Kraków. Dodatkowe punkty przy rekrutacji za aktualną książeczkę szczepień

Iwona Krzywda
Iwona Krzywda
Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Zaktualizowano 
Miejscy radni zdecydowali, że zaszczepione maluchy będą premiowane przy przyjmowaniu do samorządowych przedszkoli.

WIDEO: Krótki wywiad

Uchwałę dotyczącą zmiany zasad rekrutacji do samorządowych placówek opiekuńczych przegłosowano podczas wczorajszego posiedzenia Rady Miasta. Przepisy przyjęte przez krakowskich radnych zakładają, że maluchy chronione przed odrą czy gruźlicą będą dodatkowo premiowane przy rozdawaniu miejsc w przedszkolach.

Obecnie w pierwszej kolejności do publicznych placówek są przyjmowanie m.in. dzieci z rodzin wielodzietnych oraz te niepełnosprawne. To one otrzymują najwięcej punktów rekrutacyjnych, bo aż 20. Zasady ich premiowania pozostaną bez zmian. Radni poprawili za to podział punktów w ramach tzw. kryteriów dodatkowych, które zostały wprowadzone w 2017 roku.

Dotychczas w ramach nich najwięcej - sześć - oczek przyznawano dzieciom mieszkającym blisko przedszkola, o miejsce w którym starali się rodzice. Teraz najwyżej premiowane będzie zupełnie nowe kryterium - aktualna książeczka szczepień. Maluch, z którym rodzice regularnie pojawiają się w przychodniach, otrzyma za to aż siedem punktów.

Dzięki temu po zsumowaniu oczek za wszystkie wymogi rekrutacyjne, na liście przyjętych wyprzedzi niezaszczepionych rówieśników. Nowe przepisy nie będą stosowane jedynie w przypadku dzieci, które nie mogą korzystać z tego rodzaju profilaktyki ze względu na swój stan zdrowia.

Łukasz Wantuch z klubu Przyjazny Kraków, jeden z autorów projektu uchwały, podczas wczorajszej dyskusji przypominał, że kilka miesięcy temu rada podjęła już uchwałę, która „de facto zamyka niezaszczepionym dzieciom dostęp do samorządowych żłobków”. - Zapisy, które proponujemy, spowodują, że jeśli dziecko jest nieszczepione, to jest bardzo małe prawdopodobieństwo, że dostanie się do placówki pierwszego wyboru.

Więc my niejako zachęcamy rodziców do tego, żeby przeprowadzali bezpłatne, obowiązkowe szczepienia - podkreślił Wantuch. Dodał, że niechronione maluchy i tak dostaną się do którejś z placówek, ale jego zdaniem będzie to przedszkole ostatniego wyboru, czyli znajdujące się w znacznej odległości od miejsca zamieszkania. - My nie chcemy karać dzieci. Chcemy tylko, by rodzice przestrzegali prawa - skwitował Wantuch.

Pomysł nowych przepisów krytykował m.in. Wojciech Krzysztonek, radny Platformy Obywatelskiej. - Autorzy projektu tej uchwały w swoich intencjach chcą zamknąć przedszkola dla dzieci nieszczepionych. Uważam, że to zbyt drastyczny środek - mówił.

Negatywną opinię przedstawił również prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, choć nie jest on przeciwnikiem samej idei. - Przyjąć dziecko i tak musimy na jakimś etapie, więc proponowane rozwiązanie może mieć małą skuteczność. Szukamy innego sposobu - mówiła Ewa Całus, dyrektorka krakowskiego wydziału edukacji.

Ostatecznie radni zdecydowali się jednak poprzeć zmiany w przepisach. Za przyjęciem projektu uchwały głosowało 28 z nich, czterech było przeciw. Wejście w życie nowych regulacji może jeszcze zablokować wojewoda małopolski Piotr Ćwik. Jeśli nie zdecyduje się on na taki krok, miejsca w przedszkolach zostaną rozdane w oparciu o nowe kryteria już podczas wiosennej rekrutacji.

Premiowanie zaszczepionych dzieci ma być jednym ze sposobów walki z rosnącym oporem rodziców wobec profilaktyki chorób zakaźnych. Statystyki pokazują bowiem, że liczba opiekunów, którzy nie zgadzają się na podanie szczepionek pociechom gwałtownie rośnie. Jeszcze w 2010 r. odnotowano zaledwie 3,4 tys. tego rodzaju odmów, w ub. roku było ich już 40 tys.!

O ustawowe zamknięcie niezaszczepionym dzieciom drogi do żłobków czy przedszkoli od dawna zabiegają m.in. lekarze. Ani Ministerstwo Zdrowia, ani Ministerstwo Edukacji Narodowej do tej pory nie zdecydowało się jednak na taki krok. Przepisy na własną rękę próbują więc wprowadzać samorządy. Przed Krakowem zrobiła to m.in. Częstochowa.

Kilka tygodni temu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach orzekł, że wojewoda śląski, który uchylił częstochowską uchwałę, nie miał racji, a samorząd może rozdawać dodatkowe punkty za szczepienia. Zdaniem ekspertów taki wyrok otwiera kolejnym zainteresowanym miastom drogę do wprowadzania u siebie podobnych przepisów.

Uśpiony przez lata wirus odry w ostatnich miesiącach znów atakuje dorosłych i dzieci

Ze statystyk gromadzonych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny wynika, że od stycznia tę groźną chorobę zakaźną zdiagnozowano u 1368 osób. W porównaniu do ub. roku liczba chorych wzrosła aż dziesięciokrotnie. W analogicznym okresie 2018 r. odnotowano bowiem zaledwie 126 przypadków tego wirusa, przez cały ub. rok zachorowało 339 Polaków.

Odra atakuje także Małopolan. Tylko przez pierwsze osiem miesięcy tego roku lekarze zdiagnozowali ją u 135 osób - stu dorosłych i 35 dzieci. Pacjenci z odrą zgłaszali się do lekarzy m.in. w Krakowie, Tarnowie, Nowym Sączu, powiecie proszowickim i tatrzańskim.

Eksperci nie mają wątpliwości, że powrót uśpionego przez lata wirusa to efekt przede wszystkim kulejącej profilaktyki. Spadająca liczba osób chronionych przed zakażeniem powoduje, że odrze zdecydowanie łatwiej się rozprzestrzeniać. Jej wirus jest zaś wyjątkowo zaraźliwy. Kiedy znajdzie nieuodpornioną „ofiarę”, bardzo łatwo się roznosi, powodując charakterystyczną wysypkę, kaszel, zapalenie spojówek, katar i gorączkę. A jeden chory może zarazić nawet 17 kolejnych osób.

Jedynym skutecznym sposobem ochrony przed zakażeniem wirusem odry są szczepienia. W Polsce tego rodzaju profilaktyka jest obowiązkowa od 1975 r., dopiero od 1991 r. do wykonywania szczepień ochronnych u dzieci są wykorzystywane dwie dawki preparatu, które zapewniają pełną odporność. Oznacza to, że nad Wisłą żyje duża grupa dorosłych Polaków, którzy mimo iż odbyli wizytę w poradni, wcale nie mogą być pewni, że wirus nie zaatakuje ich organizmu i dla pełnej ochrony powinni przyjąć kolejną dawkę szczepionki.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Dodatkowe punkty przy rekrutacji za aktualną książeczkę szczepień - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
9 października, 16:14, Gość:

Wielodzietnych bym nie premiował, lecz dawał ich na końcu, ponieważ Kraków jest miastem przeludnionym, stąd trzeba prowadzić taką politykę, by dzietność w mieście spadała (a rosła w wyludniających się miejscowościach). Szczepienie - tak, gdyż to zapobiega epidemiom w przedszkolach.

I obudzisz się, kiedy w mieście będą sami emeryci?

G
Gość

Wielodzietnych bym nie premiował, lecz dawał ich na końcu, ponieważ Kraków jest miastem przeludnionym, stąd trzeba prowadzić taką politykę, by dzietność w mieście spadała (a rosła w wyludniających się miejscowościach). Szczepienie - tak, gdyż to zapobiega epidemiom w przedszkolach.

Dodaj ogłoszenie