Koronawirus w Polsce: 52 proc. Polaków nie planuje zaszczepić się przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2 - wynika z sondażu firmy Kantar

Tomasz Dereszyński
Tomasz Dereszyński
Koronawirus w Polsce: 52 proc. Polaków nie planuje zaszczepić się przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2 - wynika z sondażu firmy Kantar
Koronawirus w Polsce: 52 proc. Polaków nie planuje zaszczepić się przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2 - wynika z sondażu firmy Kantar Piotr Krzyzanowski
Tylko 36 proc. mieszkańców wsi zadeklarowało chęć zaszczepienia się przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2, natomiast w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców ta liczba sięga 51 proc. - wynika z sondażu firmy Kantar.

Jak wynika z badań sondażowych przeprowadzonych przez Kantar na zlecenie Grupy LUX MED dotyczących wpływu pandemii wywołanej koronawirusem SARS-Cov-2 na społeczeństwo, ponad połowa przepytanych osób nie planuje zaszczepić się przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2 – tak zadeklarowało aż 52 proc. ankietowanych. Jednocześnie Polacy bardziej obawiają się o zdrowie swoich bliskich niż o swoje własne – takie zdanie ma 65 proc. ankietowanych.

Na całym świecie trwa około 200 badań nad szczepionką na koronawirusa SARS-CoV-2. Kilkadziesiąt preparatów jest już badanych klinicznie. Głównym zadaniem opracowywanej szczepionki będzie ochrona przed zakażeniem lub zapewnienie łagodnego przejścia choroby.

W poniedziałek, 9 listopada 2020 r., konsorcjum firm Pfizer i BioNTech ogłosiło, że ich szczepionka na koronawirusa jest w 90 proc. skuteczna.

Tymczasem okazuje się, że Polacy niechętnie poddadzą się szczepieniu, jeśli pojawi się taka możliwość. W przedziale wiekowym od 25 do 34 lat aż 72 proc. ankietowanych nie ma w planach zaszczepienia się przeciwko COVID-19, natomiast u osób powyżej 60 roku życia już tylko 37 proc. z ankietowanych deklaruje, że nie przyjmie szczepionki. 8 proc. odpowiedziało, że nie wie czy się zaszczepi.

Tylko 36 proc. mieszkańców wsi zadeklarowało chęć zaszczepienia się przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2, natomiast w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców ta liczba sięga 51 proc. Biorąc pod uwagę wykształcenie respondentów 49 proc. osób z wykształceniem wyższym chętnie się zaszczepi, natomiast 59 proc. osób z wykształceniem podstawowym odpowiedziało, że nie ma w planach szczepienia.

- Przede wszystkim pojawia się lęk przed zmianą, próba utrzymania obecnego stanu, który wydaje się pacjentowi stabilny. Odmowa szczepień jest formą obrony. Taki opór, unikanie zmian mogły w przeszłości zabezpieczać pacjenta przed trudnymi sytuacjami. Dlatego łatwo korzysta on teraz ze sprawdzonych schematów – mówi Psychiatra Marta Starzyk, Poradnia Zdrowia Psychicznego Harmonia, Grupa LUX MED. Ekspert zaznacza, że pacjenci często podświadomie uciekają od doznawania bólu fizycznego i psychicznego, na zasadzie wyparcia, odsunięcia problemu.

- Inny mechanizm obronny człowieka to racjonalizacja. Pacjent unikający szczepień znajdzie w Internecie wiele publikacji potwierdzających jego teorie np.: o działaniach niepożądanych, o dodatkach substancji szkodliwych w szczepionkach. Te wiadomości będą go wręcz atakować, będzie w swoistej „bańce” dezinformacji. Taka strategia unikania na pewien moment będzie zapewniać poczucie bezpieczeństwa. Oczywiście do czasu zachorowania i konsekwencji z tym związanych. Nie wszyscy zachorują, więc nasz nieszczepiony pacjent też może uniknąć zakażenia, co w sposób złudny potwierdzi przekona-nie o braku konieczności szczepienia.

Jak wynika z badań Kantaru, Polacy bardziej obawiają się o zdrowie swoich bliskich niż o własne i takie obawy deklaruje 65 proc. ankietowanych. Najbardziej boją się tego osoby powyżej 45 i 60 roku życia. Natomiast obawy o własne zdrowie są podzielone – 46 proc. respondentów niepokoi się o swoje zdrowie w związku z jesiennym okresem infekcyjnym - 52 proc. nie ma takich obaw. Większą obawę o swoje zdrowie wykazują kobiety aż 58 proc., wśród mężczyzn jest to tylko 33 proc.

Zdania Polaków na temat obaw podwójnej infekcji wywołanej wirusem grypy i koronawirusem SARS-CoV-2 również są podzielone – 46 proc. boi się, 49 proc. nie jest tym zaniepokojona.

Jak wynika z badań, młodzi ludzie mniej boją się o swoje zdrowie, tylko 22 proc. respondentów w wieku od 18 do 24 lat zadeklarowało, że obawia się podwójnej infekcji. Z wiekiem te obawy rosną w grupie osób powyżej 60 lat jest to aż 62 proc. Jak się okazuje taka zależność ma swoje uzasadnienie w psychologii.

- W tym wypadku najbardziej prawdopodobne wydaje się, że wpływ na niższy poziom lęku wśród ludzi młodych ma niedojrzałość kory przedczołowej. Jej rozwój trwa do około 25 roku życia. Odpowiada ona za hamowanie impulsów, przewidywanie skutków działań, planowanie. Dlatego starsze osoby są w stanie lepiej przewidzieć konsekwencje, mają przy tym większe doświadczenie życiowe, więc i większą świadomość, że śmierć i choroby dotykają także ich - podsumowuje Psychiatra Marta Starzyk, Poradnia Zdrowia Psychicznego Harmonia, Grupa LUX MED.

Badanie zostało przeprowadzone przy zastosowaniu techniki CATI wykonane na próbie reprezentatywnej w II połowie października 2020 r.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Osocze ozdrowieńców pod lupą badaczy

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Niech pierwsi tłumnie na szczepienia idą pisiory

w
wasyl

Wieś zmądrzała niż słoiki z miast powyżej 500 tys.. Nigdy szczepionka na wirusa nie działała tak jak nie działa na grypę , a ci szczepieni gorzej przechodzą zachorowanie. Od dawien dawna ludzie nie szczepieni zawsze się leczyli sami , tym co uzbierali na łąkach / zioła / oraz naturalnymi wyrobami czy to pszczelarskimi / miód , propolis / to były leki na wszystko . Teraz organizmy są słabe bo jesteśmy faszerowani chemią w zatrutym pożywieniu, czy to GLIFOSATEM / pryskanie pszenicy , rzepaku , gryki przed zbiorami opryskiem w/w / co powoduje duże ilości zatruć czy chorób . Obecnie ludzie trochę zwolnili , na zakupach mają czas przeglądać opisy towarów i widać, że jest już poprawa w tym kierunku . Nawet olej rzepakowy z 1 tłoczenia jest oszukany bo z drogiej strony pisze 100 % olej rafinowany czyli tylko do smarowania zawiasów . Sam też i moja rodzina się nie będzie szczepić mając obawy co do składu szczepionki , zwłaszcza że ta nie jest wyrobu krajowego , wtedy bym się zastanawiał nad faktem szczepienia .