18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Krzysztof Ardanowski: Europa powinna bronić swojego cukru

Ewelina Nowakowska
Paweł Nowak/Polskapresse
Z Janem Krzysztofem Ardanowskim, posłem PiS, rozmawia Ewelina Nowakowska.

Sprawa kwot cukrowych stała się przedmiotem ostrych kontrowersji między środowiskiem producentów cukru i plantatorów z jednej a przetwórców cukru z drugiej strony. Pomijając interesy każdej z tych grup - jakie rozwiązanie byłoby najkorzystniejsze dla Polski?
W interesie polskiej gospodarki powinno leżeć głównie dobro plantatorów i pracowników zatrudnionych w branży cukrowej. Przemysł cukrowniczy stanowił zawsze bardzo ważny element w rozwoju polskiego i europejskiego rolnictwa. Produkcja buraków to nie tylko wytwarzanie cukru, to przede wszystkim ważny element kultury rolnej, podnoszący poziom całego rolnictwa. To źródło dochodów dla całej gospodarki. Jeżeli mówimy o najkorzystniejszym rozwiązaniu, to należałoby wziąć pod uwagę aspekty makroekonomiczne. Nie możemy dopuścić do likwidacji produkcji cukru w Europie, tj. do sytuacji, w której europejskie zaopatrzenie w cukier uzależnione będzie od importu cukru trzcinowego z innych kontynentów. Nadmierny import cukru np. z Brazylii może oznaczać poważne problemy polskiego i unijnego cukrownictwa.

Cukrownicy argumentują, że zalanie unijnego rynku tanim cukrem z Brazylii byłoby potężnym ciosem w polską branżę cukrową, a 40 tysięcy osób musiałoby się obawiać o swoje miejsca pracy.
Masowy import taniego cukru, przede wszystkim z trzciny cukrowej z Brazylii, stanowiłby "pocałunek śmierci" dla przemysłu cukrowniczego w Europie. Europa kilka lat temu przeprowadziła głęboką reformę rynku cukru, likwidując znaczną część swoich cukrowni, zwłaszcza tych o mniejszej rentowności. Niestety wówczas pod nóż poszły także niektóre cukrownie dobrze funkcjonujące pod względem ekonomicznym. Jak wskazują dane, z branżą cukrową w naszym kraju związanych jest około 40 tysięcy osób. Europa powinna bronić swojej produkcji. Należy również wziąć pod uwagę, że cukier wytwarzany w Ameryce Południowej jest produkowany z rażącym naruszeniem zasad ochrony środowiska, z wykorzystywaniem często prawie niewolniczej pracy ludzi działających na plantacjach. Mitem jest również przekonanie, że cukier z Brazylii będzie zawsze tani. Ten kraj przerabia znaczną część trzciny cukrowej na bioetanol zużywany na rynku wewnętrznym i eksportowany w postaci wszystkich nadwyżek do sektora paliwowego Stanów Zjednoczonych.

Eksperci wskazują, że koronny argument zwolenników jak najszybszego zlikwidowania systemu kwotowego - tańsze słodycze i napoje - nie ma pokrycia w danych statystycznych. W latach 2006-2010 cukier w Polsce staniał o ponad 20 procent, a w tym samym okresie ceny wspomnianych wyrobów poszły w górę o kilkanaście procent. Proces ten jest uzasadniony?
Nie dostrzegam istotnego związku między ceną cukru w cukrowni a cenami przetworów zawierających cukier. Niedawno obserwowaliśmy zjawisko bardzo wysokich cen cukru w sklepie przy groszach płaconych cukrownikom. Ceny "nabijają" nie rolnicy i cukrownicy, ale firmy handlujące i pośredniczące. Generalnie należy głębiej zastanowić się nad przyszłością produkcji rolniczej w Europie. Konieczne są rozmowy rolników i przetwórców z przedstawicielami konsumentów. Nie ma bowiem na świecie nowych powierzchni pod uprawy rolne, które w sposób istotny mogłyby zwiększyć światową powierzchnię użytków rolnych. Proszę zauważyć, że przybywa konsumentów na świecie. Konieczne jest wykorzystanie potencjału produkcyjnego wszystkich kontynentów, w tym także Europy, która posiada dobre warunki do rozwoju rolnictwa.

Czy jest szansa na wypracowanie stanowiska, które będzie do zaakceptowania i dla przetwórców, i dla producentów cukru?
Na chwilę obecną należy wesprzeć zarówno plantatorów, jak i przetwórców cukru. Proszę zwrócić uwagę, jakie efekty osiąga Krajowa Spółka Cukrowa. Na początku nikt nie wierzył w jej powodzenie. Obecnie spółka ta radzi sobie doskonale. To nowoczesny koncern produkujący efektywnie cukier, inwestujący poza granicami Polski, przynoszący dla skarbu polskiego państwa duże dochody.

Nawet jeśli system kwotowy uda się utrzymać do 2020 r., to być może potem przyjdzie czas na liberalizację. Czy polskie cukrownictwo powinno się już przygotowywać na taki scenariusz?
Według projektu nowej organizacji rynku cukru na lata 2014-2020, przygotowanego przez Komisję Europejską, system kwotowy miałby obowiązywać tylko do września 2015 roku. Polskie cukrownictwo powinno być przygotowane na ten proces. W ostatnim czasie nastąpiły ogromne zmiany. Obecnie polskie cukrownie są zakładami nowoczesnymi. Oczywiście zawsze należy szukać rozwiązań, które poprawią warunki i efektywność konkurowania z producentami zagranicznymi. Nie możemy jednak uzależnić się od chimerycznych dostaw żywności, w tym cukru, z innych kontynentów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie