KSW 39. Fernando Rodrigues Jr: Pokonam "Różala", bo światłość zawsze wygrywa z ciemnością

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Fernando Rodrigues Jr
Fernando Rodrigues Jr Fot. Damian Kujawa/ Polska Press
- Stadion jest przepiękny. Jeszcze nigdy nie widziałem tak wspaniałego obiektu. Gala KSW, na której wystąpię, będzie jedną z największych w historii światowego MMA. To dla mnie zaszczyt, że mogę być częścią tak wspaniałego wydarzenia - mówi przed sobotnią galą KSW: Colosseum Fernando Rodrigues Jr (11-2). Brazylijczyk będzie bronił tytułu mistrza KSW wagi ciężkiej w pojedynku z Marcinem Różalskim (6-4).

Jak bardzo zmieniło się Pana życie, od kiedy grudniu po pokonaniu Karola Bedorfa został mistrzem wagi ciężkiej federacji KSW?
Przede wszystkim dostałem bardzo dobry kontrakt sponsorski z firmą 3Q, którą będę reprezentował 27 maja. Moje życie się zmieniło. Jestem bardziej rozpoznawalny, zarówno w Brazylii, jak też w Polsce. Za pośrednictwem mediów społecznościowych dostaję od Polaków bardzo dużo wiadomości, czuję ich wsparcie i sympatię. Zostałem mistrzem, jestem w piątce najlepszych zawodników walczących w Europie. Wszystko idzie w dobrym kierunku.

PGE Narodowy, który będzie areną KSW: Colosseum, zrobił na Panu wrażenie?
Oczywiście, stadion jest przepiękny. Jeszcze nigdy nie widziałem tak wspaniałego obiektu. Gala KSW, na której wystąpię, będzie jedną z największych w historii światowego MMA. To dla mnie zaszczyt, że mogę być częścią tak wspaniałego wydarzenia.

wideo: AIP

Co wie Pan o swoim przeciwniku, Marcinie Różalskim? Myśli Pan, że "Różal" będzie łatwiejszym przeciwnikiem niż Karol Bedorf?
Nigdy nie myślę o swoich przeciwnikach, że są słabsi ode mnie czy rywali, z którymi się już mierzyłem. Zawsze przygotowuję się najlepiej, jak tylko potrafię. Nie oszczędzam się podczas treningów i na sparingach. Tym razem nie będzie inaczej. Moi trenerzy rozpracowali słabsze strony Marcina. Wiem, że je wykorzystam i pas mistrza znów poleci ze mną do Brazylii.

Jest Pan bardzo religijnym człowiekiem, po walkach zawsze dziękuje Bogu za wsparcie. Różalski z kolei nie ukrywa swojego stosunku do religii, mówi o sobie, że jest satanistą. To jeszcze bardziej Pana motywuje?
Tak. Wchodząc do klatki jako satanista Marcin z miejsca ma u mnie minusa. Mój Bóg jest mocniejszy niż to, w co on wierzy. Udowodnię to. Wygram z nim i pokażę, że jasność zawsze pokona ciemność.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie