Koziński: Putin ma problem z Gazpromem

Agaton Koziński
Udostępnij:
Działania ekologiczne nie są domeną lewicy - Agaton Koziński podsumowuje tydzień w świecie idei

Londyn, Wielka Brytania

Pozycja Władimira Putina w Rosji słabnie, gdyż coraz więcej problemów ma Gazprom - pisze Ahmed Mehdi na łamach prestiżowego dwumiesięcznika amerykańskiego "Foreign Affairs".

Mehdi jest analitykiem związanym ze Zgromadzeniem Parlamentarnym NATO (organizacja niezależna od sojuszu wojskowego o tej samej nazwie), wcześniej natomiast pracował w londyńskim ośrodku analitycznym Międzynarodowy Ośrodek Studiów Strategicznych (IISS). W tekście podkreśla on, jak bardzo wpływowym narzędziem w rękach włodarzy Kremla jest Gazprom. "Jeszcze cztery lata temu ta firma o rocznych obrotach rzędu 160 mld dol. była synonimem rosyjskich wpływów, gdyż jedną decyzją o zamknięciu kurka z gazem mogła ona pogrążyć w mrozie miliony Europejczyków" - pisze Mehdi, przypominając o incydentach z 2006 i 2009 r., kiedy zamykano dostawy surowca rurociągiem przez Ukrainę.

Wcale nie jest przesądzone, że kraje Azji staną się światowymi potęgami. One się szybko rozwijają gospodarczo, ale dużo wolniej pod względem politycznym - uważa prof. Chellaney

Jednak teraz, gdy Putin znów został prezydentem Rosji, ta firma już nie jest tak potężna i wpływowa jak dawniej. Powód? Stopniowa liberalizacja rynku paliw w Rosji. W miarę jak w kraju pojawiało się coraz więcej niezależnych od państwa operatorów hegemonia Gazpromu słabła. Jej największym problemem są ceny - z powodu narzucanych stawek pobiera ona wyższe opłaty za dostawy gazu niż konkurenci.

Siłą rzeczy, klienci wybierają innych dostawców. Najgroźniejszymi konkurentami dla Gazpromu są dziś dwie firmy: Novatek i Itera. Zwłaszcza to pierwsze przedsiębiorstwo poczyna sobie coraz lepiej i coraz częściej spekuluje się, że może ono zdobyć pozycję równie silną na Kremlu co Gazprom. Już teraz ciągle powiększa ona swoje udziały w rynku, a także nawiązuje współpracę z innymi przedsiębiorstwa, m.in. francuskim Totalem.

Oczywiście, nie należy się spodziewać, że Gazprom upadnie. "Ona jest zwyczajnie zbyt duża na to" - podkreśla Mehdi. Ale nie ma wątpliwości, że stopniowo będzie ona tracić pozycję czempiona na rosyjskim rynku, przestanie być firmą wyznaczającą standardy w kraju. Putin będzie zezwalał na to, by na rynku działało coraz więcej przedsiębiorstw. Jednocześnie jednak będzie musiał szukać innych fundamentów, na których będzie mógł opierać swoją władzę w Rosji - uważa analityk.

Czytaj też: Pozostałe felietony Agatona Kozińskiego

Waszyngton, USA

Troska o środowisko naturalne powinna być czymś oczywistym dla każdego konserwatysty - uważa znany brytyjski filozof Roger Scruton.

Scruton, choć jest znanym brytyjskim filozofem konserwatywnym, od wielu lat mieszka w Stanach Zjednoczonych. Właśnie wydał tam swą najnowszą książkę "Zielona filozofia. Jak na poważnie myśleć o planecie". Zrywa w niej z przekonaniem, że działania na rzecz ochrony środowiska są zarezerwowane dla osób o poglądach liberalnych czy lewicowych. Według niego są one głęboko osadzone w naturze każdego konserwatysty.
Dlaczego? Bo ostoją prawdziwego konserwatysty jest dom. O ten dom należy się troszczyć. Jego istotny element stanowi środowisko. Tyle że o nie nie można się troszczyć w wymiarze lokalnym - potrzebne są działania szersze. "Skoro zmiana klimatu dotyka cały świat, to nie uda się jej zapobiec działaniami tylko w wybranym miejscu" - pisze Scruton.

Filozof podkreśla jednocześnie, że coraz częściej posłuch znajdują naukowcy, twierdzący, że tezy o globalnym ociepleniu są tylko mitem albo że nie można za nie winić człowieka. "Nie jestem naukowcem, ale wiem, że jeśli na Ziemi będzie coraz cieplej, to warunki życia się pogorszą" - zaznacza Scruton. I wzywa do zmiany, na przykład nakładania kar za używanie paliw kopalnych.

Choć z drugiej strony, wyjaśnia Brytyjczyk, trudno będzie przekonać ludzi do tego, żeby zużywali mniej energii. Dlatego trzeba szukać innych rozwiązań. Najlepiej byłoby opracować źródła czystej energii, a następnie zacząć stosować je na całym świecie. Z nimi jest problem, gdyż są mało wydajne. Dlatego Scruton sugeruje, by przyjrzeć się rozwiązaniom stosowanym we Francji, która prąd produkuje w oparciu o elektrownie atomowe. "Wiem, że to niesie ze sobą ryzyko. Ale przecież w ochronie środowiska przede wszystkim chodzi o umiejętne zarządzanie ryzykiem" - zaznacza.

Delhi, Indie

Azja może nie podołać stworzeniu nowego światowego porządku - uważa prof. Brahma Chellaney, znawca problematyki międzynarodowej z ośrodka Centrum Badań Politycznych w Delhi.

Chellaney zwraca uwagę, że ulubionym tematem publicystyki na tematy międzynarodowe jest prowadzenie rozważań, kiedy kraje Wschodu prześcigną pod względem gospodarczym państwa Zachodu i jakie to konsekwencje przyniesie dla świata. I przypomina, że w tych analizach w ogóle nie porusza się kwestii nierozwiązanych problemów, z jakimi ciągle Azja musi się borykać, na przykład ciągle nierozstrzygnięte konflikty o azjatyckie morza czy nierozliczone epizody historyczne. "Tymczasem Azja, w przeciwieństwie do Europy, nie przeszła w XX wieku przez okropieństwo wojny między państwami, które dziś konflikt w Europie czyni niemożliwym. Wojna w Azji może wybuchnąć w każdy momencie" - zaznacza.

Prof. Chellaney uważa, że sam fakt, że kraje azjatyckie szybko się rozwijają gospodarczo, nie musi być gwarantem ich przyszłej supremacji politycznej na świecie. "Rozmiar nie ma takiego znaczenia. Historia uczy, że niewielkie, ale właściwie zorganizowane państwa są w stanie odgrywać ważną rolę na globalnej scenie" - podkreśla. I dodaje, że kraje azjatyckie powinny wypracować ramy, umożliwiające im wzajemną współpracę - tak, by zminimalizować ryzyko konfliktu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie