Kraków. Henryk S. odwołany. Teraz Bagatela czeka na nowego dyrektora

red.
Henryk S., dyrektor krakowskiego Teatru Bagatela usłyszał zarzuty dotyczące łamania praw pracowniczych i nakłaniania do innych czynności seksualnych Andrzej Banaś
Zgodnie z zapowiedziami, prezydent Jacek Majchrowski odwołał dyrektora Teatru Bagatela, Henryka S. Nowe kierownictwo placówki zostanie wyłonione w drodze konkursu.

O odwołaniu mówi się już od początku stycznia, kiedy to Henrykowi S. postawiono zarzuty prokuratorskie. Byłemu dyrektorowi Bagateli zarzucono doprowadzenie czterech osób do poddania się innej czynności seksualnej przy wykorzystaniu stosunku zależności (art. 199§1 k.k) oraz złośliwego lub uporczywego naruszania praw pracownika w stosunku do pięciu osób wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego (art. 218§1a k.k). Henryk S. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył szczegółowe wyjaśnienia.

Wszyscy za odwołaniem

Miasto od początku zapowiadało, że zarzuty będą równoznaczne z odwołaniem Henryka S. ze stanowiska. O wydanie opinii w tej sprawie zwrócono się też do związków zawodowych i stowarzyszeń twórczych. - Z tego co mi wiadomo, żadna z organizacji nie wyraziła sprzeciwu wobec odwołania dyrektora – mówi Monika Chylaszek, rzecznik prezydenta Krakowa. O zdanie zapytano: NSZZ Solidarność Pracowników Teatru Bagatela, Związek Zawodowy Aktorów Polskich przy Teatrze Bagatela, Stowarzyszenie Dyrektorów Teatrów oraz Stowarzyszenie Związku Artystów Scen Polskich.

Konkurs? Tak, ale najpierw zmiana statutu

Nowy dyrektor będzie wyłoniony w drodze konkursu, który ma zostać ogłoszony w połowie lutego. - Najpierw trzeba zmienić statut teatru, rozdzielając w nim funkcje dyrektora artystycznego i naczelnego – tłumaczy Monika Chylaszek.

To nie jedyna planowana zmiana: zgodnie z nowym statutem, zastępcy dyrektora będą powoływani i odwoływani przez prezydenta Krakowa – z jego inicjatywy lub na wniosek dyrektora teatru, jak ma to miejsce w większości statutów miejskich teatrów (Teatr STU, Teatr Variete, Teatr Łaźnia Nowa).

Nowy statut ma zostać uchwalony na sesji Rady Miasta Krakowa, zaplanowanej na 12 lutego. Miasto zapewnia, że niezwłocznie po jego zatwierdzeniu ogłosi konkurs. - Zależy nam na formule konkursu otwartego, tak by ofert spłynęło jak najwięcej – tłumaczy Robert Piaskowski, pełnomocnik Prezydenta Miasta Krakowa ds. Kultury. - Bagatela to teatr o ugruntowanej pozycji, ze świetnym zespołem i długą tradycją. Taki potencjał powinien być w pełni wykorzystany.

Po ogłoszeniu konkursu kandydaci będą mieli 30 dni na złożenie ofert. Dyrektora wybierze komisja konkursowa, w skład której wejdą przedstawiciele organizatora, związków zawodowych i stowarzyszeń twórczych oraz autorytety krakowskiego środowiska teatralnego. Nazwisko nowego dyrektora powinniśmy poznać do końca kwietnia.

Karuzela z nazwiskami

Mimo, że konkursu jeszcze nie ogłoszono, w krakowskim środowisku kulturalnym już mówi się o kilku potencjalnych kandydatach. Na giełdzie nazwisk pojawili się m.in. Łukasz Czuj i Giovanny Castellanos. Dwa tygodnie temu zaś część pracowników Bagateli spotkała się z Kamilem Retkiewiczem i Jakubem Porcarim. - Próbujemy się zorientować, kto chce startować w konkursie, dyskutujemy o pomysłach na nasz teatr i przedstawiamy własne oczekiwania – mówiła po spotkaniu Anna Rokita, aktorka i przedstawicielka jednego z działających w Bagateli związków zawodowych.

Spotkanie z Retkiewiczem i Porcarim odbyło się z inicjatywy Związku Zawodowego Aktorów Polskich działający przy Teatrze Bagatela, a nie jak błędnie poinformowaliśmy we wcześniejszym tekście z inicjatywy Teatru Bagatela. Za nieścisłość przepraszamy.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Henryk S. odwołany. Teraz Bagatela czeka na nowego dyrektora - Gazeta Krakowska

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rudy z Budy

Wszystko jedno kogo ale aby nie Niemca czyli jakiegos Stuhra (czytaj szczura) bo wtedy bedzie tak jak bylo czyli gwalty, molestowanie, mobbing, pedofilia czyli sodoma i gomora w jezyku niemieckim.

Przypominam przy okazji ze wlascicielem Gadzinowki Krakowskiej jest niemiecki koncern prasowy Verlagsgruppe z Passau i ze GK reprezentuje niemieckie interesy na terenie Malopolski.

k
krk

Zostawcie chlopine przy sterze ,przecie lun nimoze wiyncy -dyc na to wyglundo-no nie?

P
Pietrek

Pan Dyrektor, odmiennie od aktorek swojego teatru, które wszelako o to podobno nie prosiły, uzyskał na koniec anonimowość. Paniom i ich prawnikom - szacun!

M
Mchu

Do pisu niech się zapisze bo w oczy bez mrugnięcia też potrafi kłamać. Wielka kariera mu będzie pisana.

W
Widz
31 stycznia, 14:17, Krakauer:

To pomowienia. Nikt nikogo nie gwalcil. Wyglada to na zemste starszych pan - srednich aktorek.

Dokładnie, walka o władzę na poziomie prowincjonalnego teatrzyku.

E
E5

Kod cos musi z tym zrobic

K
Krakauer

To pomowienia. Nikt nikogo nie gwalcil. Wyglada to na zemste starszych pan - srednich aktorek.

G
Gość.

Ale tam nikt nie był gwałcony .

G
Gość

na co czekają bliscy gwałconych kobiet przez tego knura???