reklama

Księża pomogą samobójcom: "Najważniejsze to wysłuchać człowieka i nie potępiać go"

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Zaktualizowano 
Ksiądz Michał Misiak z Łodzi nie wyłącza na noc telefonu, bo wtedy ludzie dzwonią najczęściej. Jego numer to 607 475 877
Ksiądz Michał Misiak z Łodzi nie wyłącza na noc telefonu, bo wtedy ludzie dzwonią najczęściej. Jego numer to 607 475 877 archiwum Dziennika Łódzkiego
Księża w diecezji płockiej mają przewodnik o pomocy samobójcom. Księżom w regionie łódzkim muszą wystarczyć wykłady seminaryjne i doświadczenie.

Diecezja płocka wydała właśnie poradnik dla księży mających kontakt z osobami chcącymi popełnić samobójstwo. Szczególnie dużo takich myśli nachodzi ludzi w czasie Wigilii i świąt, gdy porównują swoje życie z innymi.

Do księdza Michała Misiaka z Łodzi pewnej nocy zadzwoniła 28-letnia Agnieszka, prostytutka z Wielkiej Brytanii. Gdzieś w internecie znalazła jego numer. Połączenie było słabe, zaczęli SMS-ować do siebie. Rano, w którymś z kolejnych SMS-ów poinformowała, że chce popełnić samobójstwo.

- W Anglii Agnieszka pracowała w agencji towarzyskiej, miała ponad tysiąc klientów. Załamała się, że z nikim nie założy już rodziny. Miała też wstręt do mężczyzn - opowiada duchowny.

CZYTAJ TEŻ: Próba samobójcza na Wojska Polskiego w Łodzi. Były gangster strzelił sobie w głowę

Ksiądz był w Łodzi i nie mógł przeszkodzić jej w samobójczej próbie. Zaczął się modlić. W jej intencji odprawił też mszę św. W czasie mszy dziewczyna przypadkowo zamiast do niego wysłała SMS-a do mieszkającej w pobliżu koleżanki. To uratowało Agnieszce życie. Przerażona koleżanka, znalazła ją nieprzytomną i wezwała pogotowie...

- Po tym wydarzeniu Agnieszka wyspowiadała się i zaczęła zupełnie nowe życie - mówi ks. Misiak.

Do łódzkiego duszpasterza przynajmniej raz w tygodniu dzwoni osoba, która grozi odebraniem sobie życia. Najwięcej telefonów ksiądz otrzymuje od godz. 23 do 2 w nocy. Potem potencjalni samobójcy dzwonią znów od 5 rano. Dlatego na wszelki wypadek nie wyłącza na noc telefonu.

- W takiej sytuacji najważniejsze to wysłuchać człowieka i nie potępiać go. Dać mu nadzieję i zaoferować czas. Do tego zawsze się modlę, a czasem przeprowadzam egzorcyzm - tłumaczy ks. Misiak.

Wiedzę czerpie z seminaryjnych wykładów i doświadczenia. Korzysta też z siły modlitwy.

- Jeszcze nikt z dzwoniących ostatecznie samobójstwa nie popełnił - zapewnia ks. Misiak.

Jednak nie zawsze jest tak dobrze. W tym roku do listopada w regionie łódzkim skutecznie popełniło samobójstwo 365 osób. W samej Łodzi - 87. W całym ubiegłym roku w regionie zabiło się 400 osób, w Łodzi - 97. W całej Polsce rocznie jest ok. 6 tys. samobójstw.

CZYTAJ TEŻ: Psycholog: Samobójcy się nie powstrzyma

- Jednak osób, które wysyłają SMS-y lub w inny sposób sygnalizują zamiar samobójstwa, jest dużo więcej - mówi kom. Adam Kolasa z KWP w Łodzi. - Często wcale nie chcą popełnić samobójstwa, tylko w dramatyczny sposób poprosić o pomoc. Zwykle przechodzą jakiś kryzys: rodzinny, finansowy, szkolny. Powodem chęci odebrania sobie życia może też być choroba psychiczna - mówi policjant.

Aby zmniejszyć te liczby, diecezja płocka wydała przewodnik dla księży „Afirmacja życia. O zapobieganiu zachowaniom samobójczym”. Trafi do wszystkich parafii diecezji płockiej. Opisuje skalę problemu, sposoby postępowania i kieruje do właściwych jednostek.

Księża z regionu łódzkiego będą mogli kupić poradnik we własnym zakresie. Ks. Karpiński, rzecznik diecezji łowickiej, informuje, że w seminarium przez trzy lata klerycy mają psychologię. - Na IV roku wykładana jest psychologia pastoralna, która porusza te problemy. Księżom pomaga też doświadczenie zdobyte w rozmowach i konfesjonale - dodaje.

Najlepiej jest dać swoje towarzystwo
Rozmowa z Czesławem Michalczykiem, psychoterapeutą z Łodzi.

Mówi się, że święta sprzyjają samobójstwom. To prawda czy mit?
Czas świąt jest bardzo rodzinny. Ludzie spotykają się w dużym gronie, w telewizji pokazywane są rodziny wielopokoleniowe. Święta są też okresem obrachunków i podsumowania stosunków rodzinnych. Dla osób, które są same i nie jest to ich wybór, to trudny okres. Następuje przykra konfrontacja z rzeczywistością. Ludzie samotni różnie sobie z tym radzą. Jedni wyjeżdżają, inni zaprzeczają idei świąt.

Jak się wobec takich osób zachować?
Nie na darmo na polskim stole wigilijnym znajduje się puste nakrycie. Jeśli wiemy, że ktoś z różnych powodów nie może tego dnia zasiąść z bliskimi, to warto go zaprosić. W święta spełnianie dobrych uczynków jest bardzo ważne. Najbardziej szlachetne jest danie komuś swojego towarzystwa. To czasem ważniejsze niż paczka z makaronem i słodyczami.

rozmawiała Matylda Witkowska

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Księża pomogą samobójcom: "Najważniejsze to wysłuchać człowieka i nie potępiać go" - Dziennik Łódzki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Ktoś

Pani redaktor - samobójca to ktoś, kto już nie żyje. Zamierzają im pomóc pośmiertnie?

Dodaj ogłoszenie