18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Kredyty hipoteczne: Promocyjne oferty nie zawsze są tańsze

Joanna Pieńczykowska
Tomasz Bołt/Polskapresse Dziennik Bałtycki
Promocyjne dodatki do kredytów hipotecznych nie zawsze są opłacalne, nie zawsze oznaczają, że kredyt będzie tańszy - wynika z analizy ekspertów Domu Kredytowego "Notus".

Promocje kredytów hipotecznych często wiążą się ze sprzedażą wiązaną. - Bank oferuje nam korzystne warunki cenowe, obniżoną marżę i prowizję, pod warunkiem skorzystania z konta, karty kredytowej czy ubezpieczenia. Jednak mniejszy zysk na kredycie hipotecznym banki próbują zrekompensować większymi dochodami z innych produktów - mówi Michał Krajkowski, główny analityk Domu Kredytowego "Notus".

Jego zdaniem sprzedaży wiązanej nie należy z góry odrzucać, ale warto przeanalizować, czy jest ona opłacalna. Dwie z pozoru podobne propozycje, z taką samą marżą i prowizją, mogą oznaczać całkowicie inne warunki kredytowe. Diabeł tkwi bowiem w szczegółach.

Dość często bank proponuje obniżenie marży w zamian za to, że klient zobowiązuje się u niego prowadzić rachunek ROR, na który wpływa miesięczna pensja. To - jak wynika z obserwacji analityków - często bywa korzystna dla klienta oferta. Koszty związane z kontem czy założeniem karty kredytowej są relatywnie niewielkie w porównaniu z korzyściami, jakie oferują niektóre banki. Bywa, że za założenie konta i regularny wpływ wynagrodzenia marża jest obniżana nawet o 1,00 punkt procentowy. - Dla kredytu w wysokości 300 tysięcy złotych zaciągniętego na 30 lat skutkuje to ratą niższą nawet o 200 złotych - wylicza Krajkowski.

Druga grupa produktów oferowanych wspólnie z kredytem to produkty inwestycyjne i ubezpieczeniowe. W zamian za to, że klient skorzysta za pośrednictwem banku z ubezpieczenia na życie czy od ryzyka utraty pracy, bank obniża koszty odsetkowe związane z kredytem mieszkaniowym. Z obserwacji analityków wynika, że w praktyce oznacza to często konieczność ponoszenia stałego wydatku w wysokości kilkudziesięciu czy kilkuset złotych miesięcznie. - Po podliczeniu wszystkich miesięcznych wydatków na kredyt i ubezpieczenie zazwyczaj okazuje się, że będziemy płacić więcej, niż gdybyśmy zdecydowali się na kredyt bez promocji i bez ubezpieczenia - konkludują analitycy.

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Damian
Dlatego trzeba uważnie wybierać. Mi się udało znaleźć fajne mieszkanie w małej miejscowości za naprawdę przystępną cenę poszukałem kredyt padło w getinie raty w miarę niewielkie gdyż pożyczyłem ok 150tys. Teraz remontuję za kilka miesięcy zamierzam się wprowadzić.
N
Norbert
Nie od wczoraj wiadomo, że banki kombinują jak mogą żeby zwiększyć należności swoich klientów - często w sprytny sposób. Jeśli jednak jesteśmy ostrożni i patrzymy co nam "dają" to możemy wyłowić "perełkę" wśród ofert. Na tej stronie można porównać aktualne oferty kredytowe, również te promocyjne: h******www.comperia.pl/
r
realista bez złudzeń
Rynek nie dąży do żadnego powrotu dawnych cen, chyba, że znajdziesz budowlańców, którzy chcą zarabiać tyle co 7 lat temu, właścicieli gruntów, którzy chcą je sprzedać po cenach sprzed 7 lat, producentów materiałów budowlanych, którzy będą je sprzedawać po cenach sprzed 7 lat, po to, żebyś ty je mógł śmieszny naganiaczu kupić.
c
cała prawda
ŚMIESZNY NAGANIACZU:

GOLEC TO BYŁ TEN CO BRAŁ KREDYT NA 300tys zł, na MIESZKANIE, KTÓRE JESZCZE 2Lata WCZEŚNIEJ KOSZTOWAŁO 150-180tys zł. - ALE TAKI GOLEC W 2005r. NIE DOSTAŁ KREDYTU!!

GOLEC TO TAKI CO NIE WIE ILE TO JEST ZAROBIĆ / ZAOSZCZĘDZIĆ 180tys zł I TYM BARDZIEJ NIE WIE TEŻ ILE TO JEST ZAROBIĆ / ZAOSZCZĘDZIĆ 300tys zł.

GOLEC WYCHODZI Z ZAŁOŻENIA, ŻE JAK BANK DAJE TO TRZEBA BRAĆ!
TO BANK BIERZE NA SIEBIE ODPOWIEDZIALNOŚĆ (co nie jest prawdą) I TO BANK DECYDUJE ZA GOLCA, ŻE "STAĆ GO NA APARTAMENT ZA 300tys zł" = GOLEC ZOSTAŁ NACIĄGNIĘTY NA 120-150tys zł!!!

NA RYNKU POZOSTALI TYLKO CI, KTÓRZY DOKŁADNIE ZNAJĄ WARTOŚĆ KAŻDEJ 1zł WYDANEJ NA MIESZKANIE i DOSKONALE WIEDZĄ, ŻE MIESZKANIA DROŻEJĄC W latach 2005/2006-2008/2009 o 80-100% i PO DROBNYCH KOREKTACH 2010- DO TERAZ...SA WCIĄŻ JESZCZE PRZESZACOWANE O MIN. 30%!!!

I DO TAKIEJ KOREKTY DĄŻY RYNEK!

te śmieszne 8 argumentów za kupnem mieszkania - to sobie można włożyć między bajki!

www.bankier.pl/wiadomosc/Zaczelo-sie-Deweloperzy-odcieci-od-pieniedzy-2626218.html
c
cała prawda
Nie słuchać golców, którzy by chcieli kupić za bezcen i którzy wieszczą, że ceny będą spadać do nie wiadomo jakiego poziomu.

h******wyborcza.biz/finanse/1,108340,12353663,8_argumentow__za__i__przeciw__kupowaniu_w_tej_chwili.html
c
cała prawda
h******www.bankier.pl/wiadomosc/Jeszcze-nie-czas-na-kupno-mieszkania-2610857.html

h******www.bankier.pl/wiadomosc/Analitycy-mieszkania-beda-taniec-2623398.html

h******www.knf.gov.pl/o_nas/komunikaty/Komunikat_w_sprawie_doradcow_finansowych.html
Dodaj ogłoszenie