Kryzys na granicy wciąż trwa. Czy mur rozwiąże sprawę? [ANALIZA]

Dorota Kowalska
Dorota Kowalska
Wojciech Wojtkielewicz
Udostępnij:
Tak polski rząd, jak Unia Europejska próbuje radzić sobie z kryzysem migracyjnym. Tym bardziej, że sytuacji staje się coraz bardziej dramatyczna. W nocy temperatura spada nawet poniżej zera, a do podlaskich szpitali trafia coraz więcej migrantów: głodnych, przemarzniętych, chorych.

Kryzys na naszej wschodniej granicy trwa już ponad trzy miesiące. Rząd próbuje sobie z nim radzić, jak może. 1 października, prezydent Andrzej Duda podpisał rozporządzenie o przedłużeniu o kolejne 60 dni stanu wyjątkowego w części województw podlaskiego i lubelskiego. Z kolei w czwartek Sejm przyjął ustawę o ochronie granicy państwowej, zakładającą budowę zabezpieczenia, a konkretnie muru, na granicy z Białorusią. Koszt tej inwestycji, to ponad 1,6 miliarda złotych.

- Zrobię wszystko, żeby zwiększyć patrole na granicy z Białorusią, żebyśmy mogli pomóc wszystkim, którzy znajdą się w trudnych warunkach - zapewnił premier Mateusz Morawiecki. Podkreślił także, że budowa muru jest potrzebna, aby zabezpieczyć się przed szantażem migracyjnym.

Podczas piątkowej sesji Q&A na Facebooku premier Morawiecki był także pytany przez internautów o to, czy decyzja o murze na granicy została podjęta, ponieważ takie rozwiązanie sprawdza się w innych krajach, czy rząd chce sobie „podbić słupki w sondażach”.

- Robimy to wyłącznie po to, żeby zabezpieczyć się w dłuższej perspektywie przed szantażem migracyjnym, w tym przypadku ze strony pana (prezydenta Białorusi, Alaksandra) Łukaszenki i jego mocodawcy z Moskwy, czyli pana prezydenta (Rosji, Władimira) Putina - zapewnił Morawiecki.

I dodał, że Polska nie chce być przedmiotem szantażu. - Nie chcemy, żeby ci ludzie, biedni skądinąd, będący przedmiotem instrumentalizacji ze strony Łukaszenki, byli ściągani na Białoruś tylko po to, aby przypuszczać szturm migracyjny na polską granicę- tłumaczył.

Nie wszystkim jednak pomysł budowy na granicy takiego właśnie zabezpieczenia się podoba. Część opozycji podnosi, że rządowi chodzi wyłącznie o zamknięcie możliwość wykonywania pracy na tym terenie dziennikarzom i przedstawicielom organizacji pozarządowych.

– Będzie z tym murem dokładnie tak samo jak z respiratorami, z maseczkami, z Ostrołęką mówiła w Sejmie posłanka KO Joanna Kluzik-Rostkowska. – Klub Platforny nie przyłoży ręki do tego, żeby kolejne pieniądze zostały roztrwonione czy wręcz ukradzione, dlatego składamy wniosek o odrzucenie projektu tej ustawy – tak przedstawiała stanowisko KO. Kluzik-Rostkowska zapewniała też, że Koalicja Obywatelska jest zwolennikiem skutecznej ochrony polskich granic.

Z kolei PSL proponował przetarg. – Proponujemy instalację na granicy z Białorusią elektronicznego muru w oparciu o przejrzyste procedury przetargowe – mówił Radosław Lubczyk. Ludowcom nie podoba się fakt, że mur jest stawiany poza kontrolą. – Nie chodzi o to, żeby ten mur powstał, tylko żeby ten mur powstawał - podkreślał.

Całkowicie przeciwna budowie muru jest Lewica. – Nasza granica nie jest bezpieczna, bo na bezpiecznej granicy nie umierają ludzie - tłumaczył Paweł Krutul z Lewicy i dodał: – Nie dziwcie się naszym emocjom, gdy stawką jest ludzkie życie, a praktycznie - śmierć z głodu i wychłodzenia.

Kwestia budowy muru na granicy polsko-białoruskiej była także jednym z tematów poruszanych w „7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET”. - Zagłosowaliśmy za wzmocnieniem granic, ponieważ nie widzimy pola do ryzykowania poczucia bezpieczeństwa Polaków – tłumaczyła Urszula Pasławska, przedstawicielka Polskiego Stronnictwa Ludowego, które głosowało razem z PiS.

Według Barbary Nowackiej z Koalicji Obywatelskiej, „sposób, w jaki mur ma być zbudowany, jest zapowiedzią kolejnych wałów”.
- Tam są zapisane nieuczciwości. Wszystko będzie decydowane bezprzetargowo. Pamiętamy, jak przy pandemii skończyło się to z handlarzem bronią i maseczkami - zaznaczyła. Z kolei Jarosław Sellin stwierdził, że zapora „będzie miała charakter zróżnicowany”. Polityk Prawa i Sprawiedliwości był też pytany o dziennikarzy i przedstawicieli organizacji pozarządowych, których przy granicy nie ma.

- Widzieliśmy ten opozycyjny cyrk po naszej stronie granicy, dotyczył też dziennikarzy. Proszę o odrobinę zaufania dla Straży Granicznej, oni bronią nas przed handlarzami ludźmi, przed tym przemytem – odpowiedział.

Maciej Gdula z Lewicy zarzucił partii rządzącej, że ta nie dotrzymuje słowa, bo stan wyjątkowy nie rozwiązał sytuacji, jak zapewniała Zjednoczona Prawica. Zdaniem posła Gduli mur nie będzie stanowił w stu procentach skutecznego rozwiązania, bo pojawi się więcej prób przedostania się do Polski przez Bug, a to pociągnie za sobą jeszcze więcej ofiar śmiertelnych.

Ale też sytuacja na granicy polsko-białoruskiej staje się coraz bardziej dramatyczna. W nocy jest coraz zimniej, do podlaskich szpitali trafia coraz więcej migrantów. Może dlatego w niedzielę ulicami Warszawy przeszedł marsz solidarności z uchodźcami pod hasłem „Stop torturom na granicy!”

Z kolei Grupa Medycy na Granicy udostępniła na swoim profilu na Twitterze list, który do ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego napisał Prymas Polski Wojciech Polak. „Wciąż nie mamy zgody rządu na udzielanie pomocy medycznej w strefie stanu wyjątkowego. Wobec powyższego poprosiliśmy Prymasa Polski o mediację pomiędzy naszą grupą a przedstawicielami władzy” - czytamy we wpisie medyków.

28 września na adres sekretariatu prymasa Polski wpłynęło pismo podpisane przez 21 lekarzy z prośbą o poparcie wystosowanego przez to środowisko, we współpracy z innymi organizacjami pozarządowymi, apelu do ministra Kamińskiego o umożliwienie im pracy przy granicy polsko-białoruskiej.

„Mając na uwadze fakt, że apel ten nie przyniósł oczekiwanych skutków, a sytuacja uchodźców znajdujących się na wschodniej granicy jest coraz trudniejsza, zostałem poproszony o mediację w tej sprawie” - czytamy w liście prymasa. Zdaniem duchownego „zaangażowanie medyków w pomoc obcokrajowcom mogłoby być możliwe np. we współpracy ze Strażą Graniczną, a wsparcie tych działań może polegać na fachowej i specjalistycznej diagnostyce oraz koniecznym zaopatrzeniu medycznym”.

Prymas stwierdził też, iż wierzy, „że działania podejmowane przez zainteresowane organizacje pozarządowe, motywowane są względami humanitarnymi i będą się wiązać również z samoorganizacją i samofinansowaniem”. „Podkreślany tak często przez stronę rządową fakt, że uchodźcy są brutalnie wykorzystywani w walce politycznej, nie zwalnia nas i nigdy nie może nas zwolnić z szacunku dla praw i godności każdego człowieka, z myślenia o każdym człowieku jako o naszym bliźnim” - napisał prymas w liście do Mariusza Kamińskiego.

Z kryzysem migracyjnym wciąż próbuje walczyć Unia Europejska. Pod jej naciskiem, już na początki października Iracki Urząd Lotnictwa Cywilnego wstrzymał wszystkie loty z Iraku na Białoruś. Tylko od maja do sierpnia przetransportowano tą drogą około 10 tys. osób. Teraz ma się to zmienić.

Tyle tylko, że jak podawała TV Biełsat, każdego dnia do Mińska przylatują cztery samoloty ze Stambułu. Są obsługiwane wspólnie przez Turkish Airlines i białoruską Belavię. Dzisiaj, to szlak turecki pozostaje głównym sposobem przedostawania się migrantów z Bliskiego Wschodu. Czasem czekają miesiącami, a nawet latami, na wyprawę do Europy. Już w lipcu litewski minister spraw zagranicznych Gabrielius Landsbergis w poprosił szefa MSZ Turcji Mevluta Cavusoglu o pomoc w identyfikacji nielegalnych migrantów.

W „Kawie na ławę” w TVN24 Jakub Kumoch z Kancelarii Prezydenta zwrócił uwagę, że za parę tygodni na granicy będzie naprawdę zimno. - A Łukaszenka nie ustaje. Mamy liczne informacje, że z krajów arabskich sprowadzani są kolejni ludzie. Udało się zablokować część możliwości dolotu do Mińska, ale ci ludzie teraz próbują się dostawać przez Moskwę - mówił gość TVN24.

Cóż, wydaje się, że kryzys migracyjny będzie jednym z głównych problemów nie tylko polskiego rządu, ale całej Unii Europejskiej.

Paszport covidowy z krótszą datą ważności

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
am-q
Pas pola minowego rozwiąże sprawę, a jak nawet nie to ją zastopuje gwałtownie.
Dodaj ogłoszenie