Ks. Paweł Kania przez wiele lat molestował i gwałcił chłopców

Roman Laudański
Roman Laudański
Ks. Paweł Kania, pedofil, który przez wiele lat molestował i gwałcił chłopców, m.in. Arka* z Bydgoszczy, odsiaduje siedmioletni wyrok więzienia.
Ks. Paweł Kania, pedofil, który przez wiele lat molestował i gwałcił chłopców, m.in. Arka* z Bydgoszczy, odsiaduje siedmioletni wyrok więzienia. Paweł Relikowski
Udostępnij:
Ks. Paweł Kania, pedofil, który przez wiele lat molestował i gwałcił chłopców, m.in. Arka* z Bydgoszczy, odsiaduje siedmioletni wyrok więzienia.

Od piątku opisujemy działalność księdza pedofila Pawła Kani, którego w 2005 roku we Wrocławiu zatrzymano za posiadanie pornografii dziecięcej i próbę molestowania chłopców. Najpierw został wysłany na urlop, a później, bez czekania na wyrok sądu, został - na mocy porozumienia między archidiecezją wrocławską i diecezją bydgoską - przeniesiony do Bydgoszczy. Tu opiekował się ministrantami w parafii Opatrzności Bożej oraz uczył religii w nieistniejącym dziś Gimnazjum nr 13 na Kapuściskach.

ZOBACZ: Tyle zarabiają Polacy za granicą [STAWKI]

W poniedziałek opisaliśmy metody, jakimi posługiwał się ksiądz Paweł Kania, ażeby zdobyć zaufanie chłopców, by później wykorzystywać ich seksualnie. Nawet, kiedy po skargach dyrekcji szkoły został odesłany z diecezji bydgoskiej do Wrocławia - nie odsunięto go od pracy z dziećmi. Przez kilka lat swojej duszpasterskiej i duchowej posługi ksiądz Kania molestował i gwałcił chłopców. Kościół rozpoczął procedurę wydalenia go ze stanu duchownego dopiero po kolejnym wyroku w 2015 r. Przez lata, pracując w wielu parafiach i diecezjach - ksiądz bezkarnie prowadził swoją pedofilską działalność.

"Ksiądz" Marek N. zachowywał się jak maharadża. Traktował podopiecznych jak służbę

„Jeżeli skutkiem działalności księdza Archidiecezji Wrocławskiej jest krzywda uczyniona dzieciom nie znajdujemy odpowiednich słów by wyrazić ból i współczucie ofiarom. W modlitwie przed Bogiem będziemy prosić o naprawę powstałego zła i zaleczenie ran serca tych, którzy zostali dotknięci cierpieniem” - to fragment komunikatu archidiecezji wrocławskiej po zatrzymaniu ks. Kani. Diecezja bydgoska dziś nie komentuje sprawy - odsyła do adwokata Edmunda Dobeckiego, który do czasu skierowania pozwu do sądu nie chce się wypowiadać.

W ubiegłym roku adwokat kurii wrocławskiej próbował przekonać Arka, ażeby ten przyjął 40 tys. zł w formie „stypendium” od anonimowego „sponsora” i jednocześnie zrzekł się wszelkich roszczeń finansowych wobec archidiecezji wrocławskiej i diecezji bydgoskiej. Jednocześnie ten sam adwokat zaproponował chłopcu prowadzenie sprawy przeciwko ks. Kani o odszkodowanie w wysokości 250 tys. zł. Nie dodał, że skazany ksiądz majątku nie ma.

„Pedofilia w Kościele to temat tabu. Kiedy biskupi milczą, ksiądz pedofil kontynuuje popełnianie przestępstw. Milczenie to forma współudziału w przestępstwie” - twierdzi Nino Marazzita, włoski adwokat, prezes honorowy stowarzyszenia La Caramella Buona, zajmującego się przeciwdziałaniem przestępstwom pedofilii we Włoszech (cytat z książki Agnieszki Zakrzewicz „Głosy spoza chóru. Rozmowy o Kościele, papieżach, homoseksualizmie, pedofilii i skandalach”, wydawnictwo Czarna Owca).

Wykorzystując prywatne kontakty dotarła pani do księdza, który zorganizował od archidiecezji wrocławskiej pieniądze na terapię Arka. Dzięki łańcuszkowi ludzi dobrej woli dostałam do niego numer telefonu. Zadzwoniłam, nie bardzo wiedząc, czego od niego chcę. Kompletnie nie wiedziałam, czego oczekuję od tego człowieka. Powiedziałam mu o problemie. Zapytałam, co ja mam z tym zrobić, z tą wiedzą, którą Arek mnie obdarzył. Ksiądz W. zareagował genialnie. Zawsze będę mu za to wdzięczna. Powiedział, że chłopcu potrzebna jest pilna pomoc psychologiczna. Zaoferował się, że on załatwi pieniądze i zrobił to. Ksiądz z zupełnie innej diecezji. Kompletnie nie miał nic wspólnego z tą sprawą, z Wrocławiem, Bydgoszczą i z Arkiem. Nie znam tego człowieka. Nigdy go nie widziałam, aczkolwiek kilka razy rozmawialiśmy przez telefon. Z kurią wrocławską uzgodnił, że to ona będzie finansowała terapię Arka. Łaski nie robią, przepraszam. Nie, nie robią. Niczego nie robią, choć powinni. Bo wie pan, w 2014 r. pojawiły się wytyczne episkopatu na temat ofiar molestowania w polskim Kościele. Jest w nich mowa nie tylko o otoczeniu ofiary „duszpasterską opieką”, ale i o specjalistycznej pomocy psychologicznej, która należy się  ofiarom i ich bliskim. Czyli także rodzicom, rodzeństwu. Piękna teoria, prawda? Chociaż nie, przepraszam. Próba kontaktu ze strony diecezji wrocławskiej była. Był taki moment, że Arek wypadł z orbity. Przestał się odzywać, nie przychodził na terapię. W tym czasie dostał list z kurii wrocławskiej. Chcieli się z nim spotkać. Tak oto wszedł na scenę adwokat (imię i nazwisko znane redakcji) występujący  jako pełnomocnik kurii wrocławskiej. Wydzwaniał do Arka, a on nie odbierał wtedy żadnych telefonów. Dopiero parę miesięcy później zareagował. Adwokat zaproponował mu spotkanie. Arek poszedł, choć nie był wtedy w najlepszej formie. Wtedy podpisał pełnomocnictwo dla adwokata, żeby on reprezentował go w procesie cywilnym przeciwko księdzu Kani. Adwokat przyjechał bowiem do Bydgoszczy z dwoma propozycjami: kuria we Wrocławiu znalazła Arkowi sponsora, który ufundował dla niego  stypendium w kwocie łącznej 40 tys. zł. Co miesiąc dostawałby 1,5 tys. zł. W zamian za to Arek miałby się zrzec wszelkich roszczeń finansowych wobec archidiecezji wrocławskiej i diecezji bydgoskiej. Ponadto pan adwokat namówił Arka, ażeby ten skarżył Kanię na sumę 250 tys. zł, choć przecież doskonale wiedział, że Kania siedzi w więzieniu i nie ma żadnego majątku! Jednocześnie adwokat powiedział Arkowi, żeby wybił sobie z głowy skarżenie kurii, bo żadna nie jest niczemu winna. Winny jest tylko ksiądz Kania. I wspomniał jeszcze, że pewnie znajdą się obok niego jacyś źli doradcy, którzy będą mu podpowiadać takie - oczywiście! -złe rozwiązania. Aby przeczytać całą rozmowę kliknij strzałkę w prawo na klawiaturze lub na zdjęciu.

Ksiądz molestował i gwałcił chłopców. A biskupi przenosili g...

* Imię chłopca zostało zmienione.

Wideo

Materiał oryginalny: Ks. Paweł Kania przez wiele lat molestował i gwałcił chłopców - Gazeta Pomorska

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
18 października 2016, 09:26, jenot:

Gdyby chłopcy zachodzili w ciążę, kościół miałby prawdziwy problem, a w tym wypadku wystarczyło sprawę zamiatać pod dywan. Na dłuższą metę, ten sposób nie zadziałał. W końcu dotarło do panów, zwierzchników pedofila, ubierających się w czarne kiecki, że sprawa doszła za daleko. Panowie Księża, czy nie wydaje wam się, że metoda zamykania przez was oczu na pedofilskie zapędy tego łotra - a kto wie ile jeszcze zboczeńców ukrywacie - prowadzi do nikąd?

Niech go tam wiezniowie do woli zadowola.Dac nauczke na przyszlosc dla nastepnych love ksiezulkow?pedofilow

J
JXC
2016-10-31T16:28:26 01:00, Anonimowa:

Znam Pawla Kanie osobiscie. Szczerze mowiac chodzilam i odwiedzalam go na parafii. I nie sama bo tez z moimi kolegami. Chodzilam do tego wlasnie gimnazjum. Uczyl mnie. I szczerze mowiac nie wierze w to po prostu.. Normalny ksiadz. Ale tez wyjatkowy bo mial swoje nietypowe podejscie co po prostu nie dalo sie go nie lubic. Nic niepokojacego nie zauwazylam. Nikt nic nie gadal takiego na ten oto temat co sie teraz wlasnie dowiedzialam. Mysle ze zostal po prpstu wrobiony w cos takiego. Przykre.

Gustował w chłopcach...

M
Maciej
Dkaczego zasłaniacie ryj tego ścierwa ?
j
ja
obrzydlistwo , księża są różni , tym dobrym i uczciwym trudniej jest awansować.
A
Anonimowa
Znam Pawla Kanie osobiscie. Szczerze mowiac chodzilam i odwiedzalam go na parafii. I nie sama bo tez z moimi kolegami. Chodzilam do tego wlasnie gimnazjum. Uczyl mnie. I szczerze mowiac nie wierze w to po prostu.. Normalny ksiadz. Ale tez wyjatkowy bo mial swoje nietypowe podejscie co po prostu nie dalo sie go nie lubic. Nic niepokojacego nie zauwazylam. Nikt nic nie gadal takiego na ten oto temat co sie teraz wlasnie dowiedzialam. Mysle ze zostal po prpstu wrobiony w cos takiego. Przykre.
K
Kazek
Kiedy biskupi milczą oznacza, że sami są w tym procederze po uszy w szambie. Takie sprawy trzeba nagłaśniać i domagać się surowej kary, oraz oficjalnego zajęcia stanowiska przez episkopat + wysłane info do Franczesko! Bandę tych zwyrodnialców trzeba traktować z jeszcze większą staowczością niż tzw. "cywilów". Bo tamci mówią dokładnie odwrotnie niż robią i krzywdzą głównie dzieci i młodzież.
R
Rychu

Do gościa i innych lemingów, jesteście kłamcami, manipulatorami i sprzedawczykami. Ps. A cenzura na fejsbuku jest ale taka, że to strony prawicowe są zamykane jedne po drugich. Dlaczego? Bo głównodowodzącymi polskiego fejsa są ludzie z kodu i po (Sylwia de Waydenthal). Także gościu co ty bredzisz? w gogle wpiszcie: kto cenzuruje facebooka.

m
mmmmmm

Teraz powinni wszyscy(zwłaszcza biskupi) polecieć za to że tego księdza nie odsuneli od razu od dzieci.

G
Gość

szukaj na fb: kz nszz solidarnosc organistów (z do-PiS-kiem: 2; 3; 4; 5; 6; 7; 8 i 9)

 

Resztę obejmije PiS – lamowska CENZURA!

 
B
Brajan

Sami święci ludzie kościoła, co sie czepiacie. Kochają dzieci prawdziwą chrześcijańską miłością.

g
greemarys

teraz się z nim zabawiają w więzieniu. Ciekawe czy go tam nie boli?>

j
jenot

Gdyby chłopcy zachodzili w ciążę, kościół miałby prawdziwy problem, a w tym wypadku wystarczyło sprawę zamiatać pod dywan. Na dłuższą metę, ten sposób nie zadziałał. W końcu dotarło do panów, zwierzchników pedofila, ubierających się w czarne kiecki, że sprawa doszła za daleko. Panowie Księża, czy nie wydaje wam się, że metoda zamykania przez was oczu na pedofilskie zapędy tego łotra - a kto wie ile jeszcze zboczeńców ukrywacie - prowadzi do nikąd?    

Dodaj ogłoszenie