Kraków. Złoto, klejnoty i kość słoniowa. Wawel odkrywa skarby Piastów [ZDJĘCIA]

Aleksandra Suława
20 stycznia 1320 roku na Wawelu Władysław Łokietek został koronowany na króla Polski. 700 lat później, tego samego dnia, w tym samym miejscu, swoje podwoje otwiera wystawa „Skarby Epoki Piastów”, prezentująca najcenniejsze wyroby rzemiosła artystycznego, pochodzące z czasów pierwszych królów.

Zwiedzać tę wystawę, to jakby kartkować podręcznik do historii. Jest na niej włócznia św. Maurycego, podarowana Bolesławowi Chrobremu przez Ottona III na zjeździe gnieźnieńskim. Jest Szczerbiec – jedyne zachowane insygnium koronacyjne Piastów. Jest Infuła zwana św. Stanisława, uważana za pamiątkę po biskupie krakowskim, patronie zjednoczenia królestwa. Jest wreszcie relikwiarz św. Zygmunta, ufundowany przez Kazimierza Wielkiego dla płockiej katedry. Łącznie w salach Zamku na Wawelu zgromadzono 50 arcydzieł rzemiosła artystycznego, które składają się na opowieść o pierwszych wiekach państwa polskiego.

– 700. rocznicy koronacji Władysława Łokietka nie sposób było nie zauważyć – przecież właśnie to wydarzenie przypieczętowało zjednoczenie Królestwa Polskiego. Naszym obowiązkiem było uczcić ten jubileusz w taki sposób, w jaki możemy: poprzez wystawę
– mówi prof. Jan Ostrowski, pomysłodawca ekspozycji i były dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu. – Zebraliśmy na niej przedmioty na co dzień rozproszone, znajdujące się zwykle w skarbcach kościelnych. Łatwo nie było, ale efekt wart był wysiłku. Szczerze mówiąc nie przypominam sobie wystawy obiektów średniowiecznych tej klasy.

Maria Magdalena odzyskuje twarz

Przygotowanie wystawy stało się okazją nie tylko do zgromadzenia w jednym miejscu piastowskich zabytków, ale również do zadbania o ich kondycję. – Niestety, niektóre z eksponatów były w fatalnym stanie i to nie tylko ze względu na upływ czasu, ale i działania człowieka – tłumaczy prof. Ostrowski.

Spektakularnym przykładem jest tu relikwiarz św. Marii Magdaleny, pochodzący z XIV wieku. Srebrny, gotycki relikwiarz w formie popiersia mocno ucierpiał w czasie wojny – twarz świętej została wgnieciona. Dopiero teraz, po ponad pół wieku, udało się przywrócić dziełu pełny blask. – Obiekt, zrabowany przez Niemców, powrócił do Polski w 1945 roku. Od tego czasu próbowano kilka razy go ratować, ale niestety wszelkie zabiegi tylko pogarszały jego stan – mówi Tadeusz Galant z sekcji konserwacji rzemiosła artystycznego Zamku Królewskiego na Wawelu. – My, odtwarzając oryginalny wygląd hermy, opieraliśmy się na archiwalnych zdjęciach.

Wawel nie tylko dla wycieczek

„Skarby Epoki Piastów” to pierwsza wystawa otwarta przez nowego dyrektora Zamku Królewskiego na Wawelu. Dr hab. Andrzej Betlej, który na Wawel „przyszedł” z Muzeum Narodowego w Krakowie zapewnia, że rewolucji nie będzie. Ale zmiany – i owszem.
– Przede wszystkim chciałbym, żeby zamek nie był traktowany wyłącznie jako atrakcja dla turystów. Należy przypomnieć krakowianom, że to miejsce – choć wyjątkowe – również jest częścią miasta i warto je odwiedzać – tłumaczy. – Oczywiście wymaga to zbudowania programu, który sprawi, że mieszkańcy miasta będą cieli tu wracać. Myślę, że już mogę zdradzić, że pełną parą ruszyły prace nad udostępnieniem rezerwatu archeologicznego i kaplicy św. Gereona. Zwiedzający będą mogli podziwiać je w połowie maja.

A udostępnienie tych miejsc to nie jedyne atrakcje. Półtorej miesiąca później na wystawie Sztuka Wschodu pojawią się namioty tureckie, dla wielu osób będące - jak mówi Andrzej Betlej: „pewnego rodzaju legendarnym elementem wawelskich zbiorów”.

- Mam nadzieje, że otwarta właśnie wystawa „Skarby Piastów” będzie dobrym znakiem na przyszłość – podsumowuje nowy dyrektor. - Zapowiedzią, że tak jak w poprzednich latach, będziemy gościć we wnętrzach zamku Królewskiego na Wawelu ekspozycje, gromadzące dzieła sztuki o wybitnym znaczeniu.

Wystawę „Skarby epoki Piastów” można oglądać do 19 kwietnia. Ekspozycja została zorganizowana przy współpracy z Parafią Archikatedralną św. Stanisława i św. Wacława.

WIDEO: Krótki wywiad

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Złoto, klejnoty i kość słoniowa. Wawel odkrywa skarby Piastów [ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Moshe B.
18 stycznia, 13:40, Moshe Blau:

Nie budzi watpliwosci fakt, ze wszystkie zlote przedmioty byly wlasnoscia gminy zydowskiej i jej powinny byc zwrocone. Przeciez wszyscy sie zgodza, ze Polacy nigdy nie posiadali zlota.

19 stycznia, 16:21, Yevel Żyd z Pińczowa:

Czysto syjonistyczne podejście M. Blaua do tematu. Owszem Żydzi posiadali złoto, ale tylko dlatego, że przed 1795 r. nie płacili podatków Rzeczypospolitej. Podatki od Żydów zbierać miał kahał i przekazywać je do skarbu polskiego. Nie pozwalali na to rabini albo poborcy żydowscy, którzy podlegali bogatym Żydom, którzy kosztem biedoty żydowskiej bogacili się w sposób nieprawdopodobny. Pisał o tym historyk Majer Bałaban. W 1765 r. sejm i król Stanisław August Poniatowski zarządził spis wszystkich Żydów w Rzeczypospolitej. Regestry pogłównego pozostały do dziś w polskich archiwach - zostały one przez władze kahałów po prostu sfałszowane czyli zaniżone, tak, aby nie płacić podatków od ludności żydowskiej.

Panie Yevel z Pinczowa !

Troszke poczucia humoru. Moim wpisem o zydowskim zlocie zrobilem sobie jaja, ale widze, ze wzieto to calkiem powaznie.

B
Black

Dlaczego polski podatnik ma płacić za pokazywanie kościelnych skarbów, a potem jeszcze musi kupić bilet na wystawę. Kościół chce pokazywać swoje skarby, to niech płaci. Tak jest na całym świecie - chcesz pokazywać, to płacisz.

Y
Yevel Żyd z Pińczowa
18 stycznia, 13:40, Moshe Blau:

Nie budzi watpliwosci fakt, ze wszystkie zlote przedmioty byly wlasnoscia gminy zydowskiej i jej powinny byc zwrocone. Przeciez wszyscy sie zgodza, ze Polacy nigdy nie posiadali zlota.

Czysto syjonistyczne podejście M. Blaua do tematu. Owszem Żydzi posiadali złoto, ale tylko dlatego, że przed 1795 r. nie płacili podatków Rzeczypospolitej. Podatki od Żydów zbierać miał kahał i przekazywać je do skarbu polskiego. Nie pozwalali na to rabini albo poborcy żydowscy, którzy podlegali bogatym Żydom, którzy kosztem biedoty żydowskiej bogacili się w sposób nieprawdopodobny. Pisał o tym historyk Majer Bałaban. W 1765 r. sejm i król Stanisław August Poniatowski zarządził spis wszystkich Żydów w Rzeczypospolitej. Regestry pogłównego pozostały do dziś w polskich archiwach - zostały one przez władze kahałów po prostu sfałszowane czyli zaniżone, tak, aby nie płacić podatków od ludności żydowskiej.

M
Moshe Blau

Nie budzi watpliwosci fakt, ze wszystkie zlote przedmioty byly wlasnoscia gminy zydowskiej i jej powinny byc zwrocone. Przeciez wszyscy sie zgodza, ze Polacy nigdy nie posiadali zlota.

Dodaj ogłoszenie