Koronawirus z Chin. Co już wiemy o wirusie? Objawy, leczenie, zaraźliwość

asz
Wirus z Chin pojawił się nagle i zatacza coraz szersze kręgi. Dramatycznie rośnie liczba zarażonych nim osób, przybywa też ofiar śmiertelnych. Koronawirus z Chin budzi popłoch, a wciąż wiadomo o nim niewiele. Wiemy jednak już więcej, niż jeszcze kilka tygodni temu. Co dokładnie? 123rf.com
Koronawirus pojawił się nagle i zatacza coraz szersze kręgi. Dramatycznie rośnie liczba zarażonych nim osób, przybywa też ofiar śmiertelnych. Wirus z Chin budzi popłoch, a wciąż wiadomo o nim niewiele. Wiemy jednak już więcej, niż jeszcze kilka tygodni temu. Co dokładnie? Zebraliśmy najważniejsze informacje na temat koronawirusa, który z początkiem roku wywołał epidemię. Sprawdźcie!

Koronawirus z Chin. Co już o nim wiemy?

Tajemniczy wirus z Chin pod koniec grudnia zaczął się rozprzestrzeniać, a w styczniu 2020 roku była już mowa o epidemii. Niestety, tygodnie mijają, a koronawirus zatacza coraz szersze kręgi: wciąż rośnie liczba zakażonych, a także ofiar śmiertelnych wirusa z Chin. Wraz z upływem czasu, nabywamy jednak wiedzy na temat nowego zagrożenia. Co wiadomo do tej pory? Zobacz w galerii najważniejsze informacje na temat koronowirusa 2019-nCoV.

Dwa lata w kolejce do lekarza

Wideo

Materiał oryginalny: Koronawirus z Chin. Co już wiemy o wirusie? Objawy, leczenie, zaraźliwość - Kurier Poranny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
abadon

Według oficjalnych danych wykryty w Wuhan korona wirus zabił 900 osób. Wiele osób, w tym chiński miliarder Guo Wengui, zaprzecza jednak podawanym statystykom. Czy prawda jest o wiele gorsza.

Władze Chin bardzo oszczędnie i lakonicznie informują o tym, ile osób zabił już koronawirus. Twierdzą, że panują nad epidemią, równocześnie jednak pojawiają się głosy, że osoby, które mają znać prawdę i o niej mówić, są uciszane. Pojawiły się też informacje, że za ukrywanie chorych mają grozić kary śmierci.

Przecieki z samego środka epidemii podają, że śmierć poniosło tysiące osób. Jednym z tych, który oskarża władze o kłamstwo, jest chiński miliarder Guo Wengui. To człowiek cieszący się uznaniem, jeden z najbogatszych w kraju. Mówi wprost: Chiny ukrywają prawdę! Twierdzi on, że tak naprawdę zmarło już 50 000 osób, a przez ostatnie dwa tygodnie, każdego dnia, do krematorium miało trafiać 1200 ciał. Podawane informacje stają się mniej szokujące w obliczu wcześniejszych pojawiających się wieści, że krematorium w Wuhan nie nadąża z pracą.

Czytaj także: Koronawirus. Zakażone nietoperze zaatakowały naukowców! Tak powstał wirus?

Dodatkowo w poniedziałek szef WHO poinformował, że oficjalna liczba zarażeń to jedynie wierzchołek góry lodowej. Czy dowiemy się prawdy? Czy epidemia naprawdę zbiera aż tak potężne żniwo?

r
realny

W chinach jest posłuch, a u nas jaka kwarantanna, asertywni naślą swoich prawników na lekarzy, jeśli ci zabronią im robić co im się wydaje

G
Gość

Wirus nadzwyczaj łatwo się rozprzestrzenia, szybko uśmierca i nie ma na niego lekarstwa. Chińczycy świadomi beznadziejnej sytuacji kordonem sanitarnym izolują sześćdziesięcio milionową aglomerację, a tym samym spisują ją "na straty". Ale tylko w ten jedynie możliwy sposób usiłują ochronić przed zagładą całą populację 1,8 miliarda Chińczyków. Co robią odpowiedzialni nie tylko w Polsce? Zachowują cmentarny spokój, bełkocą coś o jakiś nieujawnianych procedurach i drukują ulotki informacyjne co sobie zdiagnozować i gdzie się zgłosić. Nie piszą czy z własnym workiem, czy może z trumną? Od 04.02.2020 do 07.02.2020 "otwarte miasto Poznań" nadzwyczaj kurtuazyjnie i gościnnie organizuje Targi BUDMA z udziałem kilkunastu chińskich firm z bezpłatnym ambulatorium medycznym w bonusie.Główny inspektor sanitarny się cieszy, że na koronawirusa się nie załapie."...główny inspektor sanitarny powiedział, że śmiertelność dotyczy głównie osób o osłabionej odporności i starszych."

G
Gość
29 stycznia, 13:58, Gość:

A kiedy będzie endokrynolog w Słupsku ?

Po co trzeba bić kasę prywatnym gabinetom

G
Gość

A kiedy będzie endokrynolog w Słupsku ?

G
Gość
29 stycznia, 10:26, Gość:

11 milionowe miasto, wic nic dziwnego, ze ludzie się łatwo zarażają od siebie. Zawsze najłatwiej jest o epidemię w przeludnionym środowisku (obecnie przeludnienie dotyczy zawsze miast). Dlatego też trzeba walczyć z napływem ludności do Krakowa, gdyż jest miastem od lat przeludnionym.

Jak wyjedziesz o jednego będzie mniejsze przeludnienie.

G
Gość

skąd wirus? patent US7220852B1

Dodaj ogłoszenie