Krzysztof Kaliszewski: Myślę, że Anita Włodarczyk od początku pokaże pazur

Tomasz Biliński
Anita Włodarczyk i Krzysztof Kaliszewski od lat pracują na najwyższym poziomie. Szymon Starnawski /Polska Press
Mimo trwającego konfliktu na linii Anita Włodarczyk i Krzysztof Kaliszewski a Polski Związek Lekkiej Atletyki i młociarze, mistrzyni olimpijska i rekordzistka świata przygotowuje się do sezonu. Pierwszy start na początku maja w Doha. - Myślę, że Anita od początku pokaże pazur - zapowiada jej trener.

Konflikt rozpoczął się od zamieszania w trakcie zgrupowania w kalifornijskim ośrodku Chula Vista. Grupa polskich lekkoatletów i trenerów została wyproszona z hotelu. PZLA i sportowcy twierdzą, że to przez znalezione w ich pokoju dwie zamknięte butelki piwa. Włodarczyk, która także przygotowywała się w USA, odcięła się od tych zdarzeń.

Kolejny etap to trenerski spór Kaliszewskiego i trenerki Malwiny Sobierajskiej-Wojtulewicz, która pracuje m.in. z Joanną Fiodorow i Wojciechem Nowickim. Oboje stwierdzili, że zostali wyproszeni z obiektów, bo ich obecności nie życzyła sobie Włodarczyk. Kaliszewski twierdzi, że to wszystko nieprawda.

Sprawy w środowe południe komentować nie chciał. W dalszej części dnia szkoleniowiec miał spotkać się w Ministerstwie Sportu i Turystyki z wiceprezesem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki Tomaszem Majewskim, sekretarzem generalnym związku Pawłem Olszańskim, dyrektorem sportowym Krzysztofem Kęckim i wiceprezesem ds. szkoleniowych Tadeuszem Osikiem. Gospodarzami byli wiceminister Jana Widera i dyrektor departamentu sportu wyczynowego Marcin Nowak. Wszystko po to, by rozwiązać problemy.

Z konfliktem w tle Anita Włodarczyk kończy przygotowania do sezonu. Najważniejszym punktem będą sierpniowe mistrzostwa świata w Londynie.

- Na nich zależy nam najbardziej, więc robimy wszystko, by Anita była na nich w najwyższej formie - zapowiada Kaliszewski.

Mistrzyni olimpijska sezon rozpocznie 6 maja w Doha. - Przygotowania się kończą, zaprezentujemy to, co wypracowaliśmy. Na razie nie wygląda to źle, myślę, że od początku Anita pokaże pazurka - stwierdził Kaliszewski, który w środę otrzymał nagrodę nagrodę Komisji Sportu Kobiet PKOl dla szkoleniowca pracującego z kobietami.

- Nie osiądziemy na laurach. One mobilizują nas, bo także Anitę, do dalszej pracy. Zobaczymy, jaką decyzję Anita podejmie w kontekście igrzysk w 2020 r., czy nie zakończy wcześniej kariery. Mam nadzieję, że i jeszcze wspólnie potrenujemy. Do tematu wrócimy po tegorocznych mistrzostwach świata - zapowiedział Kaliszewski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie