Kto lubi ruble. Zachodni biznes chce robić interesy z Rosją

Grzegorz Kuczyński
Grzegorz Kuczyński
Putin rozmawiał z szefami włoskich spółek
Putin rozmawiał z szefami włoskich spółek fot. KREMLIN.RU
Udostępnij:
Kolejne kraje Zachodu ewakuują placówki dyplomatyczne na Ukrainie obawiając się rychłego ataku Rosji. Nie wszyscy boją się jednak wojny. Wiele zachodnich koncernów chce nadal robić interesy w Rosjanami.

Kręgi biznesu w wielu krajach zachodnich od wielu lat stawiają na współpracę z Rosją, na ogół kierując się przekonaniem, że to perspektywiczny, chłonny rynek. Dla prezesów różnych spółek nieważne jest, że współczesna Rosja jest rządzona autorytarnie przez Władimir Putina i jego otoczenie, które okrada Rosję. Jeśli przy okazji można coś z tego tortu uszczknąć – to tylko cieszy zachodnie firmy. Angażują się w biznes z Rosjanami niezależnie od aktualnej sytuacji politycznej. Czasem wręcz działając wbrew interesom państw, z których pochodzą, i całego Zachodu. Tak właśnie uczynili prezesi włoskich spółek, którzy postanowili spotkać się on-line z samym Putinem w środę.

Włoska afera

Już na początku tygodnia w zachodniej prasie pojawiła się informacja o planowanym spotkaniu Putina z szefami największych włoskich firm, takich jak Pirelli, Generali czy UniCredit. Powód? Omówienie więzi gospodarczych Zachodu z Rosją. Nieważne, że w sytuacji, gdy Europa i USA grożą nałożeniem sankcji na Rosję, jeśli ta dokona inwazji na Ukrainę. Nieważne, że w czasie, gdy transatlantyccy sojusznicy starają się uzgodnić jednolite podejście do narastającego kryzysu na Ukrainie i ustalić listę sankcji.

Spotkanie, współorganizowane przez Włosko-Rosyjską Izbę Handlową, zostało uzgodnione jeszcze w listopadzie 2021 za wiedzą włoskiego MSZ. Urzędnik włoskiego rządu powiedział, że impreza jest „prywatną inicjatywą, która nie przewiduje udziału żadnych osobistości związanych z instytucjami publicznymi”. Na czele włosko-rosyjskiego komitetu biznesowego, utworzonego przy wsparciu Moskwy i Rzymu, stoją Marco Tronchetti Provera, dyrektor generalny producenta opon Pirelli, oraz Dmitrij Konow, szef producenta petrochemikaliów Sibur. Wśród uczestników środowego spotkania mieli się znaleźć Provera, a także Francesco Starace (szef Enel), Andrea Orcel (szef grupy bankowej UniCredit), Antonio Fallico, przewodniczący Intesa Sanpaolo.

Informacja o spotkaniu liderów włoskiego biznesu z Putinem, i to akurat właśnie teraz, w samym środku kryzysu na wschodzie Europy, zaalarmowała włoski rząd. Skłonił on szefów koncernów, w których udziały ma państwo, do wycofania się ze spotkania z prezydentem Rosji. Osoby zbliżone do energetycznego koncernu Eni początkowo powiedziały, że szef Claudio Descalzi miał wziąć udział w spotkaniu, ale zaktualizowana lista uczestników we wtorek wykazała, że zamiast niego miał tam się pojawić wiceprezes firmy. Później okazało się, że spółka w ogóle nie planuje udziału w spotkaniu.

Kto ostatecznie wziął udział w spotkaniu ze strony włoskiej? Kreml tym się nie pochwalił. Choć sądząc po zdjęciach na stronie prezydenckiej, rosyjskich uczestników było trzy razy więcej niż Włochów. A tych była zaledwie garstka. Choć bronić się mogą faktem, że wymiana handlowa Włoch z Rosją zwiększyła się w 2021 roku o 54 proc. (rok do roku) osiągając ponad 27 mld dolarów. Głównie to wynika z eksportu ropy i gazu z Rosji przy rosnących cenach, ale eksport włoski do Rosji również wzrósł o 20 proc., do 11 mld dolarów.

Sznurek, Lenin, Putin

Podczas gdy niektórzy liderzy włoskiego przemysłu nie widzą nic zdrożnego w uczestniczeniu w spotkaniach z Putinem w momencie, gdy Rosja grozi rozpętaniem wojny w Europie, niemiecki biznes wyraźnie przejmuje się gospodarczymi konsekwencjami takiego konfliktu. A dokładniej, skutkami sankcji, jakie miałby nałożyć na Rosję Zachód. I oto Bloomberg donosi, że Berlin chciałby wyłączyć niemieckie firmy energetyczne z działania pakietu sankcji i ograniczeń, które miałyby wejść w życie w razie agresji Rosji na Ukrainę. W sumie nic w tym dziwnego, wszak to niemiecki biznes jest największym od lat lobbystą Moskwy. A już szczególnie, gdy mowa o współpracy gazowej.

Możliwe komplikacje w relacjach z Rosją nie uśmiechają się też jednak innym firmom. Także tym z USA. Reuters donosi, że amerykańskie firmy, które prowadzą interesy w Rosji, już lobbują przeciwko nałożeniu sankcji na Rosję. Grupa handlowa reprezentująca przedsiębiorstwa Chevron, General Electric i inne wielkie amerykańskie korporacje prowadzące interesy w Rosji wystąpiła z prośbą do Białego Domu o zachowanie ostrożności w przypadku sankcji. Przede wszystkim chodzi o rozważenie umożliwienia firmom wypełnienie aktualnych zobowiązań i wyłączenie niektórych produktów spod ograniczeń nakładanych przez sankcje.

Ale przecież nie tylko Amerykanie chcą robić w Rosji, z Rosjanami. Niezależnie od wojny z Gruzją (2008), z Ukrainą (2014), interwencji w Syrii. Okazuje się, że szwedzki państwowy koncern energetyczny Vattenfall kupuje paliwo jądrowe od rosyjskiego Rosatomu - pisze „Dagens Nyheter”. Współpraca Vattenfallu z Rosatomem rozpoczęła się w 2008 roku, gdy Rosja zaatakowała Gruzję. Wówczas zdecydowano poszukać dodatkowego dostawcy paliwa jądrowego oprócz francuskiej Arevy oraz amerykańskiego Westinghouse. Wybór padł na zależną od Rosatomu spółkę Tvel. W 2011 roku podpisano pierwszą umowę na dostawę prętów paliwowych do elektrowni jądrowej Ringhals, a następnie kolejne.

Obserwując zachowanie dużych zachodnich koncernów, które kierują się tylko chęcią zysku, nie zważając, z kim robią interesy, trudno nie wspomnieć słów przypisywanych Leninowi: „Kapitaliści sprzedadzą nam sznurek, na którym ich powiesimy.“

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosjanie atakują swoich

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną PolskaTimes
Dodaj ogłoszenie