Koronawirus we Włoszech. Co z turystami i Polakami pracującymi za granicą? "Pojawienie się zachorowań w Polsce może być kwestią czasu"

Dorota Abramowicz
Dorota Abramowicz
Koronawirus we Włoszech. Gdańsk ma bezpośrednie połączenie lotnicze z Bergamo
Koronawirus we Włoszech. Gdańsk ma bezpośrednie połączenie lotnicze z Bergamo Karolina Misztal
Informacja o kilkuset zachorowaniach, spowodowanych koronawirusem w północnych Włoszech, postawiła na baczność służby epidemiologiczne w całej Europie. Także w Polsce. Z Włoch wracają samolotami, samochodami, autokarami i pociągami turyści, którzy wybrali się do Italii na narty lub zwiedzanie. Podróżują nie tylko turyści, ale także rodacy pracujący za granicą, w tym wracający z kontraktów marynarze.

Czy pojawienie się zachorowań w Polsce jest tylko kwestią czasu? Tak to wygląda - przyznaje dr Jerzy Karpiński, pomorski lekarz wojewódzki.

Żeby świat mógł funkcjonować, nie można zrezygnować z ruchu lotniczego, morskiego, kolejowego. Nawet każda zwykła grypa rokrocznie stwarza zagrożenia. A świat jeszcze nie wymyślił lekarstwa na wirusa.

Czytaj także

Koronawirus we Włoszech. Co z lotami z Gdańska?

Gdańsk ma bezpośrednie połączenie lotnicze z Bergamo. Czy w sposób szczególny monitorowany jest stan zdrowia osób, które wracają nim do kraju?

- Obecnie nie ma specjalnych procedur wskazujących na konieczność wprowadzenia  w stosunku do osób powracających  z Włoch restrykcyjnych ograniczeń, w tym kwarantanny, a z oceny ryzyka zagrożenia w tym momencie nie wynika konieczność zawieszenia połączeń - tłumaczy Anna Obuchowska, zastępca dyrektora Wojewódzkiej Stacji Sanitano-Epidemiologicznej w Gdańsku.

Dodaje jednak, że osoby, które powróciły z Włoch, z regionów takich jak Lombardia, Wenecja Euganejska, Piemont, Emilia Romania, Lacjum (i które skontaktują się z PSSE) są proszone o ograniczenie aktywności zawodowej, spotkań towarzyskich, unikanie podróży oraz o samokontrolę zdrowia

GIS w oficjalnym komunikacie na stronie internetowej nie zaleca podróżowania do Chin, krajów Azji Pd-Wsch i Włoch, szczególnie do wymienionych wyżej regionów.



Agnieszka Michajłow, rzeczniczka Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy w Gdańsku potwierdza, że na razie nie ma sygnałów o wstrzymaniu lotów z Mediolanu i Bergamo.

- Jeśli któryś z pasażerów, przybywających z miejsca objętego zachorowaniami zgłosi dolegliwości, samolot kierowany jest na odrębne miejsce parkingowe - wyjaśnia Agnieszka Michajłow. - Zostaje wezwana karetka z lekarzem, a pasażer umieszczony jest w izolatorium na lotnisku. Ratownik podejmuje decyzję, czy należy pacjenta przetransportować do szpitala. Pozostali pasażerowie wypełniają karty lokalizacyjne. Nie ma więc obecnie nadzwyczajnej procedury, ale to może się zmienić.

Czytaj także

Informacje o możliwych zmianach podało radio RMF FM - Ministerstwo Zdrowia chce wprowadzić dodatkowe kontrole pasażerów przylatujących z Włoch oraz rozważa sposoby kontrolowania osób, przybywających z Italii drogą lądową.

Koronawirus 2020. LICZBA ZACHOROWAŃ. Interaktywna mapa online - gdzie notuje się przypadki chińskiego wirusa z Wuhan

Koronawirus we Włoszech. Co z wyjazdami na narty i wycieczkami?

W trójmiejskich biurach turystycznych do poniedziałku nie odwoływano zaplanowanych wyjazdów na narty do Włoch.

- Organizatorzy prawdopodobnie czekają na oficjalne zalecenia. - słyszę w gdyńskim biurze podróży. - Za to klienci, którzy wykupili wycieczki, przychodzą i dzwonią, pytając o decyzję. Niektórzy zapowiadają rezygnacje.

Koronawirus. Fakty i mity. 10 rzeczy, które wiemy i 10, któr...

Koronawirus we Włoszech. Co z polskimi pracownikami?

Z wycieczki turystycznej można zrezygnować, gorzej gdy pobyt we Włoszech wiąże się z pracą.

Paweł Marciniak, kierowca jednej z pomorskich firm transportowych, jeszcze w styczniu przebywał w okolicach Mediolanu.

- Praktycznie jeżdżę po całej Europie - mówi. - Z Włoch wyjechałem do Irlandii Północnej, obecnie przebywam w pobliżu Oksfordu w Wielkiej Brytanii. Kolejne zlecenie dotyczy Hiszpanii. Zdaję sobie sprawę z ryzyka, bacznie śledzę najnowsze doniesienie w internecie. Niezależnie od tego, że staram się unikać skupisk ludzkich i mam w wozie maseczki ochronne oraz środki dezynfekcyjne, na pewno dziś bym odmówił wyjazdu do północnych Włoch.

Marynarze i ich rodziny w strachu przed koronawirusem

Dokładnie nie wiadomo, ilu polskich marynarzy pływa do portów w krajach zagrożonych epidemią. Jednak na portalach społecznościowych, zrzeszających rodziny marynarskie aż roi się od pytań w sprawie wyjazdów w rejony, gdzie doszło do wzrostu zachorowań, spowodowanych SARS-Cov -2.

Tymoteusz Listewnik, przewodniczący Organizacji Marynarzy Kontraktowych przyznaje, że w przypadku pojawienia się osoby zakażonej wirusem wśród załogi, sytuacja może być trudna.

- Na statku jest bardzo dużo części wspólnych, np. poręczy, klamek, ponadto działa tam wentylacja wewnętrzna - tłumaczy kpt. Listewnik. - To sprawia, że wirus może rozprzestrzeniać się bardzo szybko. Z drugiej strony wiadomo już, że tam, gdzie wybuchła epidemia, wstrzymany jest nie tylko transport lotniczy, ale także morski.

Nie wprowadzono jeszcze dla marynarzy prawa do odmowy świadczenia pracy w rejonach zagrożonych. Za to Międzynarodowa Federacja Pracowników Transportu (ITF) wspólnie ze Światową Organizacją Zdrowia przygotowała zbiór zasad postępowania załóg pływających w rejonach objętych epidemią.

Czytamy tam, że "linie lotnicze, lotniska, operatorzy linii wycieczkowych, przedsiębiorstwa żeglugowe i operatorzy portów, muszą przekazywać pracownikom najnowsze informacje dotyczące wybuchu choroby i postępować zgodnie z najlepszymi praktykami w zakresie protokołów bezpieczeństwa i higieny pracy oraz zapewnić dostawy sprzętu ochrony osobistej, wprowadzić procedury dla pasażerów, załogi i pracowników z objawami infekcji oraz ustalić szczegółowe wytyczne dla tych pracowników, którzy zajmują się przypadkami podejrzeń o zarażenie.Aby zapewnić załogom odpowiedni odpoczynek, zgodnie z ustawodawstwem krajowym, należy zastosować bezpieczne poziomy obsady załogowej."

ITF radzi, by nie ograniczać mustrowania i zmustrowywania marynarzy w portach, których nie dotyczy infekcja. Marynarzom zaleca się szczepienia przeciw grypie, a na statku powinien być zgromadzony odpowiedni zapas maseczek oraz środków do dezynfekcji na bazie alkoholu.

Czytaj także

Gdzie zgłosić się z niepokojącymi objawami?

Pomorski sanepid przypomina, że jeżeli u osoby, która w ciągu ostatnich 14 dni była w  północnych Włoszech wystąpią objawy poważnej infekcji dróg oddechowych, takie jak gorączka, kaszel, duszność należy skontaktować się albo zgłosić bezpośrednio do Izby Przyjęć Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy  w Gdańsku, a w razie wątpliwości i pytań należy kontaktować się z właściwym miejscowo Powiatowym Inspektoratem Sanitarnym.

Czytaj także

Każda osoba, u której wystąpiło uzasadnione podejrzenie choroby, zostanie dwukrotnie zbadana.
- Obecnie w Polsce działają dwa laboratoria, prowadzące badania w kierunku nosicielstwa koronawirusa - mówi Anna Obuchowska. - Na obecnym etapie to wystarczająca ilość, ale planowane jest rozszerzenie sieci laboratoriów, w których możliwe będzie wykonanie badanie w kierunku SARS-Cov -2.

- Jeszcze raz podkreślam, że pomorskie szpitale, zespoły ratownictwa medycznego są przygotowane na ewentualne pojawienie się koronawirusa - mówi dr Jerzy Karpiński, Pomorski lekarz wojewódzki. - Trzeba jednak przestrzec osoby, które mają dodatkowe schorzenia, choroby serca, płuc, astma, choroby przewlekłe. Są one mniej odporne od ludzi zdrowych. Jeśli wirus trafi do Polski, powinny one unikać dużych skupisk ludzkich i spędzać więcej czasu w domach. W przypadku pojawienia się koronawirusa w naszej miejscowości jest racjonalne izolowanie się, czyli ograniczenie kontaktów społecznych. Należy zrezygnować z uczestnictwa w uroczystościach, nie chodzić do kin, teatrów, opery, do marketów. To jest najbardziej skuteczne działanie.

MASKI ANTYWIRUSOWE CHRONIĄCE DROGI ODDECHOWE >> Sprawdź modele w sklepie <<

Czytaj także

Wirus z Chin - Koronawirus - co to jest? Ekspert o wirusie z Wuhan

czytaj więcej o badaniach

Wideo

Materiał oryginalny: Koronawirus we Włoszech. Co z turystami i Polakami pracującymi za granicą? "Pojawienie się zachorowań w Polsce może być kwestią czasu" - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

N
Nkak

To scierwo wylega się w organizmie od 4do 27dni. A całe watachy chorych ale jeszcze tego nie świadomychPolek, opiekunek uciekają z Włoch do Polski. One też dorzuca swoją cegielke. Ciekawe ile tak naprawdę czasu nam zostało jeszcze??????? Pocztek końca nadejdzie jak pierwsze Polskie miasto zostanie zamknięte i poddane kwarantannie.

G
Gość
24 lutego, 21:00, Gość:

jakie Włochy. co za bzdury. granice są otwarte. wszyscy się dowolnie przemieszczają. nie ma blokad. nie ma kontroli. wirus już jest albo będzie za kilka dni w Polsce.

ano POprzez lotniska Lecha Wałęsy

Bolek zawsze sprowadzał najwiekszą zarazę

K
Kkl

Przynajmiej ten WIRUS JEST SPRAWIEDLIWY. ROWNO ATAKUJE BIEDNYCH I BOGATYCH.... I niema gdzie uciec.

O
Odp
24 lutego, 21:21, LECE:

ja za 2 tyg lece do lombardi , nie ma co panikowac ..

Taak? :) a w Polsce masz już pomnik?

L
LECE

ja za 2 tyg lece do lombardi , nie ma co panikowac ..

G
Gość

jakie Włochy. co za bzdury. granice są otwarte. wszyscy się dowolnie przemieszczają. nie ma blokad. nie ma kontroli. wirus już jest albo będzie za kilka dni w Polsce.

g
graf

Zamknąć granice zakazać lotów ! Zrobić kwarantannę na 2 miesiące i zobaczymy !

P
PESYMISTA

SPOKO DO WAKACJI!!

G
Gość

Pacjenci na SOR-ze czekają godzinami na lekarza a ten Pan mówi że jesteśmy przygotowani ? Chyba na tę zarazę , która będzie nas zabijać 🙈

G
Gość

Szpitale przygotowane , ciekawe na co?? Zamknąć lotniska i granice oby ta zraza nie dotknęła naszego kraju!

Dodaj ogłoszenie