Krakowskie mieszkanie Czesława Miłosza. Tak żył noblista [ZDJĘCIA]

Anna Piątkowska
Anna Piątkowska
Ulica Bogusławskiego 6, ostatni adres Czesława Miłosza Fot. Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Bogusławskiego 6 to ostatni adres Czesława Miłosza. W Krakowie, mieście literatury, w którym jeszcze niedawno żyło dwoje literackich noblistów, to adres wcale nie taki popularny, zresztą, żeby odwiedzić mieszkanie noblisty, trzeba czekać na specjalną okazję. Bogusławskiego to cicha ulica blisko Plant i Rynku, gdzie toczyło się całe krakowskie życie Miłosza, tu był „Tygodnik Powszechny”, w pobliżu Wydawnictwo Literackie i Znak. Tu byli przyjaciele.

FLESZ - Koronawirus w Polsce. Zachowajmy czujność i zdrowy rozsądek

Długi powrót z emigracji

Z sieni prowadzącej na wewnętrzny dziedziniec kamienicy widać ściany budynku skąpane w zieleni. Ponoć winorośl zasadziła Carol – żona Czesława Miłosza. Podwórko przypominało te zapamiętane z Wilna.

Krakowskie mieszkanie to jedyny adres Miłosza, który został niemal w takim stanie, jakby poeta dopiero co wyszedł na przechadzkę po Plantach, niemal wszystkie meble i sprzęty stoją tam, gdzie je zostawił. Na suszarce w kuchni kubki, w przedpokoju buty, podręczny księgozbiór, fotografie bliskich.

Do Krakowa Miłosz przyjechał w 1993 roku. - To był długi powrót z emigracji, na która Miłosz udał się w latach 50,. kiedy jako dyplomata zerwał współpracę z ówczesnym rządem. W tym czasie powstał jego „Zniewolony umysł”, rozliczenie z tym okresem – wyjaśnia Krzysztof Żwirski z Krakowskiego Biura Festiwalowego, które sprawuje pieczę nad mieszkaniem noblisty.

Na emigrację Czesław Miłosz udał się najpierw do Francji, a w 1960 roku do Stanów Zjednoczonych, gdzie w Berkeley wykładał, zresztą został tam zapamiętany właśnie głównie jako wykładowca, a nie poeta. W roku 1981 Miłosz po raz pierwszy przyjechał do kraju, był już wówczas laureatem Nagrody Nobla, w Polsce jego utwory mogły być także już oficjalnie wydawane - do roku 1980 obowiązywał zapis cenzorski zakazujący publikacji, a także wymieniania nazwiska poety, w sytuacjach koniecznych zaś używanie eufemizmu, np. autor „Ocalenia”.

Z czasem, naturalną koleją, Miłosz zaczął się zastanawiać nad powrotem do kraju. Dlaczego Kraków?

Urodzony na Litwie Czesław Miłosz dorastał w Wilnie, wojnę przeżył w Warszawie, jak większość inteligencji po wojnie trafił do Krakowa.

- Tu przez jakiś czas żył, zawiązał krąg znajomych, na czele z Jerzym Turowiczem i środowiskiem „Tygodnika Powszechnego”, z którym Miłosz był związany do śmierci. Kiedy zaczął się zastanawiać nad powrotem wybór padł więc na Kraków – po Wilnie, z którego wyszedł pozostały tylko mury, a Kraków swoją kameralnością przypominał mu właśnie to miasto - mówi Krzysztof Żwirski.

Krakowski świat noblisty

- Traf chciał, że Rada Miasta zdecydowała, by Miłosza oficjalnie zaprosić do Krakowa i zaoferowała mu mieszkanie. Problem w tym, że nie wszystkim propozycja podarowania nobliście lokalu się spodobała. Podniosło się larum, że pisarz dostaje mieszkanie, Miłosz postanowił więc, że sam wykupić mieszkanie – mówi Żwirski.

Pierwsze piętro, dwa pokoje z kuchnią. Skromnie, zwłaszcza jak na człowieka o takiej pozycji. Oryginalnie mieszkanie było nieco większe, niedługo przed śmiercią Miłosza część została wydzielona, a salon, w którym rozmawiamy był pierwotnie sypialnią poety. To tu Miłosz spał, czytał, pracował, to tu, we własnym łóżku, zmarł w sierpniu 2004 roku.

Carol, druga żona poety, zwoziła meble z pchlich targów, podobno była jedną z pierwszych kobiet, które jeździły po Krakowie rowerem. Poznali się w USA. Carol była historyczką edukacji, pracowała na uczelni, zostawiła uczelnię, pracę i przyjechała z Miłoszem do Polski. W ostatnich latach stała się jego wielką podporą. Miłosz nazywał ją swoim „ministerstwem spraw zagranicznych”. To jej popiersie rzuca się w oczy jako główny element wystroju salonu Miłosza, oczywiście po tomach książek. Popiersie kazał odlać poeta po śmierci Carol. Wówczas powstał również poemat „Orfeusz i Eurydyka”, którym poeta pożegnał się z żoną.

Krakowski okres był dla Miłosza bardzo pracowitym czasem, to wówczas powstają, m.in. eseje „Piesek przydrożny”. Noblista zaczynał dzień pracy świtem od czytania, później tworzył wiersze, następnie pisał eseje, po południu zabierał się za tłumaczenia, wieczorem odpowiadał na korespondencję.

Miłoszowi coraz bardziej pogarsza się wzrok, korzysta z lupki, powiększalnika, które do dziś leżą na biurku. Stoi tam także osobisty komputer noblisty, pierwszy model Macintosha sprowadzony ze Stanów przez syna Antoniego.

- Nie było możliwości wpisywania polskich znaków, więc syn Antoni napisał mu program, dzięki któremu Miłosz mógł wprowadzać polskie znaki. Nie było także ich oznaczeń na klawiaturze, więc dorobili karteczki – wyjaśnia Krzysztof Żwirski. Do klawiatury wciąż przyklejone są opisy polskich znaków.

Księgozbiór to książki służące do pracy, notatki, książki z dedykacjami, tłumaczenia – Miłosz w hindi, po japońsku. To jedna dziesiąta księgozbioru Miłosza, większość została w Berkeley, gdzie po sprzedaży domu książki trafiły do biblioteki.

Na ścianach Lebenstein, Nowosielski, pamiątki i zdjęcia rodzinne: Carol, Janina – pierwsza żona poety, ojciec Aleksander, który był komiwojażerem, na zdjęciu z polarnikiem Nansenem, młodzieńcza miłość Gabriela Kunatówna, Miłosz ze znanymi osobistościami kultury i polityki.

Wieszcz na czasie

Wisława Szymborska zwykła była zwracać się do Miłosza, mówiąc „wieszczu”, a on sam, mimo surowego wyrazu twarzy, był ponoć ciepłym i dosyć nieśmiałym człowiekiem, ze sporym dystansem - po otrzymaniu Nagrody Nobla jeszcze we fraku udał się na kolację do McDonalda.

"Wieszcz" lubił być na czasie, w niewielkim telewizorku oglądał codziennie, zasiadając ze szklaneczką whisky, serial „Złotopolscy”. Był na bieżąco w kulturze nie tylko wysokiej, oglądał w kinie Harry`ego Pottera – podobno mu się podobał, musiał sprawdzić, o co chodziło ze zjeżdżalniami w Aquaparku więc się tam udał. A po jednej z zakrapianych imprez Miłosz odgrażał się, że napisze ponownie „Jeżycjadę”. Serię Małgorzaty Musierowicz chciał wzbogacić o „momenty”.

Mieszkanie Miłosza w przyszłości ma zostać udostępnione zwiedzającym, mają się tu odbywać kameralne spotkania i wykłady. Jak podkreśla Krzysztof Żwirski, mieszkanie noblisty zachowało praktycznie niezmieniony charakter.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Krakowskie mieszkanie Czesława Miłosza. Tak żył noblista [ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie