KSW 39. Nowy król wagi piórkowej, szybkie rozstrzygnięcia na otwarcie gali

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Kleber Koike Erbst
Kleber Koike Erbst Sebastian Rudnicki/KSW
Za nami pierwsze cztery walki KSW Colosseum. Rekordowa publiczność zgromadzona na PGE Narodowym obejrzała dobre pojedynki otwierające galę. Pas mistrza wagi piórkowej trafił w ręce Klebera Koike Erbsta, który wypunktował Marcina Wrzoska, a pierwszą czempionką KSW kategorii muszej została Ariane Lipski. Szybko swoje walki wygrywali debiutant Damian Janikowski i "ciężki" Michał Andryszak.

Mistrzowski pas KSW kategorii piórkowej zmienił właściciela. Z rąk Marcina Wrzoska (12-4) przeszedł do Klebera Koike Erbsta (22-4-1). W pierwszej rundzie Wrzosek kilka razy mocno trafił reprezentanta Japonii. Po przeniesieniu pojedynku do swojego królestwa, czyli parteru, Koike przez trzy minuty nie dawał Polakowi chwili wytchnienia. "Polski Zombie" fantastycznie bronił jednak próby duszeń, które raz po raz próbował zapiąć rywal. W drugim starciu Brazylijczyk znów próbował skończyć walkę na macie, Wrzosek szybko jednak się uwolnił. W stójkowych wymianach dominował, a Koike "zatańczył" po jednej z jego kombinacji. W ostatnim starciu Japończyk dzielił i rządził w parterze, gdzie przeleżał na Wrzosku prawie całą rundę. Zasłużenie wygrał na punkty 29:28, 29:27 oraz 29:27 i został nowym mistrzem wagi piórkowej.

Wcześniej w starciu dwóch ciężkich z potężnym uderzeniem górą był Michał Andryszak (19-6), który wskoczył do karty walk w zastępstwie kontuzjowanego Karola Bedorfa. "Longer" wymieniał z Michałem Kitą (17-9) potężne ciosy w stójce, a po sprowadzeniu pojedynku do parteru poddał rywala efektownym duszeniem anaconda choke w 74 sekundzie walki.

Kapitalny debiut w zawodowym MMA zaliczył brązowy medalista olimpijski w zapasach z Londynu Damian Janikowski (1-0). Próbował szczęścia w stójce, później rozbijał rywala w klinczu, a na końcu trafił Julio Gallegosa (8-7) potężnym kolanem na podbródek. Dzieła zniszczenia dokończył w parterze, sędzia był zmuszony przerwać pojedynek op 87 sekundach.

W pojedynku otwierającym galę pierwszy pas mistrzyni KSW kategorii muszej zdobyła Brazylijka z polskimi korzeniami Ariane Lipski (9-3). Od początku walki dominowała w stójce Dianę Belbitę (8-3). W końcówce pierwszej rundy walka przeszła do parteru, a tam Lipski na sześć sekund przed końcowym gongiem poddała Rumunkę balachą.

Tomasz Dębek, PGE Narodowy
Obserwuj autora artykułu na Twitterze

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie