Kraków w oczekiwaniu na skansen. Część starych chałup już nie ma szans na ratunek

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Tak ma wyglądać krakowski skansen
Tak ma wyglądać krakowski skansen wizualizacja KNHP
Został ogłoszony przetarg na opracowanie kompleksowej dokumentacji projektowej dla budowy infrastruktury Parku Edukacyjnego „Branice”, w ramach którego powstanie krakowski skansen. Spółka Kraków Nowa Huta Przyszłości (KNHP), która odpowiada za to zadanie, w efekcie ma pozyskać pozwolenie na budowę i materiały umożliwiające wybór generalnego wykonawcy. Z kolei pierwsze rozbiórki drewnianych obiektów - chałup, stodół itp., które trafiłyby do do skansenu - planowane są na przyszły rok. Jak się dowiadujemy, spośród 20 wytypowanych do ewentualnej translokacji budynków po przebadaniu odrzucono siedem - nie doczekają się ratunku m.in. ze względu na choroby grzybowe, duże zawilgocenie i fakt, że są zaatakowane przez tzw. drewnojady. Prace przy organizowaniu skansenu trwają, tymczasem pewne obiekcje co do stylu tych przygotowań mają osoby, które zabiegały o niego i były orędownikami utworzenia takiego miejsca.

FLESZ - RPP podniosła stopy procentowe

Projekt pod nazwą: Budowa infrastruktury Parku Edukacyjnego „Branice” zakłada stworzenie przestrzeni skansenu, w której znajdą się historyczne zabudowania i zagrody przeniesione z okolicznych dawnych podkrakowskich wsi, prezentujące kulturę Krakowiaków Zachodnich. Termin składania ofert w przetargu na opracowanie kompletnej wielobranżowej dokumentacji projektowej dla tego przedsięwzięcia minie 18 października.

Co ponadto dzieje się w sprawie skansenu, wyczekiwanego przez miłośników zabytków i historii Krakowa? Jak informuje spółka Nowa Huta Przyszłości, firma F-Projekt Marek Fijałkowski - wyłoniona w przetargu - zajęła się przygotowaniem dokumentacji technicznej obiektów architektury drewnianej w celu ustalenia możliwości ich translokacji. Przeprowadzone zostały pomiary i badania w budynkach z podstawowej listy rankingowej potencjalnych kandydatów do skansenu, przyjętej w marcu przez Radę Konsultacyjną ds. Parku Edukacyjnego „Branice”. Wykonano ekspertyzy dotyczące m.in. porażenia obiektów przez choroby grzybiczne, mchy i owady, określono ilość oryginalnej substancji w tych budynkach, nadającej się do przeniesienia na teren skansenu.

- Aktualnie dobiega końca II etap, który zakłada określenie wartości obiektów w podejściu kosztowym, zgodnie z zasadami stosowanymi dla budynków zabytkowych - przekazał nam Marcin Rybski, dyrektor Biura Obsługi Inwestora, Współpracy i Promocji w KNHP. A zatem trwa wycena wartości rynkowej obiektów, szacowanie kosztów translokacji. Jak informuje przedstawiciel KNHP, przybliżony koszt przeniesienia budynku - na który składają się roboty związane z przygotowaniem dokumentacji projektowej, prace rozbiórkowe, transport i odbudowa, montaż instalacji i zagospodarowanie otoczenia - dla chałupy położonej w odległości około 10 km od Parku Edukacyjnego „Branice” kształtują się na poziomie ok. 500 tys. złotych.

Badania wykazały, że ogólny stan obiektów drewnianych jest dostateczny. Ale na 20 obiektów poddanych badaniom - siedem nie uzyskało rekomendacji do przeniesienia. - Głównym tego powodem są choroby grzybowe, duże zawilgocenie i ataki tzw. drewnojadów. Ten problem dotyka częściowo każdy z badanych obiektów, szczególnie przy podłożu - mówi Marcin Rybski.

Ekspert wskazał jako rokujące do przeniesienia dziewięć chałup i cztery budynki gospodarcze (stodoły, budynek inwentarski i suszarnia). Te 13 obiektów znajduje się na terenie Krakowa - przenoszone byłyby z terenów Nowej Huty, Wzgórz Krzesławskich, Zwierzyńca, Bieńczyc i Podgórza.

Ze względu na możliwe negatywne wyniki badań techniczno-mykologicznych były kontynuowane wizje lokalne i tworzenie wstępnej dokumentacji kolejnych obiektów, które mogłyby zostać przeniesione do skansenu. KNHP zapewnia, że na bieżąco są analizowane zgłoszenia dotyczące nieruchomości drewnianych lub eksponatów etnograficznych, które dostaje, badana jest możliwość ich późniejszego umieszczenia w Parku Edukacyjnym „Branice”. Rozpoczęła się też inwentaryzacja pozyskanego wyposażenia i jego wstępna konserwacja. Uregulowano kwestię dysponowania nieruchomością przy ul. Tatarakowej na cele związane z powstaniem Parku Edukacyjnego „Branice”.

Miłośnicy historii i architektury Krakowa i dawnych podkrakowskich wsi co jakiś czas m.in. w mediach społecznościowych alarmują o zapadających się, dogorywających drewnianych obiektach. Ostatnio na Facebooku zwrócono uwagę na chałupę z ul. Ptaszyckiego. Zapytaliśmy KNHP, czy byłaby możliwość umieszczenia jej w skansenie. Przedstawiciele spółki zaznaczają, że nie wszystkie zgłaszane do niej obiekty będą mogły w przyszłości być umieszczone w skansenie i w ten sposób uratowane przed zniszczeniem.

- Przeszkodą do przeniesienia najczęściej jest zły stan zachowania i ograniczona przestrzeń nieruchomości przeznaczonej na zrealizowanie tego przedsięwzięcia - tłumaczy Marcin Rybski. Zapewnia przy tym, że informacje o obiektach pojawiające się w mediach społecznościowych również trafiają do spółki. Co do chałupy z ul. Ptaszyckiego - przedstawiciele KNHP przeprowadzili jej oględziny już w 2020 roku. - Niestety, jest to obiekt w złym stanie technicznym, a główny problem stanowią znaczące, widoczne gołym okiem ubytki w pokryciu dachu, co w konsekwencji spowodowało olbrzymie zawilgocenie uniemożliwiające podjęcia działań z naszej strony - informuje dyr. Rybski.

Na obecnym etapie poszukiwane są do skansenu obiekty towarzyszące i zaplecza gospodarczego, a także karczma oraz budowla sakralna. Planowane jest poszerzenie ekspozycji również o kuźnię, która została już poddana wstępnej inwentaryzacji.

Pierwsze demontaże obiektów i przeniesienie na miejsce czasowego składowania planowane jest na rok 2022. Krakowianie mieliby wejść do Parku Edukacyjnego „Branice” pod koniec 2023 roku. - Ale prace montażowe, związane z translokacją wszystkich planowanych obiektów, potrwają zapewne co najmniej dwa lata dłużej - zaznacza przedstawiciel KNHP.

Przypomnijmy, że według założeń skansen - urządzony na 5,5 ha - ma się składać maksymalnie z 11 zagród, którym ma towarzyszyć karczma i drewniany kościół. Ponadto pojawi się tam zieleń charakterystyczna dla terenów wiejskich, w tym zioła czy zboża. Zaplanowano również pasiekę i plac galowy, a także budynek administracyjno-wystawowy. Jeśli chodzi o eksponaty, KNHP ma już sprzęt rolniczy, wozy, a także drobne wyposażenie wnętrza chałup, takie jak skrzynie, dzbany, dewocjonalia. Teraz trwają poszukiwania wyposażenia budynków mieszkalnych.

Spytaliśmy o scenariusz ekspozycji. KNHP odpowiada, że będzie przygotowywany z udziałem powołanej przez prezydenta Krakowa Rady Konsultacyjnej ds. Parku Edukacyjnego „Branice”, na kolejnym etapie jego tworzenia. "Ekspozycja będzie łączyła świat realnych zabytków sztuki oraz budownictwa ludowego grupy etnograficznej Krakowiaków Zachodnich i elementy multimedialne, stanowiące jego dopełnienie" - zapowiada spółka.

Koszt całego przedsięwzięcia szacowany jest na ponad 40 mln złotych.

Prawie cztery lata temu znawcy i miłośnicy Krakowa bili na alarm, że XIX-wieczne chałupy znikają z krajobrazu miasta. Jeden z nich, Leszek Grabowski, który przemierza miasto z aparatem, dokumentując m.in. takie obiekty, kwitował: - Potrzeba powstania na terenie Krakowa, a raczej gdzieś na jego obrzeżach skansenu staje się sprawą bardzo pilną. Również ówczesny wojewódzki konserwator Jan Janczykowski mówił wtedy: - To są dosłownie ostatnie miesiące na ratowanie tych budynków, te domy znikają w oczach.

Teraz skansen powstaje, ale orędownicy jego powstania mówią o pewnych niepokojach. - Jako członkowie Rady Konsultacyjnej ds. skansenu nie dostajemy praktycznie od początku roku żadnych informacji na ten temat. Gdy miała się odbyć wizja lokalna w jednym z obiektów, powiadomiono mnie telefonicznie o ósmej rano, na dwie godziny przed wizją. Proces tworzenia takiego skansenu, w tym składania, uzupełnień i konserwowania takich obiektów, jest skomplikowany, a my nie wiemy, czy KNHP ma fachowców od tego i z czyich doświadczeń korzysta - mówi nam Leszek Grabowski.

Również Małgorzata Jantos, radna Miasta Krakowa, która swego czasu podjęła starania, by skansen powstał, a teraz jest w Radzie Konsultacyjnej potwierdza: - Obiecano nam regularne sprawozdania z działalności, których niestety od urzędników nie dostajemy. Tylko dlatego, że jestem aktywna i dopytuję się, co słychać ze skansenem, mam jakiekolwiek wiadomości na ten temat. To powinno się zmienić - powiedziała nam radna.

- Moje obawy dotyczą tego, że stworzenie skansenu bardzo się rozciąga w czasie, a w przypadku tych obiektów rok czy dwa to jest zasadnicza różnica - mówi z kolei dr Monika Bogdanowska, była małopolska konserwator zabytków. - Tego typu prace wymagają wielkiego doświadczenia. Mam nadzieję, że w zespole będzie doświadczony konserwator, znający tę problematykę - dodaje.

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków w oczekiwaniu na skansen. Część starych chałup już nie ma szans na ratunek - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zbigniew Rusek
Ten teren NIE powinien być w granicach administracyjnych miasta Krakowa, a Nowa Huta powinna być w ogóle odrębnym miastem i odrębną gminą. Kraków jest za duży.
Dodaj ogłoszenie