Koronawirus w szkołach - co zrobić? Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski: Nie posyłajmy dziecka do szkoły, jeśli jest chore

Kacper Rogacin
Kacper Rogacin
Fot. Karolina Misztal / Polska Press
- Na razie w polskich szkołach nie ma potwierdzonych przypadków koronawirusa, więc działamy zapobiegawczo. Jeśli taka sytuacja by się pojawiła, to wtedy będziemy reagować - mówił Dariusz Piontkowski, minister edukacji narodowej w RMF FM. Apelował również do rodziców, by nie posyłać chorych dzieci do szkół.

Minister Dariusz Piontkowski był w czwartek rano pytany o kwestię ewentualnego rozprzestrzeniania się koronawirusa w polskich szkołach.

- Przede wszystkim zachowajmy higienę, obserwujmy stan zdrowia nasz i naszych dzieci. To są fragmenty procedury, zalecanej przez Ministerstwo Zdrowia. Jeżeli zaobserwujemy u dziecka niepokojące objawy, to nie posyłajmy go do szkoły - zaapelował minister Piontkowski do rodziców.

A co, jeśli już epidemia koronawirusa w szkołach wybuchnie? Czy szkoły mają przygotowaną procedurę na taką ewentualność?

- To zależy, co się wydarzy. Dziś nie ma takich sytuacji w Polsce, więc działamy w taki sposób, by zminimalizować ryzyko wybuchu epidemii. Na razie nie ma powodu, by wydawać decyzje ogólnopolskie - powiedział.

- Raz na kilka miesięcy odbywają się narady kuratoryjne, na których mówimy o najważniejszych sprawach związanych z edukacją. Jednym z tematów, o których dziś będziemy rozmawiali, jest także koronawirus - dodał minister.

Koronawirus w Polsce? Minister dementuje

Chociaż koronawirus atakuje kolejne kraje, to w Polsce nie zdiagnozowano wirusa jeszcze u żadnej osoby.

"Pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce potwierdzili krakowscy lekarze z 5 Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką" - podał w środę "Super Express". Informację zdementowało Ministerstwo Zdrowia i zaapelowało o nie wprowadzanie ludzi w błąd. Minister Szumowski stwierdził jednak, że wirus na pewno pojawi się wkrótce w Polsce.

W środę podano także informację o trzyletnim dziecku, które trafiło do szpitala im. Karola Jonschera w Poznaniu, z podejrzeniem koronawirusa. Dziecko kilka dni temu było z rodzicami we Włoszech (konkretnie - w północnej części tego kraju), a obecnie ma wysoką temperaturę. Lekarze czekają na wyniki badań.

- Nie ma na razie żadnego potwierdzonego przypadku koronawirusa w Polsce, ale na pewno takie przypadki będą. Przygotowujemy się na to. Dzisiaj uruchamiamy infolinię NFZ w zakresie informacji dla Polaków o postępowaniu w sytuacji podejrzenia zakażenia koronawirusem. Numer telefonu: 800 190 590. O dowolnej porze dnia i nocy można zadzwonić i uzyskać taką informację, to jest niezwykle ważne - powiedział Łukasz Szumowski.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
27 lutego, 13:29, Kasia:

Super expres wie lepiej niż ministerstwo zdrowia😜. PS. Gdzie te wygrane w zdrapkach 😂. Nikt już nie chce kupować tego papieru toaletowego.

Tak się składa, że wie lepiej. I tak nie uwierzysz, ale ludzie z miniesterstwa zdrowia mają z góry zakaz rozpowiadania informacji o koronawirusie...Nie wiem w jakim celu i jak dlugo rząd będzie zatajać te informacje, ale to jest bardzo nie w porządku.

K
Kasia

Super expres wie lepiej niż ministerstwo zdrowia😜. PS. Gdzie te wygrane w zdrapkach 😂. Nikt już nie chce kupować tego papieru toaletowego.

Dodaj ogłoszenie