reklama

Ks. dr Wojciech Rzeszowski: Film Sekielskich może być pomocą dla Kościoła

Paweł Brzeźniak
W wielu miastach organizowano publiczne pokazy filmu Sekielskich.
W wielu miastach organizowano publiczne pokazy filmu Sekielskich. Grzegorz Dembiński
Rozmawiamy z ks. dr Wojciechem Rzeszowskim, delegatem arcybiskupa gnieźnieńskiego ds. ochrony dzieci i młodzieży, stałym współpracownikiem Centrum Ochrony Dziecka przy Akademii Ignatianum w Krakowie.

Jak ksiądz zareagował na film braci Sekielskich pt. „Tylko nie mów nikomu”?
Z przygnębieniem i smutkiem, zwłaszcza z powodu cierpienia ofiar. Rozmawiałem już wcześniej z ludźmi zranionymi, jednak spotkanie z takimi dramatami, tym bardziej, że uczynionymi przez grzech ludzi Kościoła, budzi smutek i rozczarowanie.

Wiemy, że ksiądz prymas zatwierdził „Wytyczne dotyczące ochrony dzieci i młodzieży w archidiecezji gnieźnieńskiej”, które będą obowiązywać w parafiach od lipca. Co ten dokument zmienia?
Nasze “Wytyczne” odzwierciedlają prawo Kościoła, które już obowiązuje, a jednocześnie odnoszą je do codziennego życia. Dokument ustawia jasno nasz sposób myślenia, w którym odcinamy się i potępiamy jakiekolwiek formy przemocy. Każda osoba duchowna i świecka pracująca w Kościele zobowiązana została, by “zawsze i niezwłocznie” reagować na wszelkie formy napotkanej krzywdy. Ukazane są też procedury postępowania oraz forma ich zgłaszania odpowiednim władzom (świeckim i kościelnym).

„Wytyczne” zawierają też część praktyczną, ukazują to, co należy czynić w danej sytuacji, jak reagować, rozmawiać. Osoby pokrzywdzone są zranione i żeby nie pogłębiać ich traumy, trzeba do nich podejść z dużą roztropnością i empatią, a jednocześnie odpowiedzialnością. Pierwsza część „Wytycznych...” kończy deklaracja, zawierająca potwierdzenie przyjęcia wspomnianych zasad oraz zobowiązanie do ich stosowania w życiu osobistym i zawodowym. Podpisuje ją każdy, kto w swej posłudze ma styczność z dziećmi: począwszy od biskupów, przez kapłanów, katechetów i wszystkich pracowników świeckich Kościoła. Zawiera ona ponadto aktualne normy dotyczące ochrony małoletnich określone przez prawo polskie i kościelne.

Część osób może powiedzieć: „Ok, dobrze, że ten dokument powstał, ale czy nie za późno?”
To jest dokument diecezjalny, nad którym pracowaliśmy około roku, nie powstał więc w ostatniej chwili. Pamiętajmy też, że mamy wytyczne Konferencji Episkopatu Polski z 2014 roku i dokumenty watykańskie z 2001, 2010, 2011, 2016 roku oraz ten ostatni z 2019 roku, które podejmują tematykę ochrony dzieci. Nie jest więc tak, że dopiero teraz coś się dzieje, ale trzeba też przyznać, że stopień ich wprowadzania w codzienne życie jest różny.

Jest ksiądz delegatem ds. ochrony dzieci i młodzieży w Archidiecezji Gnieźnieńskiej. Co to za funkcja?
Jestem osobą pierwszego kontaktu. Zostałem do tych zadań przygotowany od strony psychologicznej i prawnej, mam też doświadczenie duszpasterskie i terapeutyczne w towarzyszeniu osobom zranionym. Moją działalność podzieliłbym na dwie części. Pierwsza związana jest z reagowaniem na problemy. To ja przyjmuję zgłoszenie od osoby pokrzywdzonej, robię wstępne rozeznanie i ocenę sytuacji, którą przedstawiam arcybiskupowi, on nadaje dalszy bieg sprawie. Każdy sygnał jest sprawdzany i weryfikowany.

Część druga to profilaktyka i działalność edukacyjno-szkoleniowa. Jako stały współpracownik Centrum Ochrony Dziecka w Krakowie prowadzę wiele szkoleń: dla księży, katechetów, szkół katolickich, pracowników „Caritas”, nauczycieli... . W ostatnich latach prowadziłem szkolenia dla ok. 2 tys. osób. Warto zauważyć, że pomimo różnych braków w tej materii, w Kościele podejmuje się też dobre inicjatywy.

To tylko fragment rozmowy. Zobacz całość w serwisie Plus:

Ks. dr Wojciech Rzeszowski: Film Sekielskich może być pomocą dla Kościoła

Sprawdź też:

Zobacz też: "Chrystus nie krzywdził dzieci". Świadectwo ofiary z filmu T. Sekielskiego w liście biskupów do wiernych

(Źródło: TVN24)

Wideo

Materiał oryginalny: Ks. dr Wojciech Rzeszowski: Film Sekielskich może być pomocą dla Kościoła - Głos Wielkopolski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pelagia

Sekielscy nakręcili film wg własnego scenariusza. Powinni nawiązać do genezy. Otóż, Bella Dodd była przywódczynią Komunistycznej Partii Ameryki (CPUSA) w latach 30-tych i 40-tych. Jej książka „School of Darkness” (1954) ujawnia, że ​​komunizm był oszustwem popełnianym przez finansistów „w celu kontrolowania zwykłego człowieka” i rozwoju światowej tyranii.

Dodd opisuje komunizm jako „dziwny tajny kult”, którego celem jest zniszczenie zachodniej (tj. Chrześcijańskiej) cywilizacji. Miliony naiwnych idealistów („niewinnych”) są oszukani przez mówienie o pomaganiu biednym, ale dba tylko o władzę.

Jego celem było „stworzenie nowych typów istot ludzkich, które dostosowałyby się do planu świata, który z pewnością oczekiwały kontroli”.

I, teraz rzecz najważniejsza.

Dodd ujawniła, że ​​CPUSA miała 1100 członków, którzy zostali księżmi katolickimi w latach trzydziestych XX wieku. Obalił także amerykański system edukacji, przejmując związki nauczycieli i towarzystwa naukowe.

Należy zadać pytanie. Ilu agentów komuniści wpuścili do polskiego kościoła katolickiego? W ten sposób oszukali Polaków, oczywiście tych wierzących, których jest zdecydowana większość.

A, kto rządzi w Polsce ZNP? Z jakimi strukturami europejskimi powiązany jest Sławomir Broniarz?

G
Gość
2019-05-28T09:30:29 02:00, posener:

A co na to Roman Polański?

A co na to abp Gądecki?

p
posener

A co na to Roman Polański?

L
Lulek

Jest prawo cywilne. Nic nie trzeba było wymyślać na nowo. A biskupi mają teraz nieczyste sumienia, bo chronią przestępców (że szkodą dla uczciwych księży).

Dodaj ogłoszenie