Kot Tommasino dostał w spadku 15 milionów dolarów

Kazimierz Sikorski
Tommasino do końca dni będzie miał wygodne życie
Tommasino do końca dni będzie miał wygodne życie Fot. archiwum
Ogromne było zaskoczenie krewnych i znajomych zmarłej niedawno włoskiej milionerki, kiedy okazało się, że kobieta zapisała wszystko, co miała, a był to majątek oceniany na 15 milionów dolarów, swojemu kotu.

I to bynajmniej nie jakiemuś rasowemu, tylko zwykłemu dachowcowi, który został przez Marię Assuntę przygarnięty i przez nią potem wychowywany.

W jednej chwili niepozorny Tommasino, bo tak się nazywa ten kocur, stał się jednym z najbogatszych zwierzaków, jakie chodzą po naszej planecie.

Maria Assunta w ostatnim okresie swojego życia była samotna, krewni odwiedzali ją bardzo rzadko. Kobieta zmarła w wieku 94 lat w listopadzie i kiedy otworzono testament, wybuchła bomba.

Okazało się bowiem, że cały zgromadzony majątek zostawiła właśnie Tommasino. Jej znajomi mówili, że Assunta była w nim zakochana, z nim spędzała najwięcej czasu.

W czasie swojego długiego życia Assunta zgromadziła wiele nieruchomości na terenie całych Włoch. Jak podali jej prawnicy, pozostało po niej sporo na kontach bankowych, do tego akcje wielu firm, jednym słowem - fortuna.

Kiedy odezwały się krytyczne głosy jej krewnych, iż tak się nie godzi, by taki majątek zostawić kotu, prawnicy starszej pani oświadczyli, że taka była jej ostatnia wola, trzeba ją wypełnić i nie ma dyskusji.
- Wszystko odbyło się jak najbardziej w zgodzie z przepisami - mówią zgodnie prawnicy zmarłej Anna Orecchioni i Giacinto Canzona.

CZYTAJ TEŻ: Zdechł Alik, kot Jarosława Kaczyńskiego. Nie pomogła mu operacja

Włoskie prawo stanowi jednak, iż Tommasino nie może tych ogromnych pieniędzy dostać bezpośrednio. Dlatego zostaną one zdeponowane na koncie specjalnej fundacji, z niego będzie opłacana opieka nad kocurem, sporo pieniędzy ma też trafić do różnych schronisk dla zwierząt na terenie Italii.

Ta miłość do zwierząt może dziwić, ale to niejedyny zwierzak, który dostał fortunę. Na przykład szympans o imieniu Kalu został wyceniony na 60 milionów dolarów, bo tyle zostawiła mu Patricia O'Neill, córka księżnej Kenmore, prywatnie zaś żona byłego australijskiego pływaka Franka O'Neilla. Patricia O'Neill zakochała się w tych zwierzętach, kiedy mieszkała w Zairze w okresie, kiedy ten afrykański kraj targany był okrutną wojną domową, a szympansy przychodziły do jej ogrodu, który był dla nich oazą spokoju.

Niezwykle szczodra była dla swojego psa również mieszkanka Nowego Jorku Leona Helmsley, który wolała zapisać kilka milionów dolarów czworonogowi niż swoim wnukom. Do tej pory trwa jeszcze sądowy bój, bo krewni milionerki starają się udowodnić, że Helmsley w chwili sporządzania testamentu była niepoczytalna i usiłują za wszelką cenę doprowadzić do zmiany zawartych tam zapisów.

Za najbogatszego jednak zwierzaka na świecie uchodzi pewien owczarek niemiecki o imieniu Gunter. Karlotta Liebenstein zostawiła mu w testamencie majątek wart 150 milionów dolarów.

Kazimierz Sikorski

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fghj

Ilu osobom można by za te pieniądze sfinansować operacje, uratować życie? Durna starucha.

t
two

I ten nosek ma uroczy... ;)

A
Angelina

Załamałam się! Ja się zaopiekuję tym kotem z miłą chęcią :)

A
Anonimka

Porwę go dla okupu :>

Dodaj ogłoszenie