"Kryzys strefy euro jest okazją dla Chin. Grecja będzie ich koniem trojańskim"

Redakcja
MARIANNA LACH
Udostępnij:
- Kryzys w niektórych państwach strefy euro jest dla Chin okazją do zwiększenia wpływów gospodarczych w Europie. W ważny europejski przyczółek Chin przekształca się Grecja - sądzi Eva Anastasiadou z Royal United Services Institute (RUSI).

"Trudna sytuacja gospodarcza może spowodować, że Grecja zostanie wykorzystana w charakterze konia trojańskiego do stopniowego zwiększania strategicznego wpływu Pekinu na starym kontynencie" - napisała Anastasiadou w biuletynie tego ośrodka analitycznego.

Jej zdaniem Pekin w swej polityce rozwojowej kładzie nacisk na ekspansję handlu i koncentruje uwagę na globalnej infrastrukturze portowej ułatwiającej dystrybucję chińskich towarów i podnoszącej rangę Chin w światowym handlu.

W tym kontekście Anastasiadou ocenia umowę chińskiej firmy transportu oceanicznego COSCO z władzami portu w Pireusie z listopada 2008 r. Umowa daje COSCO częściową kontrolę nad portem na 35 lat w zamian za 2,8 mld funtów szterlingów (ok. 4,6 mld USD).

COSCO zainwestowało już 470 mln funtów w modernizację drugiej przystani w Pireusie i budowę trzeciej. Z końcem 2010 r. COSCO za pośrednictwem swojej spółki zależnej Pireus Container Terminal podpisało umowę z lotniskiem w Atenach, integrując fracht lotniczy z morskim oraz znacznie rozbudowując potencjał przeładunkowy i szybkość operacji.

Czytaj także: Sytuacja w Grecji znów sieje zamęt na giełdach

Chińczycy wyrazili też zainteresowanie nabyciem udziałów w prywatyzowanej przez rząd Grecji spółce kolejowej HRO z myślą o doprowadzeniu połączeń kolejowych do portów i udziale w rządowych planach budowy dwóch dużych ośrodków spedycyjnych w Salonikach (połączonych siecią kolejową z resztą Półwyspu Bałkańskiego) i Thriasio koło Aten.

Anastasiadou wskazuje na duże znaczenie geostrategiczne Pireusu dla Pekinu. Położenie portu czyni z niego ważny ośrodek handlu między Europą a Azją. Usytuowanie w pobliżu Bosforu daje łatwy dostęp do Morza Czarnego, do Azji Środkowej, Turcji, na Bałkany oraz do Europy Wschodniej.

Chiny - pisze Anastasiadou - pracują nad serią inwestycji w infrastrukturę Irlandii i wyraziły zainteresowanie inwestowaniem w Hiszpanii i Portugalii. W przypadku Grecji "pokaźne inwestycje w jej infrastrukturę będą dla Chin ważnym przyczółkiem ekonomicznym u progu Europy".

"Częściowe przejęcie kontroli nad jednym z najważniejszych portów w południowo-wschodniej Europie i inwestycje w liczne projekty infrastrukturalne w innych rejonach Grecji mogą być początkiem politycznego i gospodarczego uzależnienia Aten i podporządkowania ich sobie przez Chiny" - obawia się analityczka ośrodka RUSI.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
poleon
dlatego trzeba wspierac jak najszybciej nasze MSP! zaladowalem sie po same uszy w fundusze noble funds, ktore wlasnie to robia. za kilka lat beda tego wyniki!
p
pol
Glopia europa i ameryka zapewnila Chinom kase na takie akcje. teraz oni nie majac dlugow nie musza atakowac Ameryki czy Europy po prostu ja kupia. Chinczycy sa bardzo sprytni a system pseudo komunistyczy ma wiekszy apetyt na wszystko. Wystarczy spojrzec na inwestycje w Afryce ktora Swiat olal. Chiny beda mialy wplywy wieksze niz glopia Ameryka i one beda dyktowac zasady a wtedy zaly zschodni i podzielony swiat posra sie w gacie pod naciskiem swojego dlugu. Widzimy juz pielgrzymki do Chin po kase a oni sie smieja bo sytuacje mja swietna. W kryzysie kazdy chce u nich kupowac, inwestowac w tylek wchodzic.
Dodaj ogłoszenie