarz i trener Fina potwierdzają, że jedyne obrażenia TO JEDEN SINIAK na głowie. Co za pobicie we dwóch, jak jedyny ślad jest po pojedynczym uderzeniu? Media rozdmuchały sprawę przed wyborami, a ludziom nie chce się czytać ze zrozumieniem, ale bez przesady.

czyli przyzwalasz na bicie innych osób?

G
Gość

Lekarz i trener Fina potwierdzają, że jedyne obrażenia TO JEDEN SINIAK na głowie. Co za pobicie we dwóch, jak jedyny ślad jest po pojedynczym uderzeniu? Media rozdmuchały sprawę przed wyborami, a ludziom nie chce się czytać ze zrozumieniem, ale bez przesady.

G
Gość

Pawełku,dumny bohaterze, atakujący od tyłu, dlaczego nie zgłosiś się do prokuratury? W spodniach mokro?

C
Ciekawy

Ile do tej pory, ten wice prezes miał zarzutów?

N
Nie realne pis

Krótko i na temat. Za dziesione powinno być co najmniej 10 lat odsiadki. I nie ważne jaka opcja rządzi.

C
Cicho przed wyborami

Jakoś nasze media narodowe milczą. A tu taki dzielny kibol wyklęty maca się z kandytadami z PiSu, a potem jak przystało na bohatera atakuje od tyłu niewinnego sportowca.

G
Gość

Ciekawe dlaczego ten kibol wyklęty nie zgłosił się do tej pory na Policję? Przecież on taki niewinny, to tylko nagonka na niego i na GKS Jastrzębie? A on taki honorowy.

????

Ooo. Bohaterski Pawełek wykasował niektóre zdjęcia z fejsa. Ale od czego są zrzuty z ekranu?

G
Gość
7 października, 15:12, Gość:

Spoko, gdy nie dostanie "zawiasów" to Duda go ułaskawi. Kibole to przyszłość PiSu.

7 października, 16:43, Terer:

Głupi jesteś i nużący.

A to czemu? Czy tak nie jest?

Dlaczego bronią go tak kibole GKSu Jastrzębie, a prezes grozi nawet sądem?

k
klk

Oto przyklad ze Polacy w niczym sie nie rozna od islamskich emigrantow ktorzy popelniaja przestepstwa jedna banda idiotow poprostu brak odpowiednich surowych kar dla takich gnojow kolonia karna w Rosji dal obydwu dobrze by zrobila tak z miesiac takiej kolonii na Syberii i czysciliby buty temu Finowi.

T
Troskliwy

Mam tylko nadzieję, że jeżeli okaże się, że rzeczywiście członek zarządu GKS Jastrzębie napada w bandycki sposób na ludzi, to prezes tego klubu poinformuje w odpowiedni sposób udziałowców/inwestorów/sponsorów o tym fakcie. Ludzie Ci powinni wiedzieć z jakim patologicznym środowiskiem prowadzą interesy i jakieś straty marketingowe może dla nich oznaczać umieszczanie swoich znaków na koszulkach czy banerach tego klubu.

T
Terer
7 października, 15:12, Gość:

Spoko, gdy nie dostanie "zawiasów" to Duda go ułaskawi. Kibole to przyszłość PiSu.

Głupi jesteś i nużący.

G
Gość

Spoko, gdy nie dostanie "zawiasów" to Duda go ułaskawi. Kibole to przyszłość PiSu.

K
Kris

To był wiceprezes? Ale patologia w tym polskim sporcie.

Dodaj ogłoszenie