Kraków. Skandal seksualny w straży miejskiej. Wulgarny strażnik zwolniony

Marcin Banasik
Marcin Banasik
Mężczyzna przyznał się do winy i już nie pracuje w straży miejskiej Konrad KozłOwski/Polskapress
Strażnik miejski z Krakowa pożegnał się ze swoim stanowiskiem po tym, jak złożył swojej koleżance z pracy niedwuznaczną propozycję seksualną. Strażniczka miejska była tak zbulwersowana ofertą funkcjonariusza, że postanowiła zgłosić tę sprawę przełożonemu. Wszczęto postępowanie wewnętrzne, w skutek którego funkcjonariusz stracił pracę. - Taka sytuacja nigdy nie powinna mieć miejsca - podkreśla Marek Anioł, rzecznik krakowskiej straży miejskiej.

Do redakcji "Dziennika Polskiego" i "Gazety Krakowskiej" dotarł mail, w którym osoba podająca się za pracownika krakowskiej straży miejskiej opisuje kulisy afery.

"Doszło niestety do przypadku molestowania strażniczki przez strażnika. Strażniczka, była na patrolu w Nowej Hucie, miała interwencję do której musiała wezwać wsparcie innego patrolu. Gdy było już po wszystkim na miejscu strażnik, który przyjechał na pomoc jej zrobił coś bardzo brzydkiego. Strażniczka, której dotyczy sprawa, chciała mu podziękować, na co on powiedział, że samo dziękuję nie wystarczy."

Następnie strażnik miał wskazać strażniczce, jaką "czynność seksualną" ma mu wykonać.

Autor listu opisuje dalej, że kobieta jest nową strażniczką, pracuje od dwóch albo trzech miesięcy. Natomiast strażnik to długoletni pracownik straży.

Czytaj także

"Strażniczka napisała notatkę na polecenie naczelnika i toczy się postępowanie wewnętrzne ale prokuratury nikt nie zawiadomił. Oboje pracowali w komendzie na os. Centrum C9. Wszyscy wiemy co się dzieje w kraju, walczymy o prawa kobiet, strajki, manifestację itp. A u nas w straży takie rzeczy. Tak być nie powinno, każda kobieta zasługuje na szacunek, a sprawa jest poważna. " - pisze autor listu.

O odniesienie się do tej sprawy poprosiliśmy biuro prasowe straży miejskiej.

- Z przykrością potwierdzam, że doszło do takiego zdarzenia. Wspomniany strażnik zachował się w skandaliczny sposób, wypowiadając wobec swojej koleżanki wulgarne i obraźliwe słowa. Taka sytuacja nigdy nie powinna mieć miejsca. Dlatego komendant wszczął postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. Funkcjonująca w naszej jednostce Komisja ds. postępowania antydyskryminacyjnego i antymobbingowego zajęła się wyjaśnieniem wszystkich okoliczności tego zdarzenia. Funkcjonariusz przyznał się do swojego zachowania, a komendant po wnikliwym przeanalizowaniu całej sprawy zdecydował się na rozwiązanie z nim umowy o pracę z dniem 30 listopada br. Oznacza to, że osoba ta nie pracuje już w Straży Miejskiej Miasta Krakowa.

Rzecznik dodaje, że kierownictwo krakowskiej straży miejskiej nie skierowało sprawy do prokuratury, ponieważ w tym czynie nie dopatrzono się znamion przestępstwa.

Czytaj także

FLESZ - Tanieją mieszkania. Rekordowa liczba ofert sprzedaży

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Skandal seksualny w straży miejskiej. Wulgarny strażnik zwolniony - Gazeta Krakowska

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
1 grudnia, 16:35, Oburzony:

Co za czasy! To już nawet przelecieć koleżanki z pracy nie wolno, widział to świat!

A gdyby tak Ciebie koledzy chcieli wy[wulgaryzm]ć? Taka wiesz, fala...

F
Fairy

Pięć zdjęć do artykułu i ani jedno nie zwiazane z tematem. Co za dziennikarstwo. Ale szacun za odwagę, moze teraz inni (lub inne) nie będą się bali zgłaszać, bo nie oszukujmy sie jest pare osób co nie takie teksty do straznikow mowili nie mowiąc juz o ich zachowaniu. Włos im z glowy nie spadł.

S
Sebastian

No i bardzo dobrze.

Kto nie potrafi się zachowywać z kulturą i godnością adekwatną do bycia funkcjonariuszem publicznym nie powinien nim być.

Strażniczka, jak każdy, ma prawo do bycia traktowaną w pracy z szacunkiem.

Dodaj ogłoszenie