Kto i jak rządzi naszą ekstraklasą

Marian Kmita
Nie wystarczy wyjechać do Monachium na finał Ligi Mistrzów, żeby uciec od problemów naszego futbolu. Chociaż z kolegą Piotrem z Polsatu zadekowaliśmy się około południa w przytulnej monachijskiej restauracji Andechser am Dom przy dobrze kojarzącej się z przedmeczową atmosferą Weinstrasse 7. Ledwośmy się zaczęli raczyć klasztornym piwem, szparagami i bawarską golonką, a tu z morza kibiców Bayernu i Chelsea wyłaniają się dwie postaci prominentnych działaczy Śląska Wrocław. No i się zaczęło.

Zamiast o spadkobiercach Beckenbauera i Zoli dwie godziny przegadaliśmy o polskiej ekstraklasie. A zaczęło się całkiem niewinnie od pytania - czy Śląsk ma szanse na awans do fazy grupowej LM? No, jak ma mieć, skoro jest tak traktowany - odpowiada jeden z wrocławian - mając na uwadze ostatnie kary dla piłkarzy WKS za cierpkie przyśpiewki pod adresem Legii.

Z każdym akapitem dyskusji znaków zapytania było coraz więcej. Wrocławianie mówili, co trudno udowodnić, o tajnym lobby poznańsko-warszawskim, które dzisiaj kieruje polityką Ekstraklasa SA, a które stało za odwołaniem z funkcji prezesa tej spółki Andrzeja Ruski. Zresztą pochodzącego i mieszkającego we Wrocławiu. Dalsza część wykładu o spiskowej teorii dziejów wyglądała tak: Śląsk zdobył mistrzostwo wbrew wszelkim ligowym układom, do czego ponownie wspomniane wyżej lobby dopuścić nie chce i zapewne nie dopuści.

Z tego powodu kary dla sześciu, co tu dużo mówić - niezbyt mądrych, graczy Śląska są tak bezwzględne i dotkliwe. Dotkliwe przede wszystkim dla drużyny aktualnego Mistrza Polski, którego sytuacja kadrowa w obliczu eliminacji do Ligi Mistrzów i nowego sezonu ligowego więcej niż mocno się komplikuje. Co więcej, fakt powoływania się przez Kolegium Ligi na karę dla Štilicia, który i tak odchodzi z Lecha, oraz nieukaranie zamieszanego w feralne śpiewy Piotra Celebana, który ponoć ma przejść do Legii, to kolejne powody do szukania drugiego - politycznego - dna.

Po dwóch godzinach dyskusji rozstaliśmy się bez mądrej i ostatecznej konkluzji. Temat jednak mocno mnie męczył, więc przy niedzielnym śniadaniu zapytałem w hotelu jednego z polskich dyrektorów spółki Euro 2012 o stosunek do tej sprawy. Odpowiedział: "… życie zweryfikuje prawdziwe intencje Kolegium Ligi, bo teraz wszyscy powinni być tak samo karani za podobne przewinienia". Ano właśnie. Poczekamy, zobaczymy.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
billyjoe
taka jest prawda -Sląsk nie wygra z warszawką!!!!!
Dodaj ogłoszenie