Krakowski pisarz i muzyk Piotr Grzesik pożegnał się wierszem o Nowym Targu

Ireneusz Dańko
Ireneusz Dańko
„Wszystko tu jest, co do życia potrzebne, i co do śmierci” - napisał Piotr Grzesik w jednym z ostatnich wierszy o Nowym Targu
„Wszystko tu jest, co do życia potrzebne, i co do śmierci” - napisał Piotr Grzesik w jednym z ostatnich wierszy o Nowym Targu Beata Zalot
Krakowski pisarz i muzyk Piotr Grzesik w sobotę (18 stycznia) zostanie pochowany w Nowym Targu. Zostawił po sobie dwie gotowe, niewydane książki i liczne wiersze, w tym jeden, którym skomentował swoją śmierć.

Był oryginalnym autorem, zmarł nagle w Nowym Targu, do którego przeprowadził się kilka lat temu i któremu poświęcił jedną z ostatnich książek. W Krakowie, z którego pochodził, tworzył od wczesnej młodości muzykę, poezję, prozę. Był m.in. autorem niezwykłej metody losowania dźwięków („aleatorycznego komponowania”), którą wplótł w swoje życie.

- Każdy dzień, przez prawie 30 ostatnich lat, przypisywał losowanemu dźwiękowi, tworząc tzw. Ogniwa - wspomina Beata Zalot, przyjaciółka Grzesika. - Za Anatolem Francem powtarzał, że „przypadek jest pseudonimem Boga, kiedy nie chce się on podpisać”.

Napisał książki: „Na przedmieściach” (wyróżnienie Fundacji Kultury Polskiej), „Karmasutra” i „Księga Nieurodzaju”. Dwóch ostatnich nie zdążył już wydać („Karmagram” i „Nowy Targ na choince świat”). Erudyta i poliglota. Władał sześcioma językami obcymi (angielski, francuski, hiszpański, rosyjski, niemiecki, łacina), uczył się japońskiego. Przetłumaczył „Wichrowe Wzgórza” Emily Brontë. Kolejne dni tygodnia poświęcał czytaniu i słuchaniu książek w jednym z wymienionych języków. Od wczesnej młodości wegetarianin („duchowy rozwój nie jest możliwy, jeśli żyjemy kosztem innych żywych istot”) i znawca filozofii buddyjskiej.

Muzycznie zaistniał w 1993 roku jako założyciel oryginalnej krakowskiej grupy Klandestein, z którą nagrał płyty „Planet Tiger” i „den dro nes”. Wydawał też solowe albumy, tworząc minimalistyczną, psychodeliczną muzykę. Współtworzył Galerię TAM i wytwórnię Manufaktura Muzyczna „Amorpha”.

Minimalizm stosował też we własnym życiu. Nie gromadził przedmiotów, ubrań, jedzenia. Miał tyle, ile - jak mówił - jest konieczne do życia.

- Przeczytane książki zostawiał w toalecie jednej z krakowskich bibliotek, by ktoś sobie je wziął - opowiada Beata Zalot.

Zmarł nagle w wieku 51 lat. Urna z jego prochami spocznie w sobotę o godz. 12 na cmentarzu w Nowym Targu.

FLESZ: Koronawirus torpeduje gospodarkę, traci także Polska

Wideo

Materiał oryginalny: Krakowski pisarz i muzyk Piotr Grzesik pożegnał się wierszem o Nowym Targu - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jas

Spoczywaj w spokoju.

Dodaj ogłoszenie