Król Warneńczyk żył jeszcze długo na ciepłej Maderze?

    Król Warneńczyk żył jeszcze długo na ciepłej Maderze?

    Anna Gwozdowska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Kościół w Magdalena do Mar
    1/3
    przejdź do galerii

    Kościół w Magdalena do Mar ©Domena publiczna

    Władysław III, król Polski i Węgier, miał zginąć w 1444 r. w bitwie z Turkami pod Warną. Jednak nigdy nie odnaleziono jego ciała i zbroi. Według portugalskiej legendy Warneńczyk przeżył i przez 20 lat mieszkał na atlantyckiej wyspie - pisze Anna Gwozdowska
    Madera to miejsce, które Europejczykowi przybywającemu z dalekiej północy może się wydać rajem. Jest przez cały rok słoneczna, ale nie sucha. Bogactwo wody zawdzięcza wysokim, dochodzącym do 2000 m n.p.m. górom, które zatrzymują wędrujące nad oceanem chmury. Kaskady strumieni opadające po wulkanicznych skałach wprost do oceanu to jeden z najbardziej charakterystycznych widoków na wyspie.

    Maderę dzieli od wybrzeży Portugalii 1000 km. Jeszcze do lat 40. XX w. na tę atlantycką wyspę docierały, tak jak za czasów jej portugalskich odkrywców, wyłącznie okręty.

    Wyspa zachwyca połączeniem linii gigantycznych wulkanicznych klifów z intensywną zielenią lasów. Taką widział ją być może król Polski i Węgier Władysław III, który według legendy podawanej z pokolenia na pokolenie przez wyspiarzy, nie zginął w bitwie pod War-ną z 1444 r., którą chrześcijanie stoczyli z Turkami, i po latach wędrówek osiadł na Maderze.

    Miał trafić do Madalena do Mar, nadmorskiej posiadłości darowanej mu przez portugalskiego króla, położonej kilkanaście kilometrów na zachód od Funchal, dzisiejszej stolicy wyspy. Materialnym śladem jego pobytu jest być może obraz "Spotkanie św. Joachima ze św. Anną pod złotą bramą", na którym, jak do dziś wierzą mieszkańcy Madery, został przedstawiony wraz ze swoją portugalską żoną Anną.

    Władysław nie przyznawał się do swojego pochodzenia. Na wyspie był znany jako Henrique Alemao, rycerz św. Katarzyny na górze Synaj. Po wzniesionym przez niego domostwie i ufundowanej przez niego kaplicy nie zostało już nic. Wszelkie ślady zniszczyły zdarzające się na wyspie lawiny kamieni spadające z gór.

    CZYTAJ TAKŻE: Władysław Warneńczyk to gej czy pierwsza ofiara czarnego PR

    O czasach Warneńczyka przypomina jedynie wielokrotnie przebudowywany dwór stojący obok obecnego kościoła w Madalena do Mar. Kiedyś należał do ostatniej dziedziczki posiadłości, dziś już miasteczka, spadkobierczyni rodu de Freitas. Zbudował go Joao Rodrigues de Freitas, który przybył na wyspę wraz z Henrykiem Alemao. Dom rodu de Freitas z zatartym już herbem, otoczony zdziczałym gajem bananowym, chyli się ku upadkowi. Warneńczyk, na spółkę z nieubłaganie płynącym czasem, stopniowo zaciera po sobie wszystkie ślady.

    Jaka była Madera za czasów Władysława? Zobaczył pewnie to, co niewiele wcześniej, bo w 1420 r., ujrzał odkrywca wyspy Joao Gonçalves, znany jako Zarco, czyli krzywooki, dawny krzyżowiec, który pod murami Ceuty stracił oko. Polski król poznał więc smak egzotycznych owoców, których nie spotyka się nawet w najcieplejszych zakątkach południowej Europy, i soczystość mieczników (peixe espada preto), które łowi się tu do dziś. Widział dziewicze lasy laurowe i wawrzynowe, którymi porośnięta była wyspa i którym zawdzięcza swoją nazwę (madeira, czyli po portugalsku drewno).

    Przybywający wtedy na Maderę goście nie widzieli jeszcze uprawianych dziś bananowych gajów, pól orchidei i strelicji, tarasów porośniętych winoroślą czy upraw trzciny cukrowej, dzięki którym wyspa wzbogaciła się już w XVI w. Warneńczyk był też świadkiem tworzenia się portugalskiego osadnictwa na wyspie. Historia wyspy dopiero się wtedy zaczynała.

    Jak pisał jedyny chyba dotąd polski tropiciel portugalskiej legendy Warneńczyka Leopold Kielanowski, Madera była wówczas odpowiednikiem "dzikich pól" Rzeczypospolitej, przystankiem dla wielkich żeglarzy, podróżników, czasem awanturników, gdzie można było nabrać sił i zaopatrzyć się w słodką wodę przed nowymi podróżami. To był dla Europejczyków koniec świata. I właśnie to mogło się podobać podróżującemu anonimowo, załamanemu klęską Władysławowi.

    Warneńczyk urodził się w 1424 r. Jego ojciec, król Władysław Jagiełło, miał wtedy 73 lata, ale - jak pisał Paweł Jasienica - był nadal dziarski. Warneńczyk wstąpił na tron, mając zaledwie 10 lat. W wieku 16 lat został też królem Węgier, co najbardziej chyba zaważyło na historii jego życia. Jako węgierski król toczył ciągłe boje z Turkami. Bitwa pod Warną była zwieńczeniem wieloletniej kampanii bałkańskiej.
    « 2 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (21)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    bzdury

    ... (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

    jw.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zapytajcie Petru — był to powie

    # (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

    a i rotacyjna posłanka też na pewno coś dorzuci.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Delegacja z Krakowa.

    miszcz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Jest udokumentowane, że w trakcie interregnum po bitwie pod Warną, z Krakowa wyjechała na Maderę delegacja Franciszkanów, aby spotkać się z rzekomym Władysławem. Wrócili twierdząc, że to nie on....rozwiń całość

    Jest udokumentowane, że w trakcie interregnum po bitwie pod Warną, z Krakowa wyjechała na Maderę delegacja Franciszkanów, aby spotkać się z rzekomym Władysławem. Wrócili twierdząc, że to nie on. Ale od razu powstały plotki, że to był Władysław, ale odmówił powrotu do Polski.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Król nie zginał

    tommi59 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    To jest bardzo mozliwe ze przeżył uciekł i nie odezwał sie do matki czy brata po prostu honor mu na to nie pozwolił po takiej klesce.Wszystko moze sie zdarzyć moja babcia ma 88 lat swojego brata...rozwiń całość

    To jest bardzo mozliwe ze przeżył uciekł i nie odezwał sie do matki czy brata po prostu honor mu na to nie pozwolił po takiej klesce.Wszystko moze sie zdarzyć moja babcia ma 88 lat swojego brata który przeżył 81 lat nigdy na oczy nie widziałazwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Warna 1444

    Andy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Zgadzam się z Panią Anną Gwozdowską że W. Warneńczyk przeżył. Król widząc klęskę wycofał się. Mam na to namacalne dowody które znajdują się w mojej kolekcji i te dowody mogę przedstawić....rozwiń całość

    Zgadzam się z Panią Anną Gwozdowską że W. Warneńczyk przeżył. Król widząc klęskę wycofał się. Mam na to namacalne dowody które znajdują się w mojej kolekcji i te dowody mogę przedstawić.
    Pozdrawiam.
    Andy.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Król Hiszpani

    i tyle (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    przyjmował na dworze prostego żeglarza Kolumba? Kolumb pochodził z królewskiej rodziny!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Życzenie

    Norma (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 84 / 79

    Warneńczyk to tragiczna postac.Wplątany mimo woli w wielką politykę ambitnego biskupa Oleśnickiego.Dlatego chciałoby się aby nie zginął w tak okrutny sposób.Niestety, mało prawdopodobne jest aby...rozwiń całość

    Warneńczyk to tragiczna postac.Wplątany mimo woli w wielką politykę ambitnego biskupa Oleśnickiego.Dlatego chciałoby się aby nie zginął w tak okrutny sposób.Niestety, mało prawdopodobne jest aby w ferworze bitwy,kiedy chodziło Turkom o zwycięstwo nad odwiecznym wrogiem- chrześcjaństwem,Turcy darowali mu wspaniałomyślnie życie.To właśnie jego śmierc spowodowała ostatecznie klęskę ,a jak relacjonuje P.Jasienica za kronikarzem ,król był niecierpliwy,dzielny ,rwał się do walki i wyglądało na to,że szala zwycięstwa przechyla sie na stronę wojsk chrzescjańskich.Smutne ,ze zginał w obronie królestwa Węgier,które mu było niechętne.To jego ocalenie może wymyslili jemu wspołcześni po to aby udowodnic ,że ktos kto broni chrzescjaństwa,nie może w taki sposób zginąc,a żyje spokojnie jak w raju.Czy możliwe aby nie odezwał się do matki i brata do końca swojego życia??.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    niech żyje legenda

    as (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    dokładnie, najprawdopodobniej realnie patrząc mogło tak się to wydarzyć, a głowa w (konserwującym) miodzie poległego władcy mogła ulec po znacznym czasie zmianom, w tym rozjaśnieniu włosów......

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ed

    sd (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Paweł Jasienica? Przecież to nie historyk ... o bitwie mało wiadomo... a wystarczyłoby porównać DNA przodków Kolumba z Kazimierzem Jagiellończykiem... mieli wspólną matkę ... gorzej czy wspólnego...rozwiń całość

    Paweł Jasienica? Przecież to nie historyk ... o bitwie mało wiadomo... a wystarczyłoby porównać DNA przodków Kolumba z Kazimierzem Jagiellończykiem... mieli wspólną matkę ... gorzej czy wspólnego ojca więc Jagiełło lepiej zostawić w spokoju... ale polscy profesorowie nie zgodzą się na to bo oni już tak się "zastali" w tym, że zignął w bitwie... jeśliby to było takie oczywiste to czemu Kazimierz Jagiellończyk tak długo by zwlekał z przyjęciem korony? opinie, że dlatego bo chciał wziąć Polaków na przetrzymanie i czekał aż go zaproszą byłyby trafne jeśli na prawdę coś by tym osiągnął a nie osiągnął nic zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Gdyby Turcy mieli ciało Warneńczyka

    sobiepan (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 127 / 119

    z całą pewnością sprzedali by je Polakom. Po pierwsze dostali by za nie górę złota, a po drugie było by to wielkie zwycięstwo propagandowe.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    lilie2

    pawel (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 92 / 74

    Cytat:
    Świętego Kazimierza Jagiellończyka (zmarłego 40 lat po bitwie pod Warną) przedstawia się z liliami (białymi kwiatami) w prawej ręce. Losy Warneńczyka wywarły na nim ogromne wrażenie - tak...rozwiń całość

    Cytat:
    Świętego Kazimierza Jagiellończyka (zmarłego 40 lat po bitwie pod Warną) przedstawia się z liliami (białymi kwiatami) w prawej ręce. Losy Warneńczyka wywarły na nim ogromne wrażenie - tak przynajmniej gdzieś napisano.


    I dlatego dał się pochować na Maderze? Św Kazimierz pochowany został w Wilnie.
    Poza tym, co ma piernik do wiatraka?zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Co ma piernik do wiatraka ?

    julkA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 5

    Tyle samo liter


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    legenda

    A.m (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Słyszałam o tej legendzie,jeśliś waktycze żyła to jestem ciekawa ciliła się tak jak miało się stać z ciałem Stanisław,

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    jeszcze jedno

    Tomek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    i mąkę

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    lilie

    hawel (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 89 / 109

    Świętego Kazimierza Jagiellończyka (zmarłego 40 lat po bitwie pod Warną) przedstawia się z liliami (białymi kwiatami) w prawej ręce. Losy Warneńczyka wywarły na nim ogromne wrażenie - tak...rozwiń całość

    Świętego Kazimierza Jagiellończyka (zmarłego 40 lat po bitwie pod Warną) przedstawia się z liliami (białymi kwiatami) w prawej ręce. Losy Warneńczyka wywarły na nim ogromne wrażenie - tak przynajmniej gdzieś napisano.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    lilie

    pawel (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 114 / 112

    Lilie andegaweńskiej korony... Przecież Władysław III pochodził z dynastii Jagiellonów pieczętujących się herbem Pogoń lub podwójnym krzyżem.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    załosne

    Polak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 123 / 115

    Dawno nie czytałem podobnego steku bzdur.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo