Krótka historia mundurków

Magdalena Kula
Podpis podpis podpis podpis podpis podpis podpis pod fot. BRUNO FIDRYCH
Wypromowane rok temu przez Romana Giertycha uczniowskie mundurki mogą zniknąć ze szkół równie szybko, jak lider LPR ze sceny politycznej.

Wypromowane rok temu przez Romana Giertycha uczniowskie mundurki mogą zniknąć ze szkół równie szybko, jak lider LPR ze sceny politycznej. Od września uczniowie będą je nosić tylko, gdy taką decyzję podejmą wspólnie rodzice, nauczyciele i dyrekcja szkoły.

Posłowie trzech sejmowych klubów - PO, PSL i SLD - opowiedzieli się wczoraj za usunięciem z ustawy oświatowej zapisu o obowiązkowych jednolitych strojach w podstawówkach i gimnazjach.

Mundurków bronili jedynie posłowie PiS. Sławomir Kłosowski przekonywał, że mundurek buduje więź ze szkołą, chroni przed dilerami narkotyków (bo do szkoły bez mundurka nikt nie wejdzie), a biedniejsze dzieci dzięki niemu nie są wyśmiewane, gdy nie mają markowych ubrań. - Kwestionowanie tego przez PO i PSL traktujemy jako wzięcie odpowiedzialności za negatywne zjawiska w szkołach - napominał Kłosowski.

- Nie można nakazać dumy ze szkoły ustawą - odpowiadał Cezary Urban (PO).
Ustawa po wczorajszym, drugim czytaniu w Sejmie wróciła do komisji edukacji. Głosowanie odbędzie się prawdopodobnie w piątek. Z poparciem rządzącej koalicji i SLD może wejść w życie już we wrześniu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie