Ksiądz z Bystrej oskarżony. Poszkodowanych jest 206 dzieci

Agnieszka Nigbor-Chmura
Agnieszka Nigbor-Chmura
Proboszcz, a zarazem katecheta z Bystrej pod Gorlicami bił, szarpał za uszy i włosy, obrażał i ośmieszał dzieci podczas lekcji religii/ zdjęcie ilustracyjne
Proboszcz, a zarazem katecheta z Bystrej pod Gorlicami bił, szarpał za uszy i włosy, obrażał i ośmieszał dzieci podczas lekcji religii/ zdjęcie ilustracyjne archiwum
Zbliża się finał sprawy, którą ujawniliśmy na naszych łamach dwa lata temu. Prokuratura Rejonowa w Gorlicach skierowała do tutejszego sądu akt oskarżenia przeciwko Stanisławowi L., nauczycielowi religii w Szkole Podstawowej w Bystrej i wieloletniemu proboszczowi parafii w tej samej podgorlickiej wsi. Tym samym zakończyło się trwające blisko dwa lata śledztwo, z którego wynika, że ksiądz szarpał dzieci za włosy, uszy, czy nos, bił je dziennikiem lub linijką po głowie, a także poniżał i wyśmiewał. Wszystko to dotyczyło najmłodszych dzieci – z klas I-III podstawówki. Poszkodowanych jest 206 osób.

Ksiądz został oskarżony o popełnienie przestępstwa z art. 207 par. 1 k.k. czyli fizyczne i psychiczne znęcanie się nad uczniami podczas zajęć w szkole. Księdzu grozi od trzech miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

- Z materiału zebranego przez prokuratora wynika, że poszkodowanych jest 206 dzieci. Przy czym w stosunku do różnych dzieci, ksiądz stosował różne metody przemocy fizycznej i psychiczne – tłumaczy Tadeusz Cebo, prokurator Prokuratury Rejonowej w Gorlicach.

Znęcanie się nad dziećmi trwało siedem lat, bo taki właśnie okres wzięli pod uwagę śledczy.

Ksiądz twierdzi, że parafianie mijają się z prawdą

Już w kwietniu tego roku ksiądz z Bystrej poinformował wiernych, że złożył rezygnację z probostwa i opuszcza parafię. Co ciekawe podjął tę decyzję dopiero po tym, jak usłyszał zarzuty w gorlickiej prokuraturze.

Żegnając się z parafią z uporem powtarzał, że rodziny, które zgłosiły sprawę i zdecydowały się zeznawać w prokuraturze, minęły się z prawdą i zgotowały mu los „wygnańca” Zapewnił o modlitwie za wszystkich. - Warto było być w Bystrej, żeby po 15 latach (nie do końca, bo zabraknie 4 miesiące) ofiarnej i wytrwałej pracy, stać się przestępcą stulecia. Bo jeżeli mam być zagrożeniem największym dla dzieci, który zgotował takie piekło dzieciom jak pisały media ostatnio i jeżeli mam być złem z którym trzeba tylko walczyć i który nic nie pozwala parafianom się angażować w życie parafii, to nie ma sensu przekonywać, że to wszystko co robiłem z Wami, a w co niektórzy się angażowali, to było dla dobra parafii (...) Dlatego odchodzę (...) - padło wówczas z ambony z ust byłego już proboszcza.

Ksiądz nie chciał z nami rozmawiać

O całą sprawę, już na początku, w listopadzie 2019 roku chcieliśmy zapytać samego proboszcza, chcąc dowiedzieć się, czy został odsunięty od pracy w szkole i nauki religii, a także czy domyśla się, co mogło być tego powodem, aż w końcu wprost czy prawdą jest, że uderzył dziecko książką czy dziennikiem?

Choć po tym, jak przedstawiliśmy się, ksiądz stwierdził, że możemy chwilę porozmawiać, to nie udało nam się do końca zadać nawet pierwszego pytania.

W słuchawce usłyszeliśmy tylko: - Dziękuję. Szczęść Boże. - po czym ksiądz rozmowę przerwał.

O pomoc poprosili nas rodzice bitych i poniżanych dzieci

O sprawie jako pierwsi pisaliśmy jesienią 2019 roku, kiedy rodzice jednego z dzieci tej szkoły zgłosili dyrektorowi, że ksiądz uderzył ich dziecko dziennikiem w głowę. Już wtedy kuratorium odsunęło księdza od nauczania religii w tej szkole i wszczęło procedurę wyjaśniającą, a potem dyscyplinarną, która wciąż trwa. Ruszyło też śledztwo w prokuraturze.

Wezwany na przesłuchanie katecheta odmówił składania wyjaśnień i nie przyznał się do winy. Prokurator zawiesił duchownego w obowiązkach nauczyciela religii w klasach I-III i zakazał mu kontaktowania się z pokrzywdzonymi dziećmi. Informację od prokuratora otrzymał Małopolski Kurator Oświaty i Kuria Diecezjalna w Tarnowie.

Bicie, poniżanie, krzyki – dla dzieci piekło na ziemi

Rodzice kilkulatki nie raz słyszeli z ust dziewczynki, że ksiądz bardzo krzyczy. Dziecko z kolei zwierzyło się babci, że nauczyciel religii, proboszcz parafii w Bystrej, miał ją szarpnąć za ucho. W dni, kiedy odbywa się nauka religii, niemal siłą prowadzili dziecko do szkoły, choć dziewczynka nie ma problemów z nauką, bardzo lubi swoją klasę i panią. Płacz i ból brzucha tłumaczyli sobie, jak mogli, przede wszystkim tym, że ksiądz jest dość wymagający i może to stresuje dziecko.
Do czasu. Któregoś dnia dziewczynka przyszła do domu, skarżąc się na ból głowy. To wtedy opowiedziała rodzicom, że ksiądz miał ją uderzyć książką czy dziennikiem.
Być może niewiarygodna wówczas dla osób z zewnątrz opowieść dziecka, o tym jak ksiądz krzyczał i uderzył je dziennikiem w głowę, dzisiaj potwierdza się. Materiał, który udało się zgromadzić w toku śledztwa, pozwolił prokuraturze na postawienie zarzutów, a teraz oskarżenie katechety.

- Z dziecięcych zeznań wynika, że duchowny miał uderzać uczniów dziennikiem bądź linijką, ale też ciągnąć za włosy, nos czy uszy. Potrafił poniżać przed całą klasą, wyzywać i krzyczeć. Stosował też nieadekwatne kary za niewłaściwe zachowanie np. rozmowy na lekcji religii, czy „kręcenie” się w ławce – mówił wówczas Sławomir Korbelak, prokurator Prokuratury Rejonowej w Gorlicach.

Po pierwszych zeznaniach ruszyła lawina

Zdarzało się, że przesłuchiwane dziecko wskazywało kolejne, które miało doświadczyć przemocy fizycznej i psychicznej ze strony księdza. O ile na wstępnym etapie śledztwa poszkodowanych było kilkanaścioro dzieci, dzisiaj wiadomo, że jest ich 206.

To jednak nie pierwsza taka sytuacja. Jak w 2019 roku informował nas ks. Ryszard St. Nowak, rzecznik prasowy biskupa tarnowskiego: - Do Wydziału Katechetycznego Kurii dotarła informacja o niewłaściwym postępowaniu katechety wobec dwóch uczniów. W związku z powyższym miała miejsce interwencja wizytatora wydziału katechetycznego w Szkole Podstawowej w Bystrej. Ówczesna dyrekcja szkoły udzieliła katechecie nagany, zaś sprawa została zgłoszona na policję i do Kuratorium Oświaty. Wówczas poszkodowani wycofali się ze składania zeznań.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Materiał oryginalny: Ksiądz z Bystrej oskarżony. Poszkodowanych jest 206 dzieci - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Ś
Święty jest cios w główkę
Dobry natchniony duchem śniętym człowiek pielęgnował tradycje wychowawcze ubogacające Czarnka i jemu podobnych intelektualistów. Ręce precz lewaki od smerania dzieci po uszach i twarzach.
Dodaj ogłoszenie