Kret w PiS? Następca Kaczyńskiego? Wszystkie role Adama Lipińskiego

Redakcja
Lipiński jest jednym z najbardziej zaufanych ludzi prezesa Kaczyńskiego
Lipiński jest jednym z najbardziej zaufanych ludzi prezesa Kaczyńskiego Bartek Syta / Polskapresse
Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości bardzo rzadko pojawia się w mediach. Jeśli już, to w nietypowych odsłonach: miał być kretem kopiącym wokół prezesa, teraz - jego następcą. Dorota Kowalska

Znowu głośno o Adamie Lipińskim, który ma zostać ponoć nowym prezesem Prawa i Sprawiedliwości. Wszystko za sprawą rzekomego wypalenia wciąż zasiadającego w fotelu przewodniczącego Jarosława Kaczyńskiego. Swoją drogą, trudno było dostrzec to wypalenie podczas środowej manifestacji Prawa i Sprawiedliwości przeciw ustawie emerytalnej, prezes był na niej w swoim żywiole: gromił rząd i wygłosił płomienną mowę do zgromadzonego tłumu.

Czytaj też: Kaczyński ws. emerytur: "Największe oszustwo 20-lecia". A w tle - Smoleńsk

Lipiński jest lubiany w PiS. Spokojny, wyważony, z dużym dystansem do siebie i rzeczywistości, bez parcia na szkło - mówią jego koledzy

- Zasada jest wyraźna, jasna i - trzeba to tak nazwać - nikczemna: czym kto słabszy, tym ma więcej płacić. Zupełne odwrócenie zasady sprawiedliwości. To zupełne odrzucenie tego, dzięki czemu wolna Polska powstała, tego, dzięki czemu także Donald Tusk może być dzisiaj premierem. Bo Polska powstała dzięki solidarności, przez duże "S" i przez małe "s". I ta zasada jest dzisiaj szczególnie silnie odrzucana. Najpierw uderzyć w emerytów, zabrać im! Doprowadzić do tego, że ludzie najcięższej pracy, nawet kobiety najcięższej pracy, będą musiały pracować do 67 roku życia - grzmiał Jarosław Kaczyński. - To największe oszustwo tego dwudziestolecia. Trzeba z tego wyjść - dodał.

Czytaj też: PiS w tajemnicy szykuje "wiosenną rewolucję". Wielka kampania ruszy 10 kwietnia?

Jarosław Kaczyński nie wydaje się też przestraszony wnioskiem o postawienie go przed Trybunałem Stanu. - Jeżeli tego rodzaju decyzja zapadnie, czyli będzie zgłoszenie i 115 podpisów, to ja przyjmę to z radością - powiedział dziennikarzom. Podkreślił też, że "nie ma zamiaru wyznaczać obrońcy ani stawiać się na posiedzeniach komisji odpowiedzialności konstytucyjnej". - Chcę natomiast stanąć przed Trybunałem Stanu i tam móc skorzystać z praw oskarżonego, a oskarżony ma prawo powiedzieć wszystko. Ja bym chciał być w takiej sytuacji, żeby móc powiedzieć wszystko - stwierdził.

Wypalony czy niewypalony, w mediach zaczęły się spekulacje, kto miałby zastąpić Jarosława Kaczyńskiego. Bo głosy, że prezes mógłby chcieć odpocząć, nasiliły się zwłaszcza po jego deklaracji, że wcale nie spieszy mu się do startu w wyborach prezydenckich. Poszukiwania następcy Kaczyńskiego ruszyły więc z kopyta, ale zadanie wcale do łatwych nie należy, bo sam prezes w wywiadzie dla "Super Expressu" zasugerował, że swego następcy wśród kolegów na razie nie widzi.

Czytaj też: Lipiński grozi procesami ws. "kreta w PiS": To niedorzeczne dywagacje

Tygodnik "Wprost" pisze jednak, powołując się na współpracownika prezesa, że ten "chyba jednak chce postawić na sprawdzonego Adama Lipińskiego". Tym samym wiceprezes Lipiński został po raz kolejny wywołany do tablicy. Jednak na plotki o zmianie lidera reaguje uśmiechem. - Prezes Kaczyński jest w świetnej formie. Objeżdża kraj, w środę podczas manifestacji też nie wyglądał chyba na wypalonego, prawda? - pyta retorycznie. I dodaje, że Prawo i Sprawiedliwość będzie trwało jeszcze pewnie ze sto lat, więc przyjdzie czas na wymianę "starych", ale na razie "starzy mają się świetnie". Nikt w PiS nie widzi teraz innego niż Jarosław Kaczyński lidera, nie ma też innego kandydata Prawa i Sprawiedliwości na start w wyborach prezydenckich. - Póki co, nie ma polityka o większym potencjale politycznym, nie ma więc alternatywy - tłumaczy Adam Lipiński. O swojej partii rozmawiać jednak nie będzie, bo wszyscy przecież wiedzą, że jest "strażnikiem pieczęci".
To prawda. Adam Lipiński nigdy rozmowny nie był, zawsze trzyma się z boku, unika kamer i błysku fleszy, wywiadów udziela niesłychanie rzadko. To jego medialne wycofanie widać nawet podczas wieczorów wyborczych organizowanych przez Prawo i Sprawiedliwość, bo podczas gdy inni politycy chętnie odpowiadają wówczas na pytania dziennikarzy, Lipiński w cieniu, na uboczu odpala papierosa za papierosem - słucha i obserwuje. W PiS mówią o nim szara eminencja, bo jest jednym z najbardziej wpływowych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego i wydaje się, jednym z niewielu zaufanych ludzi prezesa.

Czytaj też: Kaczyński ws. emerytur: "Największe oszustwo 20-lecia". A w tle - Smoleńsk

Mimo jednak, że mógłby zostać stałym gościem programów informacyjnych i publicystycznych, jedynie dwa razy zrobiło się o Lipińskim głośno. Pierwszy raz za sprawą tzw. afery taśmowej. 26 września 2006 roku w programie "Teraz my!" na antenie TVN wyemitowano nagranie rozmowy ministra z Renatą Beger, w której Lipiński ustalał warunki przejścia posłanki Samoobrony do klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. W zamian za to Beger chciała objąć stanowisko sekretarza stanu w ministerstwie rolnictwa. Dodatkowo miała otrzymać pomoc prawną w rozwiązaniu jej spraw sądowych, stanowiska dla członków swojej rodziny oraz zabezpieczenie finansowe na pokrycie weksli wypełnianych przez posłów Samoobrony. Zrobiła się afera, ale sprawa ucichła, a Lipiński znowu wycofał się na ulubione pozycje - te niewidoczne dla mediów.

Czytaj też: Nowa funkcja Adama Lipińskiego: kozioł ofiarny. Bo "kret" raczej nie

Kolejny raz Polska usłyszała o wycofanym wiceprezesie PiS w kontekście kreta. O co chodzi? Zaczęło się od opublikowanego w "Arcanach" artykułu o Prawie i Sprawiedliwości autorstwa doradzającej Kaczyńskiemu socjolog prof. Barbary Fedyszak-Radziejowskiej. Tekst pani profesor zakończyła postscriptum: "Po bardzo wnikliwym i wielokrotnym obejrzeniu filmu »Dramat w trzech aktach« (z 2001 roku) jestem przekonana, że nie pozostawiono J. Kaczyńskiego samego sobie. Sądzę, że miał i nadal ma w swoim otoczeniu dobrze schowanego kreta, do którego ma pełne zaufanie". W rozmowie z telewizją internetową "Gazety Polskiej" Fedyszak-Radziejowska dodała: - Dlaczego zawsze w ostatnich dniach kampanii wyborczej, która dobrze idzie, wydarzają się rzeczy, które dla tych wahających się są przekazem: "Nie, nie. Dajcie sobie spokój z tym PiS?"

Czytaj też: PiS w tajemnicy szykuje "wiosenną rewolucję". Wielka kampania ruszy 10 kwietnia?

Kto miał być owym kretem? Zdaniem tygodnika "Wprost" pani socjolog miała na myśli Adama Lipińskiego, tyle tylko, że nikt sugestiom pani profesor nie uwierzył. Za to spekulacji, czemu trafiło właśnie na Lipińskiego, było przynajmniej kilka. Według jednej z hipotez wiceprezes PiS nie jest lubiany przez środowisko Tomasza Sakiewicza, wydawcy "Gazety Polskiej", a pani socjolog jest z tym środowiskiem mocno związana.- Adam Lipiński jest nieudolny w sensie uprawiania polityki, ale to ostatnia osoba, która mogłaby zdradzić Jarosława Kaczyńskiego - stwierdził wtedy Michał Kamiński, kiedyś poseł PiS. - Lipiński jest człowiekiem niesłychanie uczciwym i jednym z najinteligentniejszych w najbliższym otoczeniu prezesa - dodał.
Ale też Lipiński rzeczywiście jest przy prezesie Prawa i Sprawiedliwości od lat. Ukończył Liceum Ogólnokształcące nr 2 w Legnicy, potem studia na Wydziale Gospodarki Narodowej Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Działał we wrocławskich strukturach NSZZ "Solidarność". Był m.in. szefem poligrafii Regionalnego Komitetu Strajkowego we Wrocławiu, współtwórcą organizacji Ruch Społeczny Solidarność, redaktorem kilku wydawnictw książkowych i czasopism. Organizował struktury Porozumienia Centrum na Dolnym Śląsku, potem Prawo i Sprawiedliwość, w którym od początku jest wiceprezesem partii, był wydawcą i redaktorem "Nowego Państwa". W Sejmie nieprzerwanie od 2001 roku. - Pracowaliśmy razem w "Nowym Państwie", byliśmy razem w PiS i powiem jedno: bardzo Adama lubię. Potrafi patrzeć na życie i siebie z dystansem. Po ludzku fajny. Jest jednym z niewielu polityków pozbawionych ambicji politycznych mierzonych ilością stanowisk i wpływów. Jeśli coś robi, myśli o interesie grupy, nie swoim - opowiadała mi kiedyś Joanna Kluzik-Rostkowska, obecnie w Platformie, kiedyś w Prawie i Sprawiedliwości.

Czytaj też: Lipiński grozi procesami ws. "kreta w PiS": To niedorzeczne dywagacje

Lipiński jest w partii lubiany. Jak mówią nam politycy Prawa i Sprawiedliwości, "Lipa" ma umiejętność aktywnego słuchania.
- Sympatyczny, bez zadęcia, bardzo fajny facet. Ma jedną wadę: każdego wysłucha, ale nikomu nie pomoże ani nic nie załatwi. Tyle że po rozmowie z "Lipą" człowiek wychodzi zadowolony, bo wydaje mu się, że spotkał się z pełną empatią - śmieje się jeden z polityków prawicy. Inni dodają: spokojny, wyważony, nie ma parcia na szkło. Skromny, ma w sobie bardzo dużo pokory i wielki dystans do rzeczywistości. - Bardzo dużo czytam, jestem stałym bywalcem księgarni "Czytelnik" na Wiejskiej - przyznaje sam Lipiński. - Inne pasje? Jestem fanem strategicznych gier planszowych, miałem nawet kilka patentów, ale zajmę się tym na starość - dodaje ze śmiechem.

Czytaj też: Nowa funkcja Adama Lipińskiego: kozioł ofiarny. Bo "kret" raczej nie

Bo na razie jest polityka. A na razie, jak pisze "Wprost", Adam Lipiński ma być "na fali wznoszącej". - Zawsze robiłem to, co robię tak samo. Nie czuję się na żadnej fali wznoszącej - ucina sam zainteresowany. I jeszcze raz podkreśla, że w kierownictwie PiS nie ma żadnej wojny, bo "wszyscy o sobie wiedzą wszystko". Jeśli mają różne zdania, dyskutują o tym w swoim własnym gronie i dochodzą do porozumienia. - Nie ma też w kierownictwie PiS żadnych frakcji, nikt nie działa przeciwko innym - twierdzi Lipiński. Dla wszystkich jest też jasne, że, wprawdzie do wyborów prezydenckich jeszcze trzy lata, ale na razie to Jarosław Kaczyński jest w nich kandydatem Prawa i Sprawiedliwości. - Nie znam takich, którzy myśleliby inaczej. To kwestia racji stanu, nie PiS, ale Polski - uważa poseł Zbigniew Girzyński z Prawa i Sprawiedliwości. - Wszyscy, którzy sugerowali, że Jarosław Kaczyński nie powinien startować w wyborach prezydenckich w 2015 roku, wyszli już dawno z PiS i nazywają się Solidarna Polska - dodaje poseł Girzyński.

Nikt na prawicy nie wierzy, że prezes PiS szykuje się do odejścia. Wątpią w to także politycy z innych ugrupowań. Jeden z młodych posłów lewicy mówi tak: Miller jest starszy od Kaczyńskiego, a wrócił i szefuje Sojuszowi. Radziłbym kolegom z Prawa i Sprawiedliwości zaszyć się na kilkanaście lat w Brukseli i czekać. Jak Kaczyński skończy 90 lat, może abdykuje.

Dorota Kowalska

Czytaj też: PiS w tajemnicy szykuje "wiosenną rewolucję". Wielka kampania ruszy 10 kwietnia?

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wyborca
Nie jakaj sie pisowski kretynie !!!!!
n
nano
Do POlszewi : Zajmijcie się do cholery,swoim szambem wylewającym się na cała Polskę . Przestańcie obrabiac d...ę J.K. Wiadomo, ze się go boicie jak diabeł święconej wody , ale nic to wam już nie pomoze.
J.K znakomicie się "wypala" i da sobie swietnie radę i z wami z "kretami" Nie zamartwiajcie się tak o niego...
n
nano
Do POlszewi : Zajmijcie się do cholery,swoim szambem wylewającym się na cała Polskę . Przestańcie obrabiac d...ę J.K. Wiadomo, ze się go boicie jak diabeł święconej wody , ale nic to wam już nie pomoze.
J.K znakomicie się "wypala" i da sobie swietnie radę i z wami z "kretami" Nie zamartwiajcie się tak o niego...
r
rm
nasepca :mlody,wyksztalcony i przystojny...:)
a przede wszystkim:p o s l u s z n y i nie mysli.
k
kowal
pisz tylko dla siebie...
J
Janusz
Przekaz dnia nr 2012 / 03 / 16 - 001

Dzisiejszy przekaz dnia:

Z przykrością muszę stwierdzić, że coraz więcej dziennikarzy zaczyna się wymykać spod naszej kontroli, co bardzo utrudnia nam pracę nad urabianiem opinii publicznej za pomocą głównych mediów. Staramy się w tej sprawie coś robić. Na szczęście niewielu ludzi jak na razie szuka informacji w internecie. W tej sprawie też coś robimy, ale jak widzicie, nie jest łatwo, bo przedwcześnie sypnęło się z projektem ACTA.

Prawdziwe sondaże pokazują, że coraz mniej ludzi chce na nas głosować (15,8 %) oraz, że rośnie liczba niezdecydowanych, którzy rozważają głosowanie na PiS.

Platforma tonie, ponieważ nasz elektorat zaczyna się orientować, że myśmy ich z tą zieloną wyspą oszukali. W tej krytycznej sytuacji trzeba maksymalnie forować Ruch Palikota jako "alternatywę" dla PO !!!

Pamiętajcie: ewentualny przyszły rząd pisowski z całą pewnością nie tylko zreaktywizuje, ale i wzmocni CBA -- i wtedy już nie będzie tak łatwo robić interesy.

Zróbcie coś, mobilizujcie wszystkie media, piszcie na wszystkich forach, bo TONIEMY, a razem z nami mogą zatonąć WASZE posady i WASZE interesy!

Powtarzać w kółko, że według wszystkich sondaży PiS nie ma szans, ponieważ prawie połowa ankietowanych chce głosować na nas lub na Palikota

Dalej na forach wyśmiewać na wszelkie sposoby wszystkie wrogie media, w szczególności "Gazetę Polską", Radio Maryja, TV Trwam, "Nasz Dziennik" oraz "Uważam Rze".

Unikać tematu długu publicznego! To samo dotyczy podatku katastralnego, likwidacji szkół oraz wzrostu ludzi zatrudnionych w administracji państwowej. W żadnym wypadku nie posługiwać się określeniem "terapii szokowej"! Na forach bezwzględnie usuwać termin "liberofaszyzm".

Uwaga: nieustannie wyśmiewać jakiekolwiek stwierdzenia odnoszące się do istnienia organizacji masońskich, zwłaszcza w Polsce.

Rozmawiając o gazie łupkowym, starannie unikać tematu ustawy o koncesjach. Niestety to było nasze niedopatrzenie. W miarę możliwości nie dopuszczać ekspertów PiSu do głosu w tej sprawie.

Wmawiać ludziom, że klapa autostradowa, klapa stadionowa, klapa służby zdrowia, klapa emerytalna oraz drożyzna są skutkami celowych działań i zaniedbań opozycji, czyli PiSu.

UWAGA: w mediach nie wolno atakować SLD, bo to nasz cichy sojusznik. Rozmowy idą w dobrym kierunku.

NASZYM JEDYNYM PRZECIWNIKIEM JEST PiS.

RZECZ JASNA, NIE REAGOWAĆ NA UPOZOROWANĄ KRYTYKĘ ZE STRONY RUCHU PALIKOTA!

Tak naprawdę liczą się fakty. W ważnych sprawach RP ZAWSZE będzie głosować razem z nami.

Pamiętajcie: RP to nasza wspólna szalupa ratunkowa, czyli nowa Platforma przyszłości!
O
Obserwator
Przestańcie sie czepiać Pana Lipińskiego, to bardzo niesprawiedliwe. Człowiek o kryształowym charakterze polityka - już nic nie zrobi uczciwego bo nie ma posłanki Beger i nie ma kogo nawracać. No to co zrobi ???. Teraz pozostały mu tylko uczynki nie godne kryształowego polityka. I ma robić za kreta ? Nonsens.
O
Obserwator
Przestańcie sie czepiać Pana Lipińskiego, to bardzo niesprawiedliwe. Człowiek o kryształowym charakterze polityka - już nic nie zrobi uczciwego bo nie ma posłanki Beger i nie ma kogo nawracać. No to co zrobi ???. Teraz pozostały mu tylko uczynki nie godne kryształowego polityka. I ma robić za kreta ? Nonsens.
Dodaj ogłoszenie