Ksawery Wójciński opowiada o świecie za pomocą głosu i...

    Ksawery Wójciński opowiada o świecie za pomocą głosu i kontrabasu

    Lucjan Strzyga

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Ksawery Wójciński opowiada o świecie za pomocą głosu i kontrabasu
    Materiał z płyty kontrabasisty Ksawerego Wójcińskiego "The Soul" mogliśmy już usłyszeć na październikowym koncercie w Warszawie. Muzyka przyjęto entuzjastycznie - nie bez powodu, bowiem to jeden z ciekawszych krążków ostatniego czasu. - Muzyka zawarta na tym albumie jest podsumowaniem pewnego etapu w moim życiu. Jest to swego rodzaju podróż w głąb siebie. Podróż mająca na celu odnalezienie siebie i swoich korzeni - mówi Wójciński.
    Ksawery Wójciński opowiada o świecie za pomocą głosu i kontrabasu


    13 kompozycji na "The Soul" dotyka najbardziej osobistych odczuć muzyka. Dlatego też - jak trafnie napisał jeden z recenzentów - "Wójciński czyni z muzyki język wyznań najbardziej osobistych". Wyznanie Wójcińskiego tym różni się od pseudoartystycznego ekshibicjonizmu, że okryte jest płaszczem metafor. Aby dotrzeć do istoty przekazu, trzeba im nadać znaczenie.
    W ten sposób słuchacze zostają wciągnięci w swoistą intrygę. "The Soul" jest więc zaproszeniem do dialogu. Powinni o tym pamiętać ci, którzy biorą ją do ręki. Zaproszenie to bowiem kierowane jest do tych, którym muzyka potrzebna jest, by otwierać się na siebie i na innych ludzi.

    Wójciński to wszechstronny muzyk o wielkiej wrażliwości na brzmienie (na "The Soul" popisuje się dodatkowo grą perkusji, pianinie, gitarach, a nawet podśpiewuje). Nie boi się eksperymentów, a jego zainteresowania sięgają od muzyki dawnej aż po najbardziej wyrafinowaną improwizowaną muzykę współczesną. Współpracował z takimi muzykami jak Charles Gayle, Uri Caine, Mikołaj Trzaska, Michael Zerang, Satoko Fuji, Nicolle Mitchell, Wacław Zimpel, Paweł Postaremczak, Raphael Roginski czy Robert Kusiołek. Współtworzył takie formacje jak legendarne Emergency i Hera. Koncertuje w kraju i za granicą. Jest znany również ze swych wokalnych eksperymentów w stylu Toma Waitsa i Franka Zappy.

    Ale na pierwszym miejscu stawia kontrabas. W wywiadzie dla "GrajNisko" mówił: "Kontrabas był moim pierwszym świadomym wyborem. Najpierw była jednak basówka, którą przejąłem po moim bracie Szymonie. Na samym początku była wiolonczela i mam do dziś ogromny sentyment do niej. Zawsze podobało mi się brzmienie kontrabasu - potężne i majestatyczne. Dziś myślę, że wybrałem instrument, który stał się przedłużeniem mojego głosu".

    Doskonale słychać to na tej płycie. I pewnie będzie też słychać na nowej, którą wiosną wyda wspólnie z Charlesem Gayle'em. Wtedy też rozpocznie się ich dawno zapowiadana europejska trasa.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo