reklama

Krótki kurs dla kandydatów na agenta 007

Lucjan StrzygaZaktualizowano 
Bond jest jedyny - wiadomo. Ma najpiękniejsze kobiety i najszybsze samochody. Ale podpatrzenie kilku jego filmowych tajemnic pozwoli także nam choć przez chwilę poczuć się superszpiegami.

Najsłynniejszego agenta Jej Królewskiej Mości zagrało dotąd sześciu aktorów w 23 oficjalnych i trzech nieoficjalnych filmach. Postać Bonda wymyślił 44-letni Ian Fleming w 1952 r., spijając wakacyjne drinki w jamajskiej posiadłości Goldeneye. Z Bondowskich dziewczyn można by zestawić doborowy pluton, podobnie jak z przeciwników, którym wciąż umożliwia próby maniackiego zniszczenia świata. A jeśli chcecie się dowiedzieć kilku dodatkowych ciekawostek, przeczytajcie ten tekst.

"Betrayal"
Czy teatr też może zarobić na Bondzie? Jak najbardziej. Wystawiona na Broadwayu sztuka autorstwa Harolda Pintera okazała się kopalnią pieniędzy - w ciągu kilkunastu pierwszych tygodni przyniosła 20 mln dolców. W rolach głównych zagrali Rachel Weisz i Daniel Craig. Tym samym Rachel jest jedyną chodzącą dziś po Ziemi teatralną dziewczyną Bonda.

BMW na złom
W czasie kręcenia pościgu na pięciopoziomowym parkingu w filmie "Tomorrow Never Dies" na złom poszło osiemnaście aut BMW 750 IL. Trzy zostały po prostu zmiażdżone przez zrzucenie ich z dachu parkingu. Szefowie koncernu przyznali się do tej wątpliwej inwestycji w wizerunek dopiero po latach.

Czołówka filmu
Twórcą i najbardziej znanym spośród kreatorów bondowskich czołówek był Maurice Binder, który zrobił pierwszych czternaście. Wreszcie producenci zaczęli kręcić nosami, że są schematyczne. Gdy jednak czołówkę zaprojektował inny grafik - Robert Brownjohn - natychmiast zadzwonili do Bindera. Ostatnią jego pracą był początek "Operacji Piorun" z 1965 r.

Daltona miało nie być
Tylko operatywności swojego agenta Timothy Dalton zawdzięcza to, że w ogóle pojawił się jako Bond. Ponoć wygryzł przy tym i obmówił Seana Connery'ego. Zarobił, ale i tak w zgodnej opinii zasłużył na miano najgorszego Bonda w historii.

Daniel Craig
Aktor, który odesłał poprzednika Pierce'a Brosnana do lamusa. Jego wybór wzbudził sporo emocji u bondofanów, bo choć mniej przystojny wykazuje więcej ludzkich i mniej komiksowych cech. W planowanym na 2015 r. "Spectre" będzie jeszcze bardziej siermiężny niż dotychczas i jeszcze bardziej bezwzględny.

Gadżety w Moskwie
500 bondowskich bajerów można było latem obejrzeć w Moskwie na wystawie w muzeum Multimedia Art: od smokingu Rogera Moore'a z "Ośmiorniczki" po czarną teczkę z "Pozdrowienia z Rosji". Oprócz tego skuter śnieżny, odrzutowy plecak, skafander do nurkowania, auta i bikini Halle Berry. W Rosji Bond wciąż wzbudza respekt i podziw.

Dlaczego Bond nie utonie
Bo już niedługo będzie używać urządzenia Triton, czyli sztucznych skrzeli. Przypominają przerzutkę rowerową i pobierają z wody tlen, dzięki czemu nie trzeba brać ze sobą ciężkich butli. Triton miał trafić na plan filmu już kilkakrotnie, ale scenariusz nie przewidywał jak dotąd spektakularnej sceny podwodnej.

Ile osób zabił 007?
Otóż wcale nie tak wiele. We wszystkich filmach, w których śmigał agent, zginęły z jego ręki 564 osoby. Jak pamiętamy, zaczęło się od wyrzucenia przez okno nowojorskiego Rockefeller Center pewnego japońskiego zbira. Dla porównania: w ciągu czterech dekad istnienia prawdziwej MI6 jej agenci uśmiercili oficjalnie... dwie osoby.

James a Umberto Eco
Włoski intelektualista przyrównywał w jednej z książek opowieści o 007 do meczu koszykarzy Harlem Globe Trotters z jakąś lokalną drużyną. Z góry wiadomo, kto wygra, ale z niecierpliwością czekamy na nowy zestaw sztuczek, którymi popiszą się mistrzowie. Zgrabny bon mot niewiele uczonemu Włochowi pomógł: na liście ikon popkultury Bond jest na czele, a Eco - poza pierwszą setką.
Kobiety i ich nazwiska
Kobiety w filmach z Bondem mają niejednokrotnie dwuznaczne imiona, prowadzące do nieśmiałych żartów, np. Pussy Galore z "Goldfinger". Akurat to imię i nazwisko zaczerpnięto z postaci kobiety prowadzącej w latach 50. XX wieku dom publiczny w Nowym Jorku. Z kolei Xenia Onatopp z "GoldenEye" to niewieści czarny charakter, podnieca ją duszenie mężczyzn udami.

Kto ukradł Seanowi zabawkę?
Okazuje się, że nawet Bond jest czasem bez formy. W 1964 r., w czasie kręcenia "Operacji Piorun", Connery'emu ktoś gwizdnął zegarek. Sprawa poszła w zapomnienie, by po latach eksplodować, gdy ktoś wygrzebał zegarek na pchlim targu i odkupił za 38 dol. Teraz w Christie's czeka na klienta za 100 tys.

Licytacja esprita
Na początku 2013 r. legendarny lotus ze "Szpiega, który mnie kochał" (pływał lepiej niż łódź podwodna) poszedł w Londynie na aukcji za blisko 3 mln zł. Mało, bowiem przy okazji odkryto jego największy feler - nie potrafi jeździć po zwykłych drogach. Dla porównania - słynny Bondowski aston martin DB5 sprzedano za 3 mln funtów. I umie jeździć.

Najlepsze powiedzonko 007
W Wielkiej Brytanii od półwiecza trwa konkurs na najdowcipniejszą filmową ripostę Bonda. Po każdym nowym odcinku jego przygód zestaw się zmienia. W sezonie 2012/2013 najwięcej zwolenników miał taki oto dialog z filmu "Diamenty są wieczne":
Facet z firmy pogrzebowej do Bonda: - Ten sztywniak to pana brat?
Na co Bond: - Tak.
Facet: - Ja też mam brata.
Bond: - Jaki ten świat mały!

Nazywam się Bond
Nazwisko "Bond" wymyśliła zaprzyjaźniona z Flemingiem ornitolożka Mary Fanning Wickham Bond, a właściwie użyczyła swojego. Krąży plotka, że po sukcesie powieści i filmów przez całe życie szukała jakiegoś mało znanego, a paskudnego ptaszyska, by w zemście ochrzcić go fleming.

Park samochodowy Bonda
W pierwszych książkach Fleminga Bond miał zadziwiające zamiłowanie do "bojowo szarych" bentleyów, a w późniejszych książkach - do astona martina DB3. Jednak w filmie Gardner przyznał mu najpierw zmodyfikowanego saaba 900 turbo, nazywanego Srebrną Bestią, a następnie bentleya mulsanne turbo. W ostatnich filmach Bond jeździ już, czym się da.

Peruka Connery'ego
Do tego, że jako Bond nosił perukę, Sean Connery przyznał się w wywiadzie telewizyjnym dla BBC. Choć od jego ról minęły już dziesiątki lat, dostał podobno kilka tysięcy listów z wyrzutami od byłych wielbicielek. Jedna napisała nawet, że przez jego oszustwo zagłosuje w referendum za pozostaniem Szkocji w Koronie Brytyjskiej.

Robert Carlyle i obcasy
Aby dorównać wzrostem Bondowi, Robert Carlyle, szwarccharakter w odcinku "Świat to za mało", musiał zamawiać specjalne koturny. Aby móc spojrzeć Brosnanowi prosto w oczy, zakładał trzewiki na 18-centymetrowych platformach. Chwiał się przy tym tak bardzo, że z filmu wypadła scena, jak trącają się kieliszkami.

Wykształcenie Bonda
Wstąpił do Royal Navy w wieku 17 lat i dochrapał się stopnia komandora. Służył w Iraku, Somalii, Iranie, Libii i Bośni. Wyrzucili go z Eton, ale skończył kursy w Oksfordzie i Cambridge, ucząc się orientalnych języków, i wstąpił do MI6. W wieku 38 lat dostał tzw. status OO, czyli licencję na zabijanie, kogo tylko mu się podoba.

Zegarek terrorysty
Wymarzony zegarek Bonda - omegę seamaster (nosił go w "GoldenEye") - włożył na przegub Abu Bakr al-Baghdadi, zwolennik zjednoczenia muzułmanów walczących z Zachodem. Bondowskie cacko warte jest 30 tys. zł, czyli jest znacznie tańsze od głowy al-Baghdadiego, wycenianej przez rząd USA na 30 mln dol.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie