Koronawirus w Niemczech: Bawaria odwołała Oktoberfest 2020. Święto piwa nie odbędzie się pierwszy raz od zakończenia II wojny światowej

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
pixabay
Koronawirus boleśnie uderzył nie tylko w święto piwa w Monachium, czyli Oktoberfest, ale także w cały niemiecki przemysł piwny.

Władze Bawarii postanowiły we wtorek, że legendarny Oktoberfest, czyli święto piwa, po raz pierwszy od czasu II wojny światowej zostaje odwołane. To ogromny cios zadany niemieckiemu przemysłowi piwnemu, który już został poważnie dotknięty pandemią koronawirusa. - Wydarzenie, które odbywa się co roku pod koniec września, mogłoby przyciągnąć nawet sześć milionów gości, co w sytuacji, w której nie ma jeszcze szczepionki na koronawirusa byłyby bardzo niebezpieczne - powiedział premier Bawarii Markus Soeder.

Oktoberfest 2018 [ZDJĘCIA] Święto piwa w Monachium. Do kiedy...

Nawet gdyby ludzie nosili maseczki i starali się zachować odpowiedni dystans od siebie, też byłoby to groźna dla ich zdrowia i życia, ostrzegają specjaliści.

- Życie z koronawirusem oznacza ostrożne życie – podsumował swoja decyzję Soeder.

I dlatego w tym roku po raz pierwszy Niemcy będą musiały obejść się bez piwnego festiwalu od czasu ostatniej wojny światowej. Ale Oktoberfest już wcześniej padał ofiarą innych epidemii - cholera sprawiła, że piwne namioty w Monachium stały puste w roku 1854 i 1873 r.

Koronawirus: znoszenie ograniczeń w krajach Europy. Czechy, ...

Producenci chmielu, miejscowe browary, cały przemysł piwny tego kraju spodziewał się, że będzie to trudny sezon. Ale odwołanie Oktoberfest to kolejny druzgocący cios, którego wpływ rozciągnie się poza festiwal i boleśnie dotknie takie sektory, jak gastronomia i hotelarstwo.

58-letni Adolf Schapfl jest właścicielem farmy o powierzchni 80 hektarów w Hallertau, małym bawarskim regionie, w którym uprawia się 90 procent chmielu w Niemczech i już liczy straty. Obserwując rośliny wyłaniające się z ziemi na jego twarzy maluje się duma i niepokój. Wyjaśnia, że w połowie kwietnia rośliny są przywiązane do specjalnych konstrukcji, więc do sierpnia chmiel wyrasta na kilka metrów. - W tym roku nie mam ludzi do zbioru chmielu – przyznaje.

EPIDEMIA KORONAWIRUSA MINUTA PO MINUCIE. RELACJE NA ŻYWO:

W podobnej sytuacji jest ponad tysiąc producentów chmielu w Hallertau, którzy wciąż czekają na pracowników sezonowych z Polski i Rumunii. Po zamknięciu granic Europy, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa, wielu pracowników utknęło w swoich domach. O tej porze roku Schapfl, który jest także prezesem Stowarzyszenia Niemieckich Hodowców Chmielu, zwykle zatrudniał około 20 polskich pracowników. Obecnie ma tylko cztery osoby, a cały region potrzebuje ich około 10 tys. - Nie chcę dramatyzować, ale brak ludzi do zbioru chmielu oznacza dla nas po prostu bankructwo, a dla Niemiec brak piwa w przyszłym roku – mówi Schapfl.

W 2018 roku Niemcy wypili średnio 102 litry piwa - w Europie tylko Austriacy i Czesi piją od nich więcej. Sektor piwowarski prowadzi teraz rozmowy z rządem, który już zezwolił pracownikom zajmującym się sezonowymi pracami na przylot specjalnych samolotów czarterowych do Niemiec. Uruchomiono także portal internetowy dla Niemców, którzy chcą ubiegać się o pracę w polu. - To trudna praca, ale mam nadzieję, że się uda pozyskać pracowników - mówi Schapfl. W międzyczasie troje jego dorosłych dzieci pomaga mu w pracach na farmie.

Oktoberfest 2017 [ZDJĘCIA] Święto piwa w Monachium, kiepska ...

Kilka kilometrów od gospodarstwa Schapfla, na drugim końcu łańcucha produkcyjnego, piwowar 25-letni Andreas Weber, ma też ogromne powody do zmartwień. Po zamknięciu restauracji i barów i odwołaniu wszystkich letnich festiwali ten młody koneser piwa zatrudniony przez browar Urban Chestnut Hallertau mówi, że popyt na piwa z takich małych browarów spada. - Nas to nie dotyczy w dużym stopniu, ponieważ tylko 10- 15 procent naszej produkcji trafia do gastronomii. Ale jeśli taki stan zawieszenia będzie trwał jeszcze kilka miesięcy, sytuacja stanie się bardzo skomplikowana - powiedział.

W pomieszczeniu, w którym chmiel fermentuje w wielkich metalowych kadziach, nic się nie zmieniło. - Wciąż produkujemy- uśmiecha się Weber, podnosząc szklankę, aby spróbować swojego piwa.

Jednak spadek produkcji zmusił browar do skrócenia godzin pracy trzech pracowników - jak w wielu 1600 browarach w Niemczech.

Bodnar nie może pełnić funkcji RPO

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie