18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Ks. Boniecki dostał zakaz publicznych wystąpień. "Metoda dysfunkcyjnej opiekunki do dzieci"

Redakcja
Ks. Adam Boniecki
Ks. Adam Boniecki Robert Kwiatek/Polskapresse
Ks. Adam Boniecki dostał zakaz wypowiadania się w mediach i wystąpień publicznych - taką decyzję podjęły władze zgromadzenia Księży Marianów, do którego należy duchowny. - Zastosowano metodę nie tyle godną ojców, co raczej dysfunkcyjnej opiekunki do dzieci, która gdy podopieczny głosi tezy, z którymi trudno jej polemizować, każe mu się po prostu zamknąć - komentuje katolicki publicysta Szymon Hołownia.

Szymon Hołownia jako pierwszy ujawnił na swoim blogu, że ks. Boniecki dostał zakaz "do czasu gdy zbierze się rada prowincji i zdecyduje o jego dalszym losie". Duchowny nie poprowadzi z tego powodu swojego programu w Religia.tv

CZYTAJ TEŻ: Spór duchownych o Nergala. ''Niech sobie ksiądz zafunduje badania''

Według Hołowni, taka decyzja "strzał we własną stopę", a władzom władz zgromadzenia Księży Marianów zabrakło argumentów, by polemizować z duchownym. - Zastosowali więc wobec 77 - letniego kapłana z olbrzymimi zasługami dla Kościoła metodę nie tyle godną ojców, co raczej dysfunkcyjnej opiekunki do dzieci, która gdy podopieczny głosi tezy, z którymi trudno jej polemizować, każe mu się po prostu zamknąć, względnie zamyka w komórce - skomentował na blogu.

Redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego" Piotr Mucharski domaga się od władz zgromadzenia publicznego uzasadnienia decyzji. "Nie sposób wymówić się w tej sytuacji zakonną tajemnicą czy dobrem instytucji. Wszelkie owe dobra właśnie ucierpiały" - napisał w swoim komentarzu.

CZYTAJ TEŻ: Ks. Boniecki: Nikomu nie mówię, że siedzi we mnie zgryźliwy staruszek

Ksiądz Adam Boniecki udzielił ostatnio kilku kontrowersyjnych wypowiedzi w mediach. M.in. nadspodziewanie łagodnie wypowiadał się na temat obecności Adama ''Nergala'' Darskiego w TVP. W wywiadzie dla ''Wprost'' powiedział, że "dyskusja, którą wznawia Janusz Palikot jest pożyteczna". Z wpisu Szymona Hołowni wynika, że kara mogła zostać nałożona na księdza po poniedziałkowej wizycie w programie Moniki Olejnik w TVN24.

Źródło: religia.tv/onet.pl

Wideo

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Henryk

Czekam na zakaz dla Pieronka, Dziwisza, Sowy i jeszcze dwoch zakonnikow, ulubiencow Lisa.

n
normal

Ma parcie na szkło.

J
Ja

Wygląda na mądrego, ale tylko wygląda.

d
doctus

Człowieku, najpierw poducz się trochę i zacznij rozróżniać między księżmi marianami a kościołem (jest taki w Warszawie na Woli) mariawitów, bo dla was marianie i mariawici to to samo, pewnie Monet i Manet też, bo przecież to kwestia tylko jednej litery, więc kto by się takim drobiazgiem przejmował ! Ciekawe, czy wiecie chociaż, co znaczą słowa "ignorant" i "ignorować". Umiecie tylko pluć, szydzić i rechotać z PiSu i Kościoła. Taką to mamy teraz "elitę". Horror ! Więc może nie będziecie zabierać głosu w sprawach, o których nie macie bladego pojęcia, co ?

Y
YUBRAJN

O kilkadziesiąt lat za późno. Jeśli ubeckie media przedstawiają nam kogoś jako autorytet, to wiadomo kto to jest. Czekam na zakaz dla Pieronka, Dziwisza i Sowy.

b
billyjoe

,,te pajace prowincjonały to mogą buty KSIĘDZU BONIECKIEMU czyścić! tak miernoty odgrywają się na WYBITNYCH POLAKACH!!

M
MR

Więcej takich decyzji, a intelektualiści zaczną kościoły omijać szerokim łukiem. Zaczynamy się cofać o całe dziesięciolecia: z ruchem intelektualnym wewnątrz Kościoła, z mszami pogrzebowymi przy urnie, z dziką, nasiloną w ostatnich latach chciwością itd. Purpuraci robią wszystkom by wiernych odstraszyć. Za komuny ich poziom był nieporównywalnie wyższy.

To prawda, że ks. S. Wyszyński w "Ateneum Kapłańskm" pochwalał Hitlera. Szedł za szefem, Piusem XII, to normalne. Nie tylko zresztą on. A wypowiedź prymasa Hlonda z 1932 roku... Wolne żarty. Mamy teraz rok 2011, inne czasy, innych ludzi, inne problemy. Jeszcze trochę, a powołamy sie na Piotra Skargę i kardynała Hozjusza.

H
Hadko

to wedlug niektorych - bajeczki. Ja czytalem oryginaly. Ateneum Kaplanskie przed wojna nie redagowal lewacki sjonista ale sam przyszly kardynal Wyszynski. A moze to nie prawda?

P
POdode

Każe milczeć swoim, choćby o konflikcie ze Schetyną . A w milczeniu POmagają mu "zaprzyjaźnione" media .

o
observer

a ten Rydzyk dalej rydzykuje

p
prusak

Że też spaślaki w czerwonych, ozdobionych firanką sukienkach równie odważnie jak księdzu Bonieckiemu nie zamkną mordy radiu co ma ryja i jego naczelnemu złodziejowi....

i
i tyle

Wszystkim chce dogodzić . Należy do tych co to "Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek" .

N
Nuncjusz
"Niestety są w Polsce bezbożnicy i jest bezbożniczy ruch. Oczywiście nie pod tą nazwą, lecz pod wygodniejszą nazwą wolnomyślicielstwa. [...] Nie przebrzmiało jeszcze w świecie zmartwychwzbudzające tchnienie: Polsko, wynijdź z grobu (J 11,43), a już odbywa się w łonie wskrzeszonej ojczyzny śmierciorodne zatruwanie pierwiastków życia i walka z jego stwórczym początkiem: Chrystusem.

Mówią, że to powiew Europy, a w rzeczywistości wieje tu woń przykra moralnego rozkładu tej Europy, która już cuchnie (J 11,39). [...] Jakżeż Polsce nie do twarzy ta wolteryańska mina bezbożnicza! Z wszystkich brzydactw, którymi fałszowano naszą psychologję, to jest najwstrętniejsze. Dusza polska, z gruntu religijna, łagodna, z samego przyrodzenia chrześcijańska [Tert. Apologeticus, c.17], nie jest zdolna do bluźnierstwa, a kto ją do bluźnierstwa wykrzywia, dopuszcza się potwornej perwersji. Bezbożnictwo to nie tylko nieznany w tradycjach polskich grzech przeciw Bogu, ale obraza Polski, jej duszy, jej imienia chrześcijańskiego i całej jej przeszłości. [...]

To, co się w Europie rozgrywa, jest gwałtownym zmierzchem epoki, której ducha zatruto. Tę niemoc powoduje bezwładność duchowa. To przesilenie jest następstwem kryzysu moralnego. Ten wstrząs ogólny jest zapadaniem się wszystkiego, co zawisło w próżni, gdy z życia ludów usunięto Boga i Jego prawo. Ten ostry załom rozwoju ludzkości to dowód, że bez pierwiastka Bożego narody nie wytrzymują brzemienia własnych dziejów. Ten bezład, to gmatwanie się stosunków, to rysowanie i kruszenie się ustrojów jest bankructwem bezbożnictwa wszelkiego stopnia i wszelkich rodzajów, bankructwem bezbożnictwa w etyce, bankructwem bezbożnictwa w życiu prywatnym i zbiorowym, bankructwem bezbożnictwa w życiu publicznym i w stosunkach międzynarodowych.

Ratunek? Przy rozpływaniu się autorytetów, nawet religijnych, tylko katolicyzm zachował pełną świadomość swego powołania. Wszyscy inni poczynili już ustępstwa na rzecz naturalizmu, zdają neopogaństwu obronne okopy wiary i obyczajów i idą w służbę tego, co modne, łatwe, władne i popłatne. Na szańcu pozostał katolicyzm. Na nim spoczął cały ciężar obrony prawa przyrodzonego, przyrodzonych praw jednostki i rodziny. [...]

Błędnie pojmuje zadania katolicyzmu w chwili obecnej kto sądzi, że Kościół powinien dbać przede wszystkim o to, by się ostać, i że w tym celu powinien się jak najmniej narażać, ograniczać swą działalność do spraw najistotniejszych, a zresztą jak najdalej uciekać od złości dzisiejszych czasów. Błądzą i ci, którzy mniemają, że Kościół powinien dziś całą uwagę i siły kierować ku obronie pozycji, które ma w ręku, wylewając się w mniejszej mierze na inne akcje i odkładając na lepszą chwilę nowe przedsięwzięcia. Jedni chcieliby głos Kościoła tłumikiem oportunizmu przygłuszyć, aby oszczędzać tych, którzy zdrowej nauki nie cierpią [2 Tym 4,3], a drudzy pragnęliby go zamienić w wielki obóz warowny, odgrodzony zasiekami od świata, a tym jedynie zajęty, by napady odpierać i tak poprzez burzliwe czasy ocaleć. [...]

Katolicyzm był zamknięty na modlitwie w wieczerniku tylko do zesłania Ducha Świętego, a potem wyszedł zeń na zawsze i stał się wiekuistym apostolstwem, które dla pozyskania ludu niewiernego i sprzeciwiającego się (Rz 9,21) wychodzi z Chrystusem poza obóz, niosąc urąganie Jego (Hbr 13,13).

Za wiele jest w pewnych kołach katolickich nastawienia na obronę, a za mało zrozumienia zdobywczych zadań Kościoła. Skoro wywrót i bezbożnictwo coraz śmielej uderzają w chrześcijaństwo, musi być i obrona, i to obrona zwarta, dostojna, mocna w dowodach, którymi walczy, potężna pierwotnym duchem ewangelicznym. Ale obrona to nie wszystko. Nie wystarcza zasłaniać się i ciosy odbijać. Kościół ma odnieść i ustalić zwycięstwo, które zwycięża świat (2J 5,4), a to zwycięstwo osiągnie tylko walną ofensywą na całym froncie katolickim.

Naczelnym nakazem dzisiejszej chwili jest uruchomienie powszechnej ofensywy katolickiej".
G
GAMA

Najwyższy czas, aby ten "ksiądz patriota" zajął się sobą, a takie możliwości będzie miał zapewnione w zakonie (do którego dobrowolnie przystał i któremu przyrzekł, między innymi, skromność).
Niechaj zastanowi się najpierw nad swoim postępowaniem, a później niech dopiero zajmie się demontażem KK, ale już nie pod skrzydełkami zakonu i KK .

G
GAMA

Typowe "opowieści" lewackich sjonistów.

Dodaj ogłoszenie